Małopolska

Czarne chmury nad pomnikiem AK

Warszawa ma spór o pomnik smoleński na Krakowskim Przedmieściu, a Kraków od niedawna o lokalizację pomnika AK.

Próbuje się podważyć jego usytuowanie pod Wawelem. Wydawać by się mogło, że współtwórców budowy pomnika AK w Krakowie nie mogły prześladować większe trudności. Konkurs na budowę pomnika został rozstrzygnięty cztery lata temu, niedługo potem nastąpiło wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę. Prace nad monumentem jednak nie ruszyły.

W poprzednim roku została przeprowadzona zbiórka pieniędzy na ten cel. Trwała 63 dni. Tyle, ile trwało powstanie warszawskie. Udało się zebrać 362 tys. zł.

Organizatorzy zbiórki zbudowali też wirtualny pomnik żołnierzy Armii Krajowej. Na stronie popieramak.pl ponad 20 tys. osób wpisało swoje nazwiska i pseudonimy.

Monument upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej ma stanąć w Krakowie u stóp Wawelu na Bulwarze Czerwieńskim nad Wisłą. Ma tam powstać Ogród Pamięci. Przyjmie on formę wstęgi. Będzie się wiła wzdłuż konturów granicy II Rzeczypospolitej. Po jej wewnętrznej stronie architekt Aleksander Smaga zaplanował umieszczenie informacji o najważniejszych wydarzeniach i akcjach Armii Krajowej.

W fundamentach pomnika zostaną złożone ziemie z pól bitewnych żołnierzy AK. Pomysłodawcą budowy pomnika jest Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, a pomysł usytuowania go w pobliżu Wawelu oprócz środowisk kombatanckich poparł prezydent Bronisław Komorowski. Niebawem zostanie rozpisany kolejny przetarg na budowę. Tymczasem w Krakowie powstaje ruch przeciwników zbudowania pomnika AK pod Wawelem. Oskarżają jego twórców o zawłaszczanie przestrzeni publicznej. Uważają, że zaburzy przestrzeń przeznaczoną do rekreacji. Chcą nowych konsultacji. Niektórzy proponują wybudowanie go w Bronowicach, w rejonie Muzeum AK albo ronda Mogilskiego. Aleksander Smaga określa te miejsca peryferiami Krakowa.

Niedawno przedstawiciele krakowskiego magistratu zaproponowali, aby postawić pod Wawelem makietę pomnika, aby krakowianie wyrobili sobie zdanie na jego temat.

– Jesteśmy pokoleniem odchodzącym. Dajcie nam obejrzeć jeszcze ten pomnik – apeluje mjr Ryszard Brodowski, prezes małopolskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK. Mówi o okolicach Wawelu.

Czy ktoś weźmie pod uwagę jego zdanie? Czy wspaniała idea upamiętnienia AK zostanie utopiona w kolejnej polsko-polskiej wojence?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL