Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Zdrowie

Przez podwyżki cen leków chorzy rezygnujš z przeszczepów

AdobeStock
Oszczędzajšc na pacjentach po transplantacji, państwo naraża się na dużo większe wydatki.

Transplantolodzy alarmujš: coraz więcej chorych rezygnuje lub rozważa rezygnację z przeszczepu. – Niedawno dwóch chorych nefrologicznie powiedziało mi, że rezygnujš z przeszczepu, bo nie będzie ich stać na leki immunosupresyjne – mówi prof. Tomasz Grodzki, transplantolog i chirurg klatki piersiowej.

– Leki drożejš z listy na listę, nawet o kilkaset złotych, a bez nich chorzy po przeszczepach po prostu nie przeżyjš. Dlatego rezygnujš – tłumaczy Iwona Nowik z Elblšga, pacjentka po przeszczepie wštroby i działaczka ruchu na rzecz pacjentów „My przed/po transplantacji”.

Skutki na lata

– Taka decyzja nie przychodzi lekko – zaznacza profesor Grodzki. Tłumaczy, że wycofujš się najczęœciej chorzy na nerki. – A przeszczep byłby dla nich ogromnš ulgš – dodaje.

Efekt jest taki, że coraz więcej chorych woli pozostać przy refundowanych dializach, niż poddać się przeszczepowi.

– Trzy dni w tygodniu spędzone na oddziale dializ nie sš takie straszne, kiedy ma się perspektywę wydawania do końca życia kilkuset złotych miesięcznie na leki, bez których nie można żyć. Dla wielu te kilkaset złotych to cała renta – mówi Iwona Nowik.

W sprawie podwyżek leków zapobiegajšcych odrzuceniu przeszczepu pacjenci i lekarze wielokrotnie apelowali do Ministerstwa Zdrowia. Specjalne posiedzenie poœwięcone drastycznym podwyżkom cen leków po przeszczepach zwoływali już dwukrotnie również członkowie sejmowej Komisji Zdrowia. Resort odpowiada wszystkim za każdym razem tak samo: podwyżka ma zwišzek z wejœciem na listę refundacyjnš tańszych odpowiedników leków oryginalnych.

Podwyżki sš gigantyczne. Niektóre leki od marca 2017 r. podrożały o kilkaset złotych. Najjaskrawszym przykład to Valcyte – proszek do sporzšdzania roztworu, stosowany głównie u dzieci. Na poczštku ubiegłego roku kosztował 316 zł, w maju zdrożał do 558 zł, by na ostatniej, styczniowej liœcie refundacyjnej zatrzymać się na kwocie 817,48 zł. Tymczasem niektórzy pacjenci muszš kontynuować kurację nawet przez kilka lat, a to tylko niektóre z drogich leków, które biorš. 120 tabletek Myfortic przez ponad rok zdrożało z 90 zł do 436 zł, a proszek do sporzšdzania zawiesiny CellCept z 3,20 zł do ponad 100 zł.

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że ponieważ do refundacji wchodzš tańsze odpowiedniki leków, zwiększa się dopłata pacjentów do tych oryginalnych. I zapewnia, że leki generyczne sš równie skuteczne, co oryginalne.

Innego zdania sš jednak lekarze. Transplantolodzy uważajš, że lek generyczny może się minimalnie różnić od oryginalnego, a w przypadku delikatnego organizmu osoby po przeszczepie te niuanse mogš przyczynić się do odrzucenia przeszczepu.

Zdaniem prof. Grodzkiego już samo to powinno przekonać resort zdrowia do zmniejszenia dopłat pacjentów do leków. Tym bardziej że pacjent dializowany jest bardziej narażony na powikłania, które kosztujš Narodowy Fundusz Zdrowia o wiele więcej niż dopłata do leków po przeszczepach.

Miliony na powikłania

Zdaniem farmakoekonomistów skutki leczenia powikłań idš w miliony złotych. Płatnikowi, czyli NFZ, powinno więc zależeć na tym, by ich uniknšć.

– Dostępnoœć œwiadczeń opieki medycznej ma przełożenie na œwiadczenia wypłacane póŸniej przez ZUS – mówi dr Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczeń Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. – Zakładajšc, że osoby po przeszczepach będš żyły dłużej, trzeba kalkulować też to, że mimo leczenia nie wrócš do pełnego zdrowia i będš miały prawo np. do renty z tytułu częœciowej czy całkowitej niezdolnoœci do pracy. Per saldo ich leczenie może być bardziej kosztowne dla państwa. Wypychanie ludzi z systemu, przez podniesienie cen leków, to działanie w białych rękawiczkach. Pokazuje problemy, przed którymi staje państwo, które musi kalkulować, co się opłaca, a co nie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL