Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Zadania

Ustawa zmusi szpitale do udostępniania kosztów procedur

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji czeka na ustawę, która zmusi dyrektorów szpitali do podawania kosztów procedur. Wyceny świadczeń w neonatologii podało tylko 8 proc. lecznic.

W piątek piąty raz od lipca 2015 r. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zwróciła się do szpitali z prośbą o udostępnienie rzeczywistych kosztów wyceny procedur neonatologicznych z patologii noworodka, chirurgii noworodka i chirurgii niemowlęcia. Z danych, które przysłały jej 34 szpitale na 424 mające oddziały neonatologiczne, wynika, że procedury są przeszacowane nawet o 40 proc.

– Napisaliśmy o tym w kolejnym ogłoszeniu, w którym prosimy szpitale o udostępnianie danych kosztowych. I wtedy podniósł się szum, że planujemy drastyczne cięcia w opiece nad dziećmi. Tymczasem wciąż zbieramy dane – mówi Wojciech Matusewicz, prezes AOTMiT.

Wielu ekspertów uważa jednak, że szpitale mają prawo obawiać się raportowania, bo pewne procedury rzeczywiście są przeszacowane.

– Tak jak te w kardiologii interwencyjnej, które w zeszłym roku obniżono o ponad 20 proc. Tyle że nadwyżkami w kardiologii interwencyjnej szpitale pokrywały straty w procedurach niedoszacowanych w kardiologii zachowawczej. Podobnie jest z neonatologią i niedoszacowaną pediatrią – tłumaczy ekspert.

Zdaniem prof. Macieja Banacha, dyrektora Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, liczba danych, o które prosi Agencja, jest zbyt duża i wymaga zaangażowania zbyt wielu osób.

– Mamy też wrażenie, że dobrano je w taki sposób, by spowodowały niedoszacowanie procedury. A wiadomo, że niektóre dziedziny medycyny, takie jak pediatria, są niedoszacowane już na wstępie – mówi.

I zapowiada, że zwróci się do Ministerstwa Zdrowia i AOTMiT o zmianę rodzaju danych.

– Trudno zaakceptować wycenę danej procedury, jeśli do jednego worka wrzuca się małe ośrodki powiatowe i te o najwyższym poziomie referencyjności, w których procedura jest bardziej kosztochłonna. Należałoby rozważyć, by wyceny były różne dla szpitali powiatowych i instytutów czy szpitali klinicznych – tłumaczy prof. Maciej Banach.

Z problemem raportowania rzeczywistych kosztów procedur Agencja zmaga się od początku istnienia. Żaden przepis nie nakłada bowiem na świadczeniodawców obowiązku sprawozdawczości. I choć AOTMiT płaci za nią od kilku tysięcy nawet do kilkuset tysięcy złotych na szpital, to chętnych brakuje. Dane z neonatologii kosztowały Agencję kilkanaście – 20 tys. zł na szpital.

Możliwe, że za kilka miesięcy AOTMiT przestanie płacić za dane, a szpitale będą je raportować obligatoryjnie. Taki obowiązek nakłada na nie przyjęta przez rząd znowelizowana ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zwana ustawą o ratunkowym dostępie do technologii lekowych (RDTL).

– Z niecierpliwością czekamy na wejście ustawy w życie. Mamy nadzieję, że pozwoli to uniknąć takich sytuacji jak z neonatologią, gdy od półtora roku nie możemy się doprosić o dane – mówi prezes AOTMiT Wojciech Matusewicz.

Od lutego Agencja zbiera dane o rzeczywistych kosztach procedur w pediatrii. Maile wysłała do wszystkich szpitali mających oddziały pediatryczne.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL