Zadania

Uchwały krajobrazowe w miastach w sprawie reklam, szyldów oraz grodzenia osiedli

Fotorzepa, Piotr Guzik
W Łodzi nie wolno blachą falistą ogrodzić działki, a w Warszawie powiesić informacji o firmie na oknie mieszkania na trzecim piętrze.

Kraków, Gdańsk,Warszawa oraz inne duże miasta mają już gotowe projekty uchwał krajobrazowych dotyczących reklam, szyldów oraz grodzenia osiedli. W niektórych takie uchwały już obowiązują. Wśród nich jest pierwsze miasto wojewódzkie: Łódź.

Centra bez billboardów

Uchwała krajobrazowa w Łodzi obowiązuje od nowego roku. Miasto podzielono na trzy obszary: zero (ul. Piotrkowska, która była już objęta ochroną jako park kulturowy), pierwszy (większa część historycznego centrum) i drugi (postała część miasta).

– Przyjęliśmy zasadę, że im dalej od centrum, tym rygory lokalizowania reklam są łagodniejsze – tłumaczy Bartosz Poniatowski z Biura Architekta Miasta Łodzi.

W strefie zero nie wolno w ogóle wieszać dużych reklam, w pierwszej – dopuszczalne są nieduże podświetlane tablice typu citylight. Wielkoformatowe są legalne w strefie drugiej, ale z ograniczeniami. Uchwała przewiduje też różne okresy dostosowawcze. W strefie pierwszej rok, w drugiej pięć lat, ale nie zawsze.

– Postanowiliśmy jednak, że reklamy najbardziej niepożądane dla mieszkańców, jak migające napisy lub te wyświetlane na ekranach, banery, bez względu na obszar też mają zniknąć za rok – wyjaśnia Bartosz Poniatowski.

Warszawa, Gdańsk czy Kraków też będą podzielone na strefy o różnych rygorach. Żadne miasto nie przyjęło jeszcze jednak odrębnej uchwały określającej cennik reklam na swoim terenie.

Szyldy pod wymiar

Łódzcy przedsiębiorcy muszą też do uchwały dostosować swoje szyldy.

– Dajemy rok w obszarze pierwszym i dwa lata w drugim – mówi Bartosz Poniatowski. – Każda firma ma możliwość wyboru do trzech sztuk szyldów z dopuszczonego katalogu. Sama może zdecydować, czy chce np. nakleić litery na oknie, powiesić szyld na elewacji czy też na wysięgniku.

Rygory co do szyldów mają też być w Warszawie.

– Zasady będą jednolite w całym mieście. Szyldy będą mogły wisieć w strefie parteru i mieć szerokość nie większą niż metr – tłumaczy Wojciech Wagner z Urzędu Miasta w Warszawie. – Będzie zakazane wieszanie szyldów czy informacji wyżej, np. na oknach mieszkań na trzecim piętrze.

Grodzić czy nie

Uchwały miast zawierają też zapisy dotyczące ogrodzeń.

Łódź nie zakazuje grodzenia osiedli, ale wyłącza stosowanie części materiałów, np. blachy falistej czy płyty pilśniowej. Nie można też ogrodzeniem przeciąć drogi wewnętrznej czy chodnika. Spółdzielnie i wspólnoty mają dziesięć lat na dostosowane się do tych zasad.

W Warszawie znikną ogrodzenia peerelowskich osiedli, tj. wybudowanych przed 1989 r. Nowe będzie można stawiać, tylko gdy tak jak Łodzi nie przetną dróg i chodników i nie zajmą zbyt dużej powierzchni.

– Projekt uchwały skonsultujemy w kwietniu z mieszkańcami – mówi Wojciech Wagner.

W Krakowie konsultacje odbyły się w 2016 r. Część mieszkańców była przeciwna grodzeniu. W Gdańsku na razie grodzeniem osiedli nie chcą się zajmować.

– To trudny społecznie temat, dyskusje będą trwały, a trzeba szybko przygotować część reklamową – wyjaśnia Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska.

Co mówią przepisy

Radni mogą dużo zabronić

Obowiązująca od 11 września 2015 r. ustawa krajobrazowa daje radom gmin prawo do określania w formie uchwał:

> gdzie i jakie reklamy można umieszczać, jakie mają mieć gabaryty, a także z jakich materiałów budowlanych mogą być wykonywane,

> zasad dotyczących grodzenia nieruchomości, wyglądu i gabarytów parkanów oraz wyglądu i gabarytów szyldów na swoim terenie oraz czasu na dostosowanie ich do nowych zasad.

> Ustawa wprowadza wysokie grzywny za umieszczanie reklam niezgodnych z uchwałą rady gminy.

> Samorządy mogą też określić w odrębnej uchwale wysokość opłaty za wiszące reklamy. Stawki nie mogą przekroczyć maksymalnych z ustawy, czyli 40-krotności opłaty reklamowej.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL