Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Zadania

Trzeba rozliczać odbiór odpadów

Fotolia.com
Gminy muszš kontrolować czy zebrane selektywnie odpady kierowane sš do instalacji, które majš odpowiedni status i pozwolenia – mówi Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

- Jakie istotne zmiany dla samorzšdów przynosi po 1 stycznia 2018 r. nowelizacja ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi?

Ustawa ta wišże się z dodatkowš sprawozdawczoœciš oraz obowišzkami kontrolnymi. Przepisy, które wprowadza nowelizacja zostały jedynie doprecyzowane. Chodzi o to, żeby rzetelnie przedstawiać w sprawozdaniach poziomy odzysku i recyklingu, które musimy również sprawozdawać Komisji Europejskiej. Tak, by dla wszystkich uczestników rynku – zarówno gmin, mieszkańców, jak i firm odbierajšcych i przetwarzajšcych odpady, pojawiła się motywacja do faktycznego odzysku i wykorzystania odpadów jako surowiec, a nie do kreatywnej sprawozdawczoœci, gdzie na papierze wszystko się zgadza i poziomy recyklingu sš osišgane. Natomiast przyglšdajšc się bliżej faktycznym efektom można mieć wštpliwoœci.

- Rozumiem, że wczeœniej zasady sprawozdawczoœci nie były usystematyzowane w skali całego kraju?

Nie były doprecyzowane. Ostatnie nowelizacje, zarówno ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, jak i ustawy o odpadach, która też niedawno została zmieniana, a wczeœniej wprowadzenie rozporzšdzenia ministra œrodowiska ws. selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, które okreœla jednolite w całym kraju standardy selektywnego zbierania odpadów, służš przede wszystkim uszczelnieniu systemu i ograniczeniu różnych patologicznych zjawisk. Niestety, sš one na tym rynku w postaci handlu kwitami recyklingowymi, czyli poœwiadczania recyklingu w sposób, powiedzmy, nie do końca zgodny obowišzujšcymi przepisami. Szara strefa wykorzystuje luki w prawie, ale nieraz także jawnie je łamie. Skutkuje to porzucaniem odpadów w żwirowiskach i innych miejscach do tego nieprzeznaczonych, czy podejrzanymi pożarami magazynowanych odpadów, nie wspominajšc już o największym zagrożeniu, jakim sš odpady niebezpieczne, różnego rodzaju trucizny, które odnajdujš się porzucone w różnego rodzaju nielegalnych magazynach.

- I myœli Pan, że samo doprecyzowanie przepisów wystarczy, by ukrócić te patologie?

Samo doprecyzowanie – na pewno nie. Bez wštpienia potrzebne jest jeszcze wprowadzenie bazy danych o odpadach. Już od 24 stycznia 2018 r. jej pierwsze moduły zostanš wprowadzone do użytku na podstawie znowelizowanej ustawy o odpadach. Da to możliwoœć rzetelnej oceny iloœci wytwarzanych odpadów jak również ich œledzenia oraz œcisłego ewidencjonowania. No i wreszcie musi być kontrola. To ona jest obecnie największym mankamentem i słaboœciš naszego systemu, zarówno na poziomie gmin, jak i ochrony œrodowiska. Konieczne jest wzmocnienie odpowiednich służb kontrolnych oraz zwiększenie sankcji za nielegalne postępowanie z odpadami, przede wszystkim po to, by tego typu patologiczne sytuacje nie były traktowane z pobłażaniem. A niestety, często sšdy tak do tego podchodzš, – jeœli w ogóle sprawa zostanie skierowana do sšdu, to jest kwalifikowana jako wykroczenie, albo czyn o niskiej szkodliwoœci. Tymczasem działania takie powinny być traktowane, jako przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Do domknięcia tego systemu konieczne jest także egzekwowanie od wprowadzajšcych na rynek opakowania dopłat do zbierania selektywnego, transportu i przetwarzania odpadów, przede wszystkim opakowaniowych, choć nie tylko. Do tej pory producenci wprowadzajšcy towary w opakowaniach na nasz krajowy rynek ponoszš jedynie symboliczne opłaty na koszty zagospodarowania odpadów.

- Kontrolę sprawujš służby gminne?

Tak, majš one przede wszystkim obowišzek kontrolować wywišzywanie się z obowišzku selektywnego zbierania odpadów przez mieszkańców, jak również odpowiedniego postępowania z nimi, choćby niepalenia nimi w piecach domowych. Gminy muszš jednak kontrolować również wykonywanie obowišzków wynikajšcych z umów, zawartych z firmami odbierajšcymi odpady. Czy te zebrane selektywnie odpady póŸniej rzeczywiœcie przetwarzajš i kierujš do tych instalacji, które majš odpowiedni status, zgody i zezwolenia. Trzeba rozliczać wykonanie tych umów, za które w końcu gmina – czyli ogół mieszkańców – płaci. I realizować obowišzki, które zazwyczaj w tych umowach sš zapisane.

- Czy nowelizacja daje gminom jakieœ nowe narzędzia kontroli, albo chociaż wzmacnia te istniejšce?

W mojej opinii niedostatecznie. Jeszcze ten system jest dziurawy. Chociaż zasadniczym problemem jest też to, że brakuje odpowiednich specjalistów, którzy sprawowali by kontrolę. Szczególnie jest to widoczne na poziomie Inspekcji Ochrony Œrodowiska. W urzędach tych jest zbyt mało inspektorów, którzy mogliby rzetelnie kontrolować postępowanie z odpadami i instalacje, które je przetwarzajš, i ogólnie zgodnoœć z obowišzujšcym prawem.

- Czy Pana zdaniem realizacja nowych przepisów będzie dużym wyzwaniem i wysiłkiem dla gmin?

Oczywiœcie, sš to jakieœ dodatkowe obcišżenia, ale gminy z pewnoœciš będš w stanie im podołać.

- Z tego co wiem, jest to kwestia wdrażania większej unijnej reformy ochrony œrodowiska. Jakie jeszcze zmiany czekajš nas w najbliższym czasie?

W przyszłym roku i myœlę, że nawet w pierwszym półroczu, zostanie przyjęty cały pakiet nowelizacji dyrektyw, które dotyczš gospodarki odpadami. Będzie to zarówno ta główna dyrektywa ramowa, okreœlajšca ogóle zasady postępowania z odpadami, jak również dyrektywy dotyczšce opakowań, składowisk odpadów, zużytego sprzętu elektronicznego i elektrycznego, zużytych baterii czy akumulatorów, ale też i zużytych pojazdów. To będzie kompleksowa zmiana unijnych przepisów, pod hasłem „gospodarka o obiegu zamkniętym". Jednš z zasadniczych i niezwykle istotnych zmian, do których już trzeba się przygotować i wdrażać do krajowego ustawodawstwa, jest zasada rozszerzonej odpowiedzialnoœci producenta. A więc finansowanie przez wprowadzajšcych na rynek okreœlone produkty i opakowania, które się stajš póŸniej odpadem póŸniejszego ich zagospodarowania. Czyli, przede wszystkim ich zebrania selektywnego i przetworzenia, tak, aby rozwijał się recykling. To jest jednoznaczny i konieczny kierunek nowelizacji dyrektyw unijnych.

- Jak Pana zdaniem ta zmiana wpłynie na relacje samorzšdu z sektorem prywatnym? Będzie zachęcać do partnerstwa, czy raczej sprawi, że gminy będš jeszcze bardziej kontrolować przedsiębiorców, powodujšc dla nich dodatkowe obowišzki?

Myœlę, że nawet w obowišzujšcym systemie gospodarki odpadami, jest koniecznoœć partnerskiej współpracy gmin z firmami prywatnymi. Natomiast oczywiœcie może polegać to w najprostszym wydaniu na organizacji przetargów i doskonalenia tej formy udzielania zamówień w zakresie odbierania i zagospodarowania odpadów. Cały czas mamy, bowiem problem z kryterium najniższej ceny przy zamawianiu tych usług. Ale jest także przestrzeń do wspólnych przedsięwzięć z zakresu partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie i eksploatacji instalacji do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów. To jest wielka szansa, z której warto korzystać. Powinna przynieœć profity zarówno gminom, jak i przedsiębiorcom i być najbardziej efektywna, w ostatecznym rozrachunku dla mieszkańców i ich portfeli. Natomiast wprowadzenie zasady rozszerzonej odpowiedzialnoœci producenta, będzie skutkowało tym, że przemysł będzie ponosił koszty selektywnego zbierania, transportu i zagospodarowania odpadów, które dotychczas ponoszone sš przez obywateli i finansowane przede wszystkim z ich opłat. Jest to więc szansa dla gmin na to, że opłaty dla mieszkańców nie będš drastycznie wzrastać.

- Na czym dokładnie polega ta zasada rozszerzonej odpowiedzialnoœci?

To nie jest nic nowego. W krajach Unii Europejskiej, zarówno starych jak i nowych, ta zasada jest już wprowadzona. Upraszczajšc – producent ponosi specjalnš opłatę za każde opakowanie, które wprowadza na rynek. Podobnie będzie od stycznia z torebkami foliowymi w sklepach. Te opłaty, który ponosi producent, to œrodki celowe, które będš wpłacane na rachunek wyspecjalizowanych organizacji odzysku opakowań, lub na rachunek urzędów. Podmioty te sš zobowišzane, w zamian za te œrodki, zapewniać recykling odpadów opakowaniowych. Więc w każdym produkcie będzie „zaszyta" opłata za zagospodarowanie tego opakowania. Tylko w założeniu ona nie powinna być podatkiem czy karš, ale przede wszystkim ma motywować producentów do tego, żeby ograniczać iloœć opakowań i zmniejszać ich masę. A przede wszystkim, żeby były to opakowania łatwe w przetworzeniu. Bowiem te trudne i kosztowne w recyklingu, będš obłożone wyższš opłatš więc nie będzie się opłacało ich wykorzystywać. Jest to więc taki instrument, który funkcjonuje od wielu lat w krajach Unii Europejskiej, jest zapisany w starych dyrektywach, a w Polsce się jeszcze, niestety nie przyjšł.

- Ale czy te opłaty nie zostanš przerzucone na klientów, czyli także mieszkańców gmin?

Obecnie producenci opakowań czy towarów opakowanych, które wprowadzajš na rynek, powinni w cenie produktu uwzględnić opłatę. I sš producenci, którzy tak robiš. To symboliczne opłaty, w wysokoœci kilku groszy za plastikowe opakowanie, czy butelkę. Ale z masy tych opakowań powstajš fundusze, które w innych krajach, takich jak Niemcy czy Francja, od wielu lat zapewniajš to, że selektywna zbiórka i recykling sš opłacalne. Inaczej wprowadzamy selektywnš zbiórkę i mieszkańcy segregujš odpady, ale tak jak u nas – nie majš wielkiej motywacji, bo to różnica w opłacie za œmieci dwóch czy pięciu złotych miesięcznie. Nie stanowi to dostatecznego bodŸca do porzšdnej segregacji. Te opłaty po ich wprowadzeniu nie będš miały istotnego wpływu na cenę produktów, bo na rynku jest konkurencja. Tak jak powiedziałem – będš one motywowały producentów do tego, by projektowali produkty i opakowania w taki sposób, żeby one były „Eko".

- Do kogo trafiš fundusze z opłat?

Powinny trafiać do Organizacji Odzysku Opakowań, które zawrš umowy z przedsiębiorcami wprowadzajšcymi na rynek i w ich imieniu, w zamian za te opłaty zorganizujš system odzysku opakowań. Natomiast, czy w praktyce te œrodki w częœci trafiš do budżetów gminnych, to trudno przesšdzić, bo ta nowelizacja jest jeszcze przed nami i miejmy nadzieję, że w przyszłym roku zostanie zgłoszona przez ministerstwo œrodowiska. Natomiast na pewno będzie to strumień pieniędzy, które powinny wspierać i obniżać niejako koszty dla mieszkańców.

- Czyli będzie to jakieœ odcišżenie budżetów gmin? Będš one mogły obniżyć opłaty za odbiór odpadów?

A przynajmniej ich nie podnosić. Koszty, bowiem wzrastajš, a od nowego roku obowišzuje rozporzšdzenie Rady Ministrów, które znaczšco podnosi w kolejnych latach opłaty za składowanie odpadów. I to jest dobre rozwišzanie, bo konsekwentnie powoduje, że trzeba odpady segregować, że będzie się to bardziej opłacało wszystkim, bo ich składowanie będzie bardzo, bardzo drogie. Żeby te koszty nie zostały w prosty sposób przerzucane na mieszkańców, to muszš poprawić się dodatkowe instrumenty, w postaci opłat produktowych, służšcych dofinansowaniu zbierania i przetwarzania odpadów.

- Jakš częœć wszystkich odpadów stanowiš opakowania?

Częstokroć ich masa to ok. 40–50 proc. masy wszystkich œmieci. Sš one o tyle istotne w strumieniu odpadów komunalnych, że można je w sposób tani i doœć prosty skierować do recyklingu.

- Sš może jakieœ szacunki (np.: na podstawie danych z innych krajów) o ile wzroœnie poziom odzysku œmieci dzięki tym zmianom?

Trudno to stwierdzić, dopiero w kolejnych latach zobaczymy efekty. Wiadomo tylko, że do 2020 r., co najmniej połowę odpadów, które wytwarzamy w gospodarstwach domowych powinniœmy kierować do recyklingu. Teraz daleko nam do tego poziomu – przetwarzamy niespełna 30 proc., chociaż dane w tej kwestii sš bardzo rozbieżne. Zmiany na poziomie UE zmierzajš do tego, by już w 2030 r. do składowania trafiało, co najwyżej 5 proc. odpadów z gospodarstw domowych. Również spalanie œmieci (tzw. odzysk energetyczny) nie jest szczególnie preferowane w gospodarce o obiegu zamkniętym. Nacisk kładzie się przede wszystkim na zapobieganie powstawaniu odpadów, czyli przede wszystkim ograniczaniu masy odpadów wprowadzonych na rynek, choćby opakowań i w konsekwencji kierowanie możliwie największej ich iloœci do przetworzenia.

podstawa prawna: Ustawa z dnia 12 paŸdziernika 2017 r. o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2017 r., poz. 2056)

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL