Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Chcemy w zarzšdach znaleźć adwokatów CSR

Fotorzepa, Piotr Guzik
Dominika Bettman, prezes ds. finansowych Siemens Polska, prezes Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB) i członkini zespołu ds. zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialnoœci przedsiębiorstw przy ministrze rozwoju.

Rz: Coraz więcej firm podejmuje działania, które majš być przejawem ich społecznej odpowiedzialnoœci, lecz często traktujš je jako element marketingu czy HR. Zupełnie inaczej podchodzš do tego dojrzałe rynki i dojrzałe firmy, dla których CSR jest integralnym elementem strategii. Dlaczego warto rozwijać ten model CSR?

Dominika Bettman: Jakiœ czas temu ukuto sformułowanie, że CSR umarł, bo może rzeczywiœcie umarł jako otoczka marketingowa. Coraz częœciej pojawiajš się natomiast firmy – najlepsze wzorce pochodzš tu z międzynarodowych korporacji – gdzie CSR stanowi nieodłšczny element strategii, jest w krwiobiegu biznesu. Buduje się produkty i rozwišzania, które sš społecznie odpowiedzialne, spełniajš wszystkie wymogi odpowiedzialnego biznesu. Wtedy korzystajš wszyscy interesariusze, w tym klienci, pracownicy, otoczenie społeczne, a także inwestorzy. Chodzi bowiem również o finanse, by była to inwestycja i to inwestycja z dobrym zwrotem. Zwrot ze społecznie odpowiedzialnych inwestycji występuje w większoœci firm międzynarodowych. Sš też takie przykłady polskich.

Kiedy w Polsce ten model CSR stanie się normš?

Wszystko ku temu zmierza: mamy już dyrektywy ONZ, mamy dyrektywę unijnš i wreszcie mamy zespół ds. zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialnoœci przedsiębiorstw w ramach Ministerstwa Rozwoju. Tam kreuje się pewien sposób podejœcia do CSR. Nie chodzi o to, by coœ narzucać, gdyż to, co narzucone, staje się z czasem niewygodne, zwłaszcza w Polsce, gdzie nie lubimy być do niczego zmuszani. Lubimy natomiast sytuację, w której jesteœmy przekonani, że to co robimy ma sens, gdyż jesteœmy bardzo pragmatyczni. Właœnie w tym kierunku zmierzajš działania różnych organizacji w Polsce – aby uczynić rozwišzania CSR pragmatycznymi.

W sierpniu powołano paniš do zespołu ds. zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialnoœci przedsiębiorstw przy MR. Jakie wyzwania stojš przed jego członkami?

Przede wszystkim chodzi o popularyzację CSR oraz o edukację. Bardzo ważna jest edukacja, gdyż wiedza na temat CSR nie jest jeszcze powszechna. Mylony był z marketingiem czy z promocjš czegoœ, co było np. sponsoringiem albo filantropiš. To także sš bardzo wartoœciowe obszary, tylko nie należy ich mylić z CSR. Dlatego głównym wyzwaniem jest dotarcie do nieprzekonanych: trzeba znaleŸć adwokatów tej idei w firmach, które jeszcze nie rozumiejš jak ważnym elementem rozwoju może być CSR. Bardzo ważne jest także to, by docierać do ludzi z wysokich poziomów zarzšdzania. To także jest moja osobista misja. Wywodzę się z biznesu, pracuję w zarzšdzie dużej korporacji, więc liczę, że moja dotychczasowa działalnoœć poza FOB pozwoli mi przekonać koleżanki i kolegów, by na posiedzeniach zarzšdów firm rozmawiać o społecznej odpowiedzialnoœci biznesu, aby wzmocnić przekaz. Tak by nie była to tylko działalnoœć wybranych zespołów roboczych, lecz by przy planowaniu strategicznym brać pod uwagę CSR.

W czerwcu została pani prezeskš Forum Odpowiedzialnego Biznesu, stajšc jako pierwsza osoba z samego „serca" biznesu na czele dużej organizacji pozarzšdowej. Jak pani widzi swojš misję w FOB?

Muszę przyznać, że bardzo się ucieszyłam z tej propozycji, ponieważ moja firma należy do tych międzynarodowych korporacji, gdzie społeczna odpowiedzialnoœć biznesu, różnorodnoœć zajmujš bardzo wysokie miejsce w hierarchii. Ponieważ połšczyłam działalnoœć biznesowš z działalnoœciš społecznš, mogę się dzielić doœwiadczeniem z dużej korporacji, ułatwiać firmom zdobywanie doœwiadczeń. Moja działalnoœć będzie zmierzała do tego, by poszerzać bazę członków FOB – firm, które chcš tworzyć raporty CSR, chcš się dzielić najlepszymi praktykami. Ich liczba roœnie, a jakoœć raportów społecznych jest coraz lepsza. Gdy dzielimy się najlepszymi praktykami na podstawie własnych doœwiadczeń, jesteœmy najbardziej wiarygodni.

W 2018 r. kilkaset dużych firm tzw. Jednostek Zainteresowania Publicznego – wraz ze sprawozdaniami finansowymi ma opublikować poszerzonš wersję informacji niefinansowych. Czy to wpłynie na rozwój CSR?

Bardzo na to liczę. Do tej pory sprawozdanie finansowe było najważniejszš informacjš, jakš firma podawała o sobie publicznie. Teraz pojawi się sprawozdanie niefinansowe, w którym można się pochwalić najlepszymi praktykami w tych obszarach, które były nieznane wielu interesariuszom. Najczęœciej wiedzieli o nich pracownicy, stali klienci, ale już społecznoœć lokalna nie zawsze była o tych działaniach informowana. Spodziewam się więc, że to przyczyni się do popularyzacji CSR i podniesie ogólnš œwiadomoœć społeczeństwa – by potrafiło rozpoznać autentycznie inicjatywy CSR.

Kogo powinny zainteresować niefinansowe informacje firm?

Ich potencjalnym odbiorcš sš lokalne społecznoœci, które poszukujš wsparcia w różnych inicjatywach, oraz samorzšdy. Raporty niefinansowe mogš być również ważne dla inwestorów oraz dla potencjalnych pracowników. Demografia nam nie sprzyja, mamy coraz mniej absolwentów, więc trzeba o nich konkurować. A młodzi ludzie chcš przede wszystkim transparentnoœci, chcš wiedzieć, co dana firma robi. Bardzo się cieszę, że młode pokolenie stawia nam wymagania. To jest kolejny czynnik, który trzeba brać po uwagę, decydujšc się, czy idziemy w CSR czy nie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL