Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Litewski minister: Chcemy produkować energię

materiały prasowe
W długiej perspektywie priorytetem będš OZE – mówi minister energetyki Litwy Žygimantas Vaiči?nas.

Rz: Litwa pozostanie krajem importujšcym większoœć energii od sšsiadów?

Žygimantas Vaiči?nas: Po zamknięciu elektrowni atomowej w Ignalinie Litwa z kraju UE eksportujšcego najwięcej energii stała się największym importerem. Sytuacja zmieniła się, kiedy zaczęły działać łšcza energetyczne ze Szwecjš i Polskš oraz terminal gazu skroplonego w Kłajpedzie. W 2016 r. importowaliœmy tš drogš ok. 60 proc. gazu. Moce terminalu były wykorzystywane intensywniej niż w terminalach LNG w innych krajach. Wszystkie wspomniane Ÿródła powodujš, że rynek energii jest zdrowy i konkurencyjny. Ale sytuacja, w której ok. 80 proc. zużywanej na Litwie energii pochodzi z importu, nie jest najlepszym wariantem z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

Zatem zmiana strategii...

Własne, pewne i konkurencyjne Ÿródła energii sš niezbędne dla bezpieczeństwa i niezawodnoœci systemu energetycznego. Dlatego w długiej perspektywie dšżyć będziemy do zapewnienia maksymalnie dużej miejscowej generacji (pršdu – red.), która byłaby optymalna pod względem bezpieczeństwa i ceny. Obecnie pracujemy nad odnowieniem narodowej strategii energetycznej. Zawarty w niej będzie kierunek rozwoju na najbliższe pięć lat, w tym rozwój własnych mocy wytwórczych. Dšżšc do zmniejszenia zależnoœci od importu, rozpoczęliœmy realizację działań skierowanych na bardziej oszczędne i efektywne wykorzystywanie energii. Obejmujš one nie tylko renowację budynków mieszkalnych, ale też nieefektywnych energetycznie obiektów użytku publicznego. Jednym z priorytetów jest też rozwój małej energetyki, tzw. prosumenckiej, w której każdy użytkownik energii jest jednoczeœnie jej wytwórcš. W długiej perspektywie – do 2050 r. – priorytetem będš odnawialne Ÿródła energii (OZE). To z nich będzie pochodziła największa częœć energii. W krótkiej perspektywie będzie to kombinacja OZE i energetyki systemowej.

Zrezygnujecie z rozbudowy łšczników, np. drugiego kabla do Szwecji?

Do końca 2018 r. będzie wykonana ocena kosztów i korzyœci dodatkowego połšczenia ze Szwecjš. Jeœli okaże się to uzasadnione ekonomicznie, to rozpoczniemy realizację inwestycji. Jest ona przewidziana w zatwierdzonym w ubiegłym roku programie rzšdu, jak też w planie jego realizacji.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne proponujš budowę kabla z Władysławowa do Kłajpedy. Miałby on zabezpieczać pracę działajšcego już łšcznika LitPol Link. Czy Litwie podoba się taka alternatywa dla budowy drugiej linii napowietrznej z Polski (LitPol Link2)?

Proponowany przez PSE morski kabel mógłby być rozpatrywany jako alternatywa dla zapewnienia lepszej wymiany energii między Polskš i Litwš oraz wszystkimi krajami bałtyckimi. Jednak taki kabel nie miałby bezpoœredniego wpływu na projekt synchronizacji systemów (państw bałtyckich i reszty UE – red.). Decyzja o realizacji takiego rozwišzania (kabel podmorski – red.) mogłaby być podyktowana rosnšcym popytem na energię w krajach bałtyckich oraz analizš kosztów i zysków. Dokonujšc jej, należałoby wzišć pod uwagę także możliwoœci przyłšczenia farm wiatrowych.

Czy operatorzy systemów już rozmawiajš o parametrach i harmonogramie połšczenia?

Dyskusje między Litgridem i PSE na temat podmorskiego połšczenia dopiero się rozpoczęły. Na razie jest za wczeœnie, by mówić o terminie realizacji czy o mocy.

W punkcie dotyczšcym włšczenia farm morskich do projektu widać zgodnoœć litewskiej wizji z prezentowanš przez PSE. Czy jest też porozumienie co do sposobu synchronizacji? W Polsce nie ma chęci do budowy LitPol Link2.

Oceny operatorów, specjalistów i ekspertów JRC (Wspólne Centrum Badawcze przy Komisji Europejskiej) oraz ENTSO-E (zrzeszajšce operatorów systemów przesyłowych) pozwalajš sšdzić, że do synchronizacji krajów bałtyckich z sieciami Europy kontynentalnej może wystarczyć jedno, już działajšce połšczenie LitPol Link. Jest ono wystarczajšce do zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania systemu. W tej sprawie jest zgoda między litewskim i polskim operatorami systemów przesyłowych. Obecnie intensywnie rozmawiamy z KE i innymi krajami członkowskimi o kierunku synchronizacji systemów przesyłowych. W najbliższym czasie musimy zadecydować, który scenariusz wybrać.

Polska widziałaby Bałtów we wspólnym rynku mocy. Jak twierdzi prezes PSE, rozmowy już się toczš. Co na to Litwa i inne kraje bałtyckie? Bylibyœcie zainteresowani?

Wiemy o tworzonym w Polsce modelu rynku mocy. Z naszych informacji wynika, że jest on obecnie uzgadniany z generalnym dyrektoriatem ds. konkurencji Komisji Europejskiej. Zanim jednak model rynku mocy nie zostanie potwierdzony, jest za wczeœnie, aby rozważać konkretne projekty, w których Litwa mogłaby albo chciałaby uczestniczyć.

A byłyby takie projekty?

Obecnie operatorzy systemów przesyłowych krajów bałtyckich wspólnie szykujš studium adekwatnoœci generacji krajów bałtyckich. Zostanie ono zakończone na przełomie kwietnia i maja tego roku. Dopiero wtedy będziemy mieli jasnoœć co do zapotrzebowania na moce w naszych krajach. To wpłynie na ewentualne dyskusje o międzypaństwowej wymianie.

Czy firmy i instytucje litewskie byłyby zainteresowane wejœciem do polskich projektów, np. farm wiatrowych na morzu? Czy takie rozmowy się odbywajš?

Ministerstwo Energetyki nie bierze udziału w takich dyskusjach. Nie wykluczamy jednak, że nasze przedsiębiorstwa sš tym zainteresowane.

CV

Žygimantas Vaiči?nas objšł stanowisko ministra energetyki w gabinecie Sauliusa Skvernelisa w grudniu 2016 r. Wczeœniej był m.in. wiceministrem energetyki (2011–2012) i doradcš ministra energetyki Jarosława Niewierowicza. W 2014 r. został attache ds. energii w przedstawicielstwie Litwy przy UE.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL