Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady

Różowe Porsche? To dla mnie horror

Michael Mauer, szef projektantów Porsche AG
www.porsche.com
Pojawienie się aut z napędem elektrycznym to dla nas, projektantów, ogromna szansa na zmianę systemu pracy od samego poczštku i robienia rzeczy, które były wczeœniej niemożliwe - mówi Michael Mauer, szef projektantów Porsche AG, w rozmowie z Danutš Walewskš.

Porsche to jedna z kilku marek w œwiatowej motoryzacji starajšca się, aby nawet z daleka była rozpoznawalna. Kiedy przygotowuje się pan do zaprojektowania nowego modelu z góry wiadomo, jak dużo można w nim zmienić w porównaniu z poprzedniš edycjš?

Teoretycznie mogę zmienić wszystko. Podkreœlam: „teoretycznie”. Ale każdy kolejny model musi być rozpoznawalny, że należy do rodziny Porsche i ma silne zwišzki z poprzednikami. Tak więc w praktyce wiadomo, jakie sš ograniczenia. Czyli w praktyce musi być widoczne, że to jest Porsche, ponieważ to właœnie ma dla marki niebywałš wartoœć. Zadaniem projektanta jest tę wartoœć przenosić do kolejnych modeli. 

Ma pan za sobš projekty kilku kolejnych modeli. Który był największym wyzwaniem?

Nie ma znaczenia, czy jest to 911, Boxter, Panamera czy Cayenne. Za każdym razem jest inne wyzwanie. Dla mnie 911 jest modelem wyjštkowym, ponieważ był najważniejszy dla marki. Chociaż w tej chwili na przykład sprzedajemy więcej Cayenne, ale trzonem naszego biznesu pozostaje 911. Dlatego kiedy przymierzamy się do zmiany czegokolwiek właœnie w 911, sami siebie pytamy po sto razy, czy rzeczywiœcie jest to niezbędne.

Jest pan w Porsche od 14 lat. Które decyzje od tego czasu uważa pan za kluczowe dla stylistyki?

Kiedy przyszedłem do firmy decyzja o produkcji Cayenne była już podjęta. Z mojego punktu widzenia krok był znacznie większy niż wówczas, kiedy zdecydowano o produkcji Panamery, która jest bardzo blisko linii aut sportowych. Dla nas zaprojektowanie tego auta było znacznie łatwiejsze.

Rynek się zmienia. Pojawiły się auta z napędem elektrycznym, jest mnóstwo nowych materiałów, które motoryzacja przejęła z aeronautyki. Jak te wszystkie zmiany zmieniajš pana pracę?

To dla nas, projektantów, ogromna szansa na zmianę systemu pracy od samego poczštku i robienia rzeczy, które były wczeœniej niemożliwe. Najczęœciej jest to ogromne ułatwienie. Ale w sytuacji, kiedy zmienia się napęd auta ze spalinowego na alternatywny, wpływ jest o wiele większy, zwłaszcza w segmencie aut sportowych. Ale zawsze jest fajnie mieć jakieœ nowe możliwoœci.

Tyle że auto elektryczne musi wyglšdać inaczej z jednej strony, a z drugiej musi być widać, że jest to Porsche?

Jako marka mam swobodę w podejmowaniu decyzji, co tak naprawdę chcę zmienić. Można więc zdecydować, że auto z napędem elektrycznym powinno wyglšdać inaczej, niż reszta naszych modeli. Musimy pokazać, że została zastosowana nowa technologia. Ale moim zdaniem w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z silnš markš, bo Porsche samo w sobie największš wartoœć w przypadku aut z napędem elektrycznym skupiamy się raczej na detalach. Czyli postrzeganie ma być takie: o, to jest Porsche. A dopiero potem: o, ale technologia jest nowa. Wybraliœmy innš strategię od większoœci marek, które chcš, aby ich auta elektryczne wyraŸnie się wyróżniały. Grilla nie ma żaden nasz model. Ale możemy zagrać kształtem œwiateł. W 911 zawsze będš okršgłe. W Cayenne i Panamerze ich kształt jest zupełnie inny. Więc zdecydowaliœmy, że to œwiatła będš wyróżniać elektryczny model Mission E, który znajdzie się w sprzedaży w 2019 roku. Sš one zupełnie inne, niż w reszcie naszych aut.

Jak na te zmiany reagujš dostawcy komponentów?

Sš teraz znacznie bardziej zintegrowani z producentami i całym procesem projektowania. Nad nowymi technologiami pracujemy wspólnie.

Jak dzisiaj wyglšda proces projektowania? Czy cyfryzacja i nowe technologie też go zmieniły?

Składa się z trzech etapów. Zaczynamy od architektury pojazdu: wysokoœci, długoœci. Proporcje muszš być właœciwe. Wtedy też zaczynajš się dyskusje z działem sprzedaży i marketingu. Oni doskonale wiedzš, czego oczekuje ich klient: większej przestrzeni, czy mniejszej. Etap drugi, to tradycyjne projektowanie. Wtedy zaczynamy pracować nad stylistykš i przygotowujemy modele w skali i modele wirtualne.

Nadal pracujemy z glinš, bo każda marka ma własnš metodykę pracy. Ale moim zdaniem w przypadku marek z segmentu premium praca powinna być wykonywana częœciowo ręcznie. Jeœli ktoœ wydaje 100- 200 tys. euro za auto, to powinien mieć poczucie, że płaci za coœ, co różni się od produkcji masowej. I etap trzeci: pokazujemy nasze propozycje zarzšdowi. Wtedy zapada decyzja które warianty powinny zostać wykonane w proporcjach 1:1, chociaż nadal w glinie. Wówczas wybiera jeden model. Na końcu to prezes podejmuje ostatecznš decyzję i zostaje wyprodukowany model prototypowy.

Zdarzajš się panu momenty dużego rozczarowania w tym procesie?

Co chwilę jestem nieszczęœliwy (œmiech). Ale rozumiem, że jesteœmy krytykowani, zadaje się nam pytania, bo auto, jakie projektujemy musi być potem wyprodukowane i sprzedane. Przyznam, że zdarza mi się, że jakiegoœ detalu nie lubię. Muszę jednak mieć œwiadomoœć wprawdzie jestem stylistš, ale i odpowiadam za wizerunek marki. Nie zmienia to faktu, że każdy model ostatecznie akceptuję.

Razem z nowymi technologiami pojawiły się również i nowe kolory karoserii. Czy wyobraża sobie pan różowe Porsche?

Każdy ma prawo do własnego gustu. I jak mówiłem sprawa zewnętrznej stylistyki jest sama w sobie bardzo skomplikowana. Jeszcze bardziej skomplikowana jest stylistyka wnętrza, a tapicerka często przypomina wyglšd mebli w mieszkaniu. Kiedy więc dochodzimy do koloru, zaczynamy mówić o guœcie. I powiem szczerze: nie wyobrażam sobie, że siedzę za kierownicš różowego Porsche, ale przecież sš różowe Cadillaki. Więc jeœli jakiœ klient chce kupić Porsche, które jest różowe? Czemu nie?

Co w takim razie jest w Porsche całkowicie wykluczone?

Mamy oficjalnš paletę kolorów, to mój dział jš przygotowuje. Uwzględnia tendencje rynkowe oraz wsparcie dla marki i dla konkretnego modelu. jednoczeœnie każdy może wybrać kolor, jaki mu się podoba i powiedzieć, że akurat takie auto chciałby kupić. Ma to oczywiœcie swojš cenę i nie jest ona niska. Czyli wracajšc do poprzedniego pytania: dla mnie Porsche różowe, to horror. W naszej bazowej ofercie nie ma takiej opcji.

A w takim razie turkus?

To także nie jest mój ulubiony kolor. Ale nie produkujemy aut dla siebie, tylko dla klientów. Ale 911, bšdŸ Cayenne w takim kolorze? Czemu nie.

A z jakim modelem najbardziej lubi się pan fotografować?

To tak, jakby pani zapytała ojca, z którym z dzieci chciałby mieć zdjęcie. Jestem dumny ze wszystkich naszych dzieci. Dla mnie to musi być Porsche bšdŸ inny produkt koncernu Volkswagena.

A gdyby miał pan szansę zaprojektowania auta dla jakiegokolwiek producenta na œwiecie, którš markę by pan wybrał?


Wybrałem Porsche. Lubię prowadzić auta sportowe, które nie sš ekstrawaganckie. Nie chcę rozstawać się z tš markš.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL