Sławomir Neumann: Dla kogo pracuje Macierewicz?

aktualizacja: 06.04.2017, 17:36
Sławomir Neumann,  szef Klubu PO
Sławomir Neumann, szef Klubu PO
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Jak PO dojdzie do władzy, postawimy premier Szydło, prezydenta Dudę i innych przed Trybunałem Stanu - mówi polityk Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann.

REDAKCJA POLECA

Rzeczpospolita: Dlaczego PO chce odwołania rządu Beaty Szydło, skoro wiadomo, że nie ma na to szans?

Sławomir Neumann, szef Klubu Parlamentarnego PO: Złożyliśmy wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu PiS po ekscesach premier Beaty Szydło i ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego w Brukseli, którzy wystąpili przeciwko Polakowi ubiegającemu się o najwyższe stanowisko w Unii Europejskiej. W piątek podsumujemy 17 miesięcy rządów PiS, mając świadomość, że nie mamy większości w Sejmie.

Nie przegłosujecie wniosku skutecznie.

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności jest jednym z narzędzi opozycji po to, żeby doprowadzić do poważnej debaty na temat stanu państwa, stanu rządu i przyszłości Polski. W Polsce źle się dzieje, a działania rządu PiS są zagrożeniem dla Polaków. Czas o tym porozmawiać.

Kandydatem PO na premiera jest Grzegorz Schetyna. Dlaczego nie uzgodniliście złożenia wniosku i kandydata na premiera z innymi klubami parlamentarnymi?

Decyzję o złożeniu wniosku o wotum nieufności podjął Zarząd Krajowy PO. Jako wnioskodawcy zachowaliśmy się w sposób racjonalny i odpowiedzialny, wskazując na premiera szefa gabinetu cieni PO i szefa PO. Rozmawialiśmy z innymi klubami parlamentarnymi o poparciu dla wniosku. Nowoczesna i PSL zagłosują za odwołaniem rządu PiS. Na Kukiz'15, jako koncesjonowaną opozycję PiS, nie liczymy. W sytuacjach politycznie krytycznych ugrupowanie Pawła Kukiza zawsze staje po stronie PiS.

Kukiz'15 nie głosował za powołaniem rządu Beaty Szydło. Głosowali w Sejmie za 1/3 ustaw PiS.

Kukiz'15 jest koncesjonowaną przez PiS opozycją. Najważniejsze głosowania dla PiS popierają.

Budżetu nie poparli, a to jest najważniejsze głosowanie. Większość Klubu Kukiz'15 nie uczestniczyła też w głosowaniach w Sali Kolumnowej.

Wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15 wnioskował o ukaranie posłów opozycji za grudniowy protest w Sejmie, a nie marszałek z PiS. Więc niech Kukiz nie opowiada bzdur, że są antypisowscy. Kukiz'15 to narzędzie w rękach PiS. Kiedy są potrzebni jako ci, którzy mają uderzyć w opozycję, to bez skrupułów to robią.

Jakie są najsłabsze ogniwa rządu Beaty Szydło?

Cały rząd jest jednym słabym ogniwem. Gabinet Beaty Szydło w każdym aspekcie osłabia Polskę. Ośmieszają Polskę i Polaków na arenie międzynarodowej, ale też wewnętrznej. Rząd Beaty Szydło rujnuje też PiS.

Żartuje pan?

Mówię całkiem poważnie. Jarosław Kaczyński, gdyby chciał wykorzystać szansę, którą daje wniosek PO, odwołałby cały ten rząd i powołał nowy, mam nadzieję, że złożony z fachowców. Rząd Szydło jest złożony z mistrzów niekompetencji, którzy niszczą osiągnięcia Polaków.

PO raczej nie martwi spadek poparcia dla PiS.

Nie, ale denerwuje nas, że PiS rujnuje Polskę. Dlatego wniosek o konstruktywne wotum nieufności i debata nad odwołaniem rządu Beaty Szydło są tak ważne. Dzisiaj zmiana rządu jest także w interesie PiS. Beata Szydło, Witold Waszczykowski, Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak ścigają się na niekompetencje. To wygląda, jakby jakieś zawody sobie urządzili. Niech dalej ciągną PiS w dół. Tylko Polski szkoda.

Kto mógłby być kompetentnym premierem rządu PiS?

Tylko Jarosław Kaczyński. Tylko on ma realną władzę. Każdy inny premier z obozu PiS to pic. Beata Szydło jest tylko dublerem. Jeśli Jarosław Kaczyński potrafi pokazać całemu światu, że to on jest najważniejszą osobą w państwie, jadąc na rozmowy z premier Wielkiej Brytanii, zamiast premier polskiego rządu, to niech ma odwagę wziąć odpowiedzialność za rządzenie.

Nie ma obowiązku, żeby szef partii po zwycięskich wyborach zostawał premierem.

Ale jest zwyczaj. Jarosław Kaczyński boi się odpowiedzialności za łamanie prawa przez PiS, dlatego nie zostaje premierem.

PO przez osiem lat zapowiadała, że postawi Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Stanu. Zabrakło kilku głosów czołowych parlamentarzystów PO, którzy nie przyszli na głosowanie.

Popełniliśmy błąd, którego żałujemy. Uczymy się na błędach. Daję słowo, że jak PO dojdzie do władzy, to postawimy premier Szydło, prezydenta Dudę i innych odpowiedzialnych członków rządu przed Trybunałem Stanu. Jarosław Kaczyński to wie, dlatego boi się stanąć na czele rządu i wziąć odpowiedzialność za łamanie prawa. Wybrał bezkarność jako szeregowy poseł i szef partii, wysługując się Beatą Szydło, Andrzejem Dudą, Zbigniewem Ziobrą i innymi. Jeśli Jarosław Kaczyński podpisuje się pod wszystkimi decyzjami PiS i jest w stanie wziąć za nie odpowiedzialność, to powinien stanąć na czele rządu. Inaczej wie, że jego ludzie łamią prawo, a sam zapewnia sobie bezkarność, sterując działaniami najważniejszych osób w państwie z tylnego siedzenia. Tchórzy.

Tego typu ataki tylko potwierdzają opinię o PO jako opozycji totalnej.

Nie ukrywamy tego. Na totalną władzę, która w totalny sposób chce zaatakować prawa obywatelskie Polaków, potrzebna jest totalna opozycja. Zrobimy wszystko, żeby zatrzymać demolowanie państwa i łamanie prawa w Polsce.

A nie jest tak, że wciąż nie potraficie się pogodzić z oddaniem władzy?

Nie mamy problemu z tym, że PiS ma większość w Sejmie. Uznajemy rządy Beaty Szydło. Ale zdecydowanie sprzeciwiamy się łamaniu prawa i niszczeniu demokracji. Nie będziemy milczeć, kiedy PiS niszczy Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo, media publiczne, edukację. Kiedy próbuje pisać historię na nowo, ogranicza prawo do zgromadzeń, demoluje armię, dewastuje służbę cywilną i ośmiesza Polskę na świecie. Wymagamy od rządzących, aby budowali i dobrze rządzili, a nie dzielili Polaków. Są nieukami i brakuje im kompetencji. Dzisiaj widzi to cały świat. Widzimy to wszyscy i o tym głośno mówimy. Nie twierdzimy, że PiS nie ma prawa do rządzenia, nie podważamy wyniku wyborów ani nie mamy pretensji do tego, że PiS ma większość w Sejmie. Pogodziliśmy się z tym w dniu wyborów, ale nie pogodzimy się nigdy z łamaniem konstytucji i łamaniem prawa.

Czy PO wnioskiem o odwołanie rządu nie wzmacnia pozycji Antoniego Macierewicza, którego teraz trudno byłoby odwołać? PiS musiałby przyznać rację opozycji.

Wyraźnie widać, że Antoni Macierewicz jest nie do ruszenia. Sam dla siebie jest ochroną i ani prezydent Duda, ani premier Szydło czy prezes Kaczyński nie są w stanie nic mu zrobić.

Dlaczego?

Wszyscy się zastanawiamy, skąd tak silna pozycja Antoniego Macierewicza. Jedno jest pewne, nie obejmie go żadna rekonstrukcja rządu. Macierewicz będzie trwał na stanowisku szefa MON do samego końca. PiS lub MON. Choćby nawet premierzy się zmieniali. Macierewicz jest dużo silniejszy w PiS niż sam Kaczyński. Dlatego uważam, że włos mu z głowy nie spadnie.

 

POLECAMY

KOMENTARZE