Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wywiady i rozmowy

Adam Eberhardt: Cel Rosji: pokonać Zachód od środka

materiały prasowe
To paranoja, ale choć nowa kadencja jeszcze się nie zaczęła, wszyscy żyjš tym, co będzie, jak się zakończy.

Rzeczpospolita: Czym będzie się różniła czwarta kadencja prezydenta Władimira Putina od poprzednich?

Dr Adam Eberhardt, dyrektor Oœrodka Studiów Wschodnich: Właœciwie nawet pišta, jeœli liczyć prezydenturę Dmitrija Miedwiediewa, gdy Putin sprawował rzeczywistš władzę jako premier. Po tych 18 latach mamy do czynienia z zastojem, nikt nie ma pomysłu na modernizację państwa. Jednoczeœnie roœnie nerwowoœć rosyjskich elit, które walczš między sobš o wpływy i kurczšce się aktywa. Na domiar złego w ich oczy zaglšda strach zwišzany z tym, co czeka Rosję za szeœć lat, kiedy zgodnie z konstytucjš Putin nie będzie mógł ubiegać się o reelekcję.

Elity nastawiajš się już na walkę o schedę po Putinie?

Rosyjski system władzy jest zbudowany na Putinie. To on utrzymuje tę kruchš równowagę między różnymi grupami polityczno-biznesowymi. Dlatego też jest on temu systemowi niezbędny. To paranoja, ale choć nowa kadencja jeszcze się nie zaczęła, wszyscy żyjš tym, co będzie, jak się zakończy.

Putin zdecyduje się na zmianę konstytucji?

Albo postawi na jakieœ mechanizmy kontroli nieformalnej, co niesie jednak ryzyka, również dla jego osobistego bezpieczeństwa. Zapewne sam jeszcze nie podjšł decyzji, ale on jest zakładnikiem modelu, który pielęgnował – władzy osobistej zamiast trwałych instytucji. W wymiarze gospodarczym z kolei brakuje bodŸców rozwojowych, trudno oczekiwać prosperity, nawet jeœli wzrosnš ceny ropy, a Zachód zniesie sankcje.

Jak to wpływa na pozycję Putina?

Niespełnione nadzieje na modernizację prezydent musi równoważyć dokręcaniem œruby w skali największej od ponad 30 lat – zwiększaniem nadzoru i kontroli nad aktywnoœciš społecznš. Problemy gospodarcze sš kompensowane agresywnš politykš zagranicznš. Telewizor jednoczy społeczeństwo wokół władzy.

Na ile ten rosyjski niedŸwiedŸ jest dziœ naprawdę groŸny? To wcišż mocarstwo, którego zapędów powinniœmy się obawiać?

Rosja nie jest tak silna, jak stara się nas przekonać, ale również nie jest tak słaba, jak sugerowałby jej marginalny udział w gospodarce œwiatowej. Rosja inwestuje w swojš armię, nie waha się wykorzystywać sił zbrojnych jako instrumentu polityki zagranicznej. Celem Putina jest demontaż ładu międzynarodowego ukształtowanego po zakończeniu zimnej wojny, osłabienie i rozbicie Zachodu. Rosja jest bez wštpienia zdeterminowana. A czy silna, czy też słaba? Ocena zależy od oporu, jaki napotka.

Jakš strategię wobec Rosji powinien więc obrać Zachód?

Nie należy lekceważyć zagrożeń, jakie generuje Kreml. Ale na pewno musimy też uważać, żeby nie wpaœć w zastawionš pułapkę. To strategia szaleńca, przejawiajšca się w radykalnych działaniach obliczonych na takie zastraszenie Zachodu, aby liderzy europejscy dwa razy pomyœleli, nim przeciwstawiš się polityce władz rosyjskich. Chodzi o to, żebyœmy z obawy przed rozdrażnieniem rzekomo nieprzewidywalnego Putina odpuœcili i poszli na ustępstwa.

Trudno się nie bać, skoro prezydent Putin straszył niedawno œwiat budowš nowoczesnych systemów rakietowych i nowego ofensywnego uzbrojenia.

To właœnie częœć tej strategii. Ale uwzględnijmy, że pomimo skokowego wzrostu wydatków na obronnoœć za rzšdów Putina, stanowiš one jedynie kilkanaœcie procent wydatków amerykańskich i mniej niż połowę chińskich. Ponadto pamiętajmy, że czas kampanii wyborczej rzšdzi się swoimi prawami. Tymi rakietami Putin mobilizował podatny na kwestie dumy mocarstwowej elektorat, żeby wzišł udział w plebiscycie, zwanym wyborami prezydenckimi.

Kryzys dyplomatyczny w stosunkach z Wielkš Brytaniš po otruciu byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala też został wykorzystany do mobilizacji elektoratu?

Mam takie wrażenie. Rosyjskie media w ostatnich dniach bardzo nagłoœniły ten temat. Tego typu działania, jak ukaranie byłego szpiega za zdradę, sš dla sporej częœci rosyjskiej opinii publicznej œwiadectwem godnej pochwały siły i stanowczoœci władz. To również sygnał ostrzegawczy dla innych potencjalnych podwójnych agentów, a być może także przejaw jakiejœ nieczytelnej dla nas walki, konkurencji w ramach rosyjskich służb.

To kolejny już kryzys po tym, jak Rosja mieszała się do wyborów w USA, póŸniej w Holandii, Francji, czy jak podgrzewała sytuację w Hiszpanii przed katalońskim referendum. Teraz oskarżenia dotyczš użycia broni chemicznej na terenie kraju należšcego do NATO. Jak te kolejne konflikty dyplomatyczne wpływajš na pozycję Rosji i samego Putina na arenie międzynarodowej?

Wrogie działania Putina często osišgajš cel odwrotny od zamierzonego. Zamiast wymuszać ustępstwa, konsolidujš państwa zachodnie przeciw Rosji. Władze rosyjskie chyba nie do końca rozumiejš psychologię społeczeństw Zachodu. Chcš wywołać strach, a tymczasem prowokujš oburzenie. Być może gdyby te działania były mniej ostentacyjne, bšdŸ gdyby groŸby równoważone były wiarygodnš, konstruktywnš ofertš współpracy, to polityka rosyjska byłaby skuteczniejsza. Przecież państwa zachodnie od niemal czterech lat wypatrujš okazji do zniesienia sankcji, tyle że Kreml nie daje ku temu najmniejszego pretekstu, a wręcz swojš politykš prosi się o ich zaostrzenie.

Jednak w tym samym czasie, gdy zwiększane sš sankcje, w wielu europejskich społeczeństwach roœnie też poparcie dla partii, które przyjaŸnie spoglšdajš na Rosję.

Rosja stawia na ruchy antyestablishmentowe, liczšc na to, że uda się im pokonać Zachód od œrodka. Kto wie, być może kiedyœ odniosš sukces. W Europie obserwujemy głębokie przemiany społeczne i na pewno jest tam pole do zagospodarowania przez Kreml. Na razie mamy jednak pouczajšcy przykład Donalda Trumpa: jego wybór został przyjęty przez rosyjskie media z euforiš, którš trzeba było następnie wstydliwie wyciszyć. Zakończyło się na olbrzymim rozczarowaniu. Koszt polityczny nowego resetu okazał się dla Trumpa nadmiernie wysoki w obliczu antyrosyjskich emocji, jakie udzieliły się całej amerykańskiej klasie politycznej po ujawnieniu wrogich działań Kremla. Putin nie zdołał na razie skonsumować swojego sukcesu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL