Zwycięstwo w Michigan i Missisipi miliarder zawdzięcza przede wszystkim niemal bezwarunkowemu poparciu białych, często spauperyzowanych wyborców, którzy liczą na proste wytłumaczenie ich porażki w coraz bardziej konkurencyjnym świecie.
W ostatnich dniach działacze partii republikańskiej mnożyli ataki na Trumpa, wskazując m.in. na jego wątpliwe działania biznesowe oraz to, że nie odciął się od poparcia ze strony Ku-Klux-Klanu. Źle miały się dla niego także skończyć przechwałki podczas jednej z debat, że ma całkiem pokaźne przyrodzenie.