Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wybór przewodniczšcego RE

Ryszard Legutko: Tusk nie jest jak żona Cezara

Fotorzepa, Dariusz Gorajski
W polityce wewnętrznej Donald Tusk był rekinem ludojadem, a tam jest milusińskim, który przyklepuje interesy największych graczy – mówi eurodeputowany PiS.

Rz: Rzšd PiS przegrał starania o wybór Jacka Saryusza-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej stosunkiem głosów 27:1. Co to mówi o dzisiejszej pozycji Polski w UE?

prof. Ryszard Legutko: W polityce raz się przegrywa, raz wygrywa. Przypominam, że 2,5 roku temu były kraje, które chciały zablokować Jeana-Claude Junckera na stanowisku przewodniczšcego Komisji Europejskiej. Wœród tych krajów była m.in. Wielka Brytania, Węgry przy cichym wsparciu innych państw. Nie udało im się i co z tego wynika? Nic, poza tym, że gdyby był inny przewodniczšcy, to może nie byłoby Brexitu. Nie przegrywa się, tylko dołšczajšc do większoœci, która zwycięży. Ale nie zawsze ta większoœć ma rację.

W jakim œwietle została postawiona polska dyplomacja po porażce Jacka Saryusza-Wolskiego?

W żadnym œwietle. Polska chciała zablokować wybór Donalda Tuska, argumentujšc, że nie może stanowiska piastować ktoœ, kto jest zaangażowanym przeciwnikiem rzšdów jednego z krajów członkowskich.

Rzšdu PiS.

Rzšdu polskiego. To argument ważny i kluczowy dla funkcjonowania UE. Państwa powinny być konsultowane, a funkcje powinny pełnić osoby do których nie ma zarzutów stronniczoœci. Wybór Tuska daje złš perspektywę na funkcjonowanie UE w przyszłoœci.

Czy wybór Tuska wzmacnia rolę Polski w UE, czy jš osłabia?

Wybór Tuska nie ma nic wspólnego z pozycjš Polski w UE. To fałszywy poglšd rozpowszechniany w Polsce. Tusk został wybrany 2,5 roku temu jako czwarty w kolejnoœci kandydat. Nie mieliœmy w tym wyborze żadnego udziału. Tusk przez 2,5 roku niczego nie zrobił dla Polski.

Co szef RE, który ma być bezstronny, mógł zrobić dla Polski?

Mógł choćby poœcišgać Polaków do instytucji unijnych. Nie œcišgnšł ani jednego. Martin Schulz, będšc szefem PE, tuzinami œcišgał swoich pobratymców do unijnych instytucji. Pozycja Polski nie wzmocniła się dzięki Tuskowi. Raczej osłabiła. Tusk zawsze popierał tych, którzy go wsadzili na urzšd, co sprawiało wrażenie, że taka mniej więcej powinna być rola Polski w UE: zgadzać się. Pozycja kraju zależy od różnych czynników: ludnoœci, potęgi gospodarczej, siły politycznej, polegajšcej na zwolennikach wzmacniajšcych siłę politycznš i tworzšcych alianse.

Do czasów ostatnich wyborów polski rzšd nie tworzył aliansów?

Godził się na wszystko, zdobywajšc komplementy, nie dostajšc niczego w zamian. Polityka jest targiem, a nie zbieraniem pochwał. Nie dostaliœmy niczego w sprawie dla nas gardłowej, czyli energetycznej. Mówiono, że Polska liczy się w Europie, bo przecież Jerzy Buzek i Donald Tusk piastujš wysokie unijne stanowiska. WeŸcie sobie stanowiska, ale odczepcie się od polskiego węgla! Rzšd Beaty Szydło stara się zbudować sojusze w UE. To niełatwe. Ożywiamy Grupę Wyszehradzkš, co spotkało się z niechęciš Niemiec, Francji i innych państw.

Przy wyborze Jacka Saryusza-Wolskiego Grupa Wyszehradzka nie zadziałała.

Była mocna presja na liderów państw Grupy Wyszehradzkiej. Przedstawiciele Wyszehradu przepraszali nas za brak poparcia.

Przedstawiciele których państw przepraszali za wybór Tuska?

Obowišzuje mnie pewien poziom dyskrecji w tej sprawie. Mogę powiedzieć, że byłem œwiadkiem takich przeprosin.

Czy to byli liderzy państw UE czy europosłowie?

To byli politycy z wyższych poziomów decyzyjnych.

Premier Beata Szydło po wyborze Tuska powiedziała, że UE przeżywa kryzys. Na czym ten kryzys polega?

Unia przeżywa największy kryzys w swojej historii. Po raz pierwszy dochodzi do wyjœcia państwa z UE, czyli Brexitu. Mamy potężny kryzys imigracyjny, który podzielił społeczeństwa europejskie. Nie skończył się kryzys euro. UE staje się coraz mniej uniš i coraz mniej europejskš.

To może rzšd PiS powinien myœleć o dobrych warunkach, na których będzie mógł wyprowadzić Polskę z UE?

To niepoważna sugestia. UE wymaga reformy. Niestety, w Unii im większy jest kryzys, tym mniejsza gotowoœć do reform i coraz większe pójœcie w zaparte, co Ÿle się skończy.

Jak?

Nie jest dobra dla Polski rosnšca siła Komisji Europejskiej. Ciało, które nie odpowiada demokratycznie przed wyborcami, nie powinno mieć władzy zbyt dużej. Zwłaszcza że UE przestała być wehikułem rozwoju. Polska rozwija się bardzo dobrze i szybko gospodarczo. Można sšdzić, że coraz większa ingerencja strukturalna KE nie przysłuży się nam. Nie jest dobrze, kiedy coraz więcej decyzji w UE zapada w sposób nietransparentny. Wybór Tuska był przecież oparty na nieprecyzyjnych przepisach. Już przy poprzednich wyborach zapowiadano usprawnienie procedur na jaœniejsze, czego nie zrobiono ani wtedy, ani teraz, ani pewnie nie stanie się to za 2,5 roku, kiedy będziemy wybierać nowe władze Unii. Brak przejrzystoœci jest korzystny dla dużych państw Unii Europejskiej, ale tracš mniejsi i œredni gracze, tacy jak Polska. To duże państwa decydujš, jak należy interpretować przepisy, co jest zgodne z procedurami, a co nie.

Co jeszcze?

Mówi się o powstaniu sił zbrojnych UE. Ponieważ spora częœć Europy Zachodniej jest antyamerykańska, więc i koncepcja systemu obronnego Unii też ma podtekst antyamerykański, a w konsekwencji osłabiajšcy NATO.

Dzisiaj UE zmierza w kierunku anty-NATO, anty-USA?

Polska popiera europejski system obrony, ale w przeciwieństwie do innych uważamy, że nie może to być alternatywa dla NATO, lecz jego uzupełnienie.

Jaki wkład może mieć Polska w reformowaniu UE? Jarosław Kaczyński zapowiadał przygotowanie nowego traktatu unijnego. Czy ten proces już się rozpoczšł i czy Polska ma sojuszników dla tej inicjatywy?

Na pewno obecny traktat wymaga zmian i precyzacji. Obecny bywa obchodzony przez duże państwa i unijne instytucje. Procedura praworzšdnoœci, która wszczęto przeciwko Polsce, jest nietraktatowa. To był wewnętrzny dokument KE, który nagle stał się narzędziem Komisji, a ta wobec Polski występuje w roli prokuratora, sędziego i egzekutora. To oburzajšce i niedopuszczalne. Zasada pomocniczoœci praktycznie w Unii przestała obowišzywać, choć jest zapisana. Problem byłby mniejszy, gdyby państwa i instytucje przestrzegały traktatu. Ale, jak to w polityce, kto silny i niekontrolowany, ten ma skłonnoœci do obchodzenia reguł i ich łamania. Polska, bronišc reguł, broni Unii. Największymi szkodnikami sš ci, którzy uważajš, że jest dobrze tak jak jest i powinno być jeszcze więcej tego samego, przez co spychajš UE ku jeszcze większym i głębszym konfliktom.

Kim sš najwięksi szkodnicy Unii Europejskiej?

Wystarczy posłuchać Junckera, który w sprawie Brexitu powiedział, że ani on, ani Komisja nie ma sobie nic do zarzucenia. Najwięcej wrogów UE ma w tych państwach, które integrujš się najdłużej. Francja, Włochy, Wielka Brytania, Holandia. Widać więc, gdzie tworzy się ruch mogšcy Unię zniszczyć. Nie w Polsce i nie we wschodniej Europie. Na szczęœcie, będšc trochę z dala, ustrzegliœmy się niektórych problemów. Nie przystšpiliœmy do strefy euro i nie uderzył w nas kryzys finansowy. Opieramy się szalonej polityce imigracyjnej i na razie nie mamy kryzysu imigracyjnego.

Czy Polska powinna szukać sojuszników na wschód od Unii?

Stosunki Polski z Rosjš zawsze były trudne. Nasze losy sš zwišzane z Zachodem. Na Wschodzie powinniœmy szukać sojuszników wœród krajów dawnego imperium. Ale to też nie jest łatwe, bo częœć tych państwa nie jest wcišż stabilna. Alians z Rosjš to była specjalnoœć poprzedniego rzšdu. Nawet Rosję zapraszano do NATO. To skończyło się w Smoleńsku. Nasi rzekomi sojusznicy nawet nie pozwolili przeprowadzić autopsji ofiar polskim lekarzom.

Ocieplanie relacji z Rosjš przez rzšd PO–PSL skończyło się katastrofš smoleńskš?

W Smoleńsku okazało się, że król jest nagi. Donald Tusk nawet nie próbował włšczyć Polski w œledztwo, tylko od razu się wycofał i przystał na wszelkie warunki Rosji.

Tusk jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńskš?

Tusk jest na pewno odpowiedzialny za najbardziej skandaliczne œledztwo w historii katastrof lotniczych i co za tym idzie, za degradację polskiego państwa, które na takie œledztwo przystało.

Uczestniczył pan w spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Angelš Merkel w Warszawie, podczas którego padły słowa: „wobec Donalda Tuska toczš się różne postępowania, w których może być jakaœ jego odpowiedzialnoœć polityczna, prawna, karna".

Toczš się rozmaite postępowania, na obszarze których pojawia się Tusk. Tyle wiemy dzisiaj i nic ponadto. Tyle też usłyszała Angela Merkel. Jaki będzie skutek tych œledztw, tego nie wiemy. Z pewnoœciš Tusk nie jest jak żona Cezara, to powinno było wystudzić zapał kanclerz Merkel w jego promowaniu, ale nie wystudziło.

Czy nieprzekonanie liderów państw UE do kandydatury Jacka Saryusza-Wolskiego nie œwiadczy o słaboœci polskiej dyplomacji? Nie za póŸno podjęto starania o poparcie dla tej kandydatury?

Wydawało się wczeœniej, że socjaliœci będš mieli swojego kandydata. Gdyby było trzech kandydatów, to wybór mógłby okazać się bardziej skomplikowany. Zbyt wczesne ogłoszenie kandydatury Saryusza-Wolskiego mogło jš spalić. A socjaliœci zdecydowali się nie brać udziału w wyborach.

Czego spodziewać się po reelekcji Tuska?

Tusk nie jest samodzielnym politykiem. Jest zależny od tych, którzy go tam wsadzili. W polityce wewnętrznej Tusk był rekinem ludojadem, a tam jest milusińskim, który przyklepuje interesy największych graczy. Jeœli tylko będzie mógł, to będzie szkodził polskiemu rzšdowi.

Czy PiS wykorzysta politycznie Jacka Saryusza-Wolskiego?

Byłoby Ÿle, gdyby jego talenty, doœwiadczenie i umiejętnoœci nie zostały wykorzystane.

Saryusz-Wolski mógłby zastšpić Witolda Waszczykowskiego na funkcji szefa MSZ?

Pani premier powiedziała już, że nie przewiduje zmian. Nie ma zresztš powodu. Rzšd z pewnoœciš nie będzie wykonywać nerwowych ruchów.

Czy rzeczywiœcie można mówić, że Tusk nie powinien występować pod biało-czerwonš flagš?

Wcišż ma obywatelstwo Polski. Ale był kandydatem rzšdu niemieckiego, nie polskiego.

Prezydencja maltańska zgłosiła Tuska, nie Niemcy.

Chce pan powiedzieć, że Malta to tak potężny kraj, że nawet potrafi swojego człowieka postawić na czele Rady? Bez żartów. Tusk bez wsparcia Angeli Merkel nie byłby tam, gdzie jest. A jego obecny stosunek do Polski jest kontynuacjš poprzedniego. Jedynym celem jest walka z Prawem i Sprawiedliwoœciš. Na tym zrobił karierę politycznš i tylko to potrafi robić.

A co jeœli mówi pan o przyszłym prezydencie Polski?

Mam nadzieję, że nie. W polityce dzieje się wiele rzeczy, które uršgajš poczuciu sprawiedliwoœci, ale ufam, że w przypadku przyszłych wyborów prezydenckich w Polsce taka rzecz się nie stanie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL