Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Wybór przewodniczšcego RE

Saryusz-Wolski bez szans na wybór na stanowisko przewodniczšcego RE

AFP
Donald Tusk odlicza dni do nominacji na drugš kadencję na stanowisko przewodniczšcego Rady Europejskiej.

Korespondencja z Brukseli

Decyzję o ewentualnym odnowieniu kadencji Donalda Tuska przywódcy państw UE podejmš w czwartek 9 marca. – Nie ma innego oficjalnego kandydata – mówił jeszcze w pištek „Rzeczpospolitej" wysoki rangš unijny dyplomata.

W sobotę sytuacja się zmieniła, bo polski rzšd potwierdził kršżšce od kilku dni plotki i poinformował, że naszym kandydatem jest Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO (po zgłoszeniu jego kandydatury Platforma usunęła go ze swoich szeregów). Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych, wysłał notę dyplomatycznš z kandydaturš Saryusza-Wolskiego do prezydencji maltańskiej.

Czy w jakikolwiek sposób zmieni to sytuację? Raczej nie. W dobrze poinformowanych kręgach w Brukseli panuje przekonanie, że odnowienie mandatu Tuska to czysta formalnoœć. – Popierajš go wszyscy poza Polskš – mówi nam jeden z dyplomatów. Z tego punktu widzenia kandydatura Saryusza-Wolskiego niczego nie zmienia, bo sprzeciw Polski wobec Tuska znany był wczeœniej.

Nie potrzeba jednomyœlnoœci

W myœl unijnych traktatów w obecnej sytuacji nikt w ogóle nie oczekuje, że państwa będš zgłaszały kandydatury. Bo kadencja przewodniczšcego trwa 2,5 roku i może być jednokrotnie odnowiona. Jak formalnie to przebiega, nie jest sprecyzowane, a doœwiadczenie w tej sprawie jest niewielkie, bo Tusk jest dopiero drugim stałym przewodniczšcym RE (wczeœniej takiego stanowiska nie było). Jego poprzednik Herman Van Rompuy miał odnowionš kadencję bez żadnych kontrowersji, nie było w tej sprawie żadnego sprzeciwu, nie było też głosowania czy pytania o inne kandydatury.

Zgodnie z unijnym prawem przewodniczšcy RE wybierany jest kwalifikowanš większoœciš głosów, żaden kraj nie ma więc prawa weta. Na pierwszš kadencję Tusk został wybrany jednomyœlnie. Jego poprzednik Van Rompuy również. Ale już np. na innych wysokich stanowiskach kontrowersji było więcej. W przypadku wyboru Jeana-Claude'a Junckera na przewodniczšcego Komisji Europejskiej w 2014 roku głosowania zażšdał niechętny mu brytyjski premier David Cameron. I był przeciw, podobnie jak premier Węgier Viktor Orbán. Cameron wiedział, że Junckera nie zablokuje, ale chciał wpisania do protokołu, że się sprzeciwia nominacji dla europejskiego federalisty. Z kolei wysoka przedstawiciel ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Federica Mogherini została wybrana na to stanowisko mimo sprzeciwu Litwy. Choć w tym wypadku głosowania nie było, po prostu prezydent Dalia Grybauskaite powiedziała, że kandydatura Włoszki jej się nie podoba ze względu na jej stosunek do Rosji.

Zatem nominacja na kolejne 2,5 roku dla Tuska przy sprzeciwie jednego kraju nie byłaby w europejskiej polityce niczym nadzwyczajnym. Niezwykłe jest natomiast, że wybór może zapaœć przy sprzeciwie ojczyzny kandydata. Jednak zdaniem dyplomatów Polska pootwierała sobie tyle frontów sporu w UE, a jej opór wobec Tuska wydaje się tak ideologiczny, że nikt poważnie go nie potraktował.

Polacy stawiajš na Tuska

Saryusz-Wolski w tej rozgrywce nie ma szans, bo nie jest byłym premierem. Choć to nie jest warunek wymieniony w traktacie, to w praktyce w niedługiej historii tego stanowiska oczywiste było, że szefem Rady Europejskiej może być tylko ktoœ, kto w niej zasiadł, czyli były prezydent lub premier.

Oczywiœcie można sobie wyobrazić sytuację, w której z zamieszania wokół kandydatury Tuska korzystajš socjaliœci, którzy w przeszłoœci wyrażali zainteresowanie tym stanowiskiem, i wystawiajš własnego kandydata. Jednak nie miałby on raczej szans na wygranš, bo jest umowa między chadekami i liberałami, że szefem RE będzie kandydat Europejskiej Partii Ludowej. A nim, jak podkreœlił w niedzielę szef europejskich chadeków Joseph Daul, pozostaje Donald Tusk. Chadecy i liberałowie majš 15 na 28 szefów państw i rzšdów w Radzie Europejskiej. A oprócz tego Tusk na pewno ma poparcie innych polityków z innych partii z Europy Wschodniej, jak choćby socjalistycznych premierów Czech i Słowacji czy formalnie przywódców bez barw partyjnych, jak prezydenci Litwy czy Rumunii.

Szans na wybór Saryusza-Wolskiego nie widzš też ankietowani w weekend przez IBRiS Polacy. Tylko 27 proc. respondentów jest zdania, że polski rzšd powinien popierać europosła. Ponad połowa (54 proc.) uważa, że powinniœmy zabiegać o ponowny wybór Donalda Tuska. Z kolei 19 proc. wskazuje na jakiegoœ innego kandydata.

Europoseł ma poparcie jedynie wœród wyborców partii rzšdzšcej. Ale nie jest ono stuprocentowe. Na Saryusza-Wolskiego wskazuje bowiem 66 proc. elektoratu PiS, 3 proc. ankietowanych opowiada się za poparciem Tuska, ale aż 31 proc. chciałoby, żeby nasz rzšd poparł innego kandydata.

Dylematy majš wyborcy Kukiz'15. Połowa wskazuje na Tuska, a druga na Saryusza-Wolskiego. Wštpliwoœci nie ma zaœ w elektoratach Platformy, PSL i SLD. Wszyscy respondenci, którzy deklarujš głosowanie na te partie, opowiadajš się za poparciem byłego premiera.

Kto zostanie przewodniczšcym RE, wyjaœni się 9 marca wieczorem. O godzinie 16.30 rozpoczyna się pierwsza sesja robocza Rady Europejskiej i jej pierwszym punktem będzie właœnie odnowienie mandatu szefa RE. Na ten moment prowadzenie obrad przejmie premier Malty Joseph Muscat, a Tusk zostanie poproszony o wyjœcie z sali. Odbędzie się dyskusja, o której wynikach natychmiast poinformuje się byłego polskiego premiera.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL