Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Węgiel

Węgiel z Rosji na ratunek

Fotorzepa, Rafał Guz
Œlšskie kopalnie, dotšd borykajšce się z nadmiarem surowca, teraz nie sš w stanie zaspokoić krajowego popytu. Sytuację ma ratować import.

Węglokoks, największy udziałowiec Polskiej Grupy Górniczej, planuje import rosyjskiego węgla. Ma na to zgodę rzšdu – ustaliła „Rzeczpospolita". Powody? Stare zapasy zostały rozsprzedane, to, co zostało, jest za niskiej jakoœci. PGG ma gigantyczne opóŸnienia w wydobyciu, co jest efektem wydrenowania pokładów i braku inwestycji w nowe.

Kolejna zła wiadomoœć jest taka, że węgiel rosyjski najwyższej klasy energetycznej jest droższy niż polski, co może przełożyć się na wzrost cen ciepła i pršdu.

By wykonać plan PGG na ten rok (32 mln ton) i zaspokoić krajowy popyt, œlšskie kopalnie musiałyby wydobyć w pół roku ponad 22 mln ton, a więc niemal 150 tys. ton na dobę. To nierealne, bo wydobycie wynosi 80–110 tys. ton – wynika z raportów z kopalń, do których dotarła „Rzeczpospolita". PGG zapewnia, że w drugim półroczu znaczšco podniesie produkcję, głównie dzięki oœmiu dodatkowym œcianom (dziœ ma 39).

Paweł Cyz, rzecznik Węglokoksu, potwierdza: – Spółka bada rynek, analizujšc możliwe kierunki (importu – red.) i parametry handlowe. Tłumaczy, że duża częœć ciepłowni ze względu na œrodowisko, potrzebuje surowca o niskim zasiarczeniu. – Dlatego ciepłownie sš zmuszone kupować tego typu węgiel z zagranicy. Węglokoks jako spółka Skarbu Państwa rozważa udział w tym procesie, co pozwoliłoby na częœciowe kontrolowanie importu – uspokaja Cyz.

Janusz Piechociński, minister gospodarki w rzšdach PO–PSL, nie jest przeciwnikiem węgla z Rosji. – Skandaliczne jest to, że musimy go kupić, bo w ubiegłym roku w œlšskich kopalniach przyhamowano proces inwestycyjny i modernizacyjny o 30 proc. i efekty dziœ widzimy właœnie m.in. w zbyt niskim wydobyciu – twierdzi Piechociński.

Pogršżone w kryzysie górnictwo oszczędzało na inwestycjach, bo przygotowanie nowych œcian jest bardzo koszto- i czasochłonne. Węgiel leży na coraz niższych, metanowych pokładach. Prognozowany brak 5–6 mln ton węgla w PGG na ten rok to zachwianie bezpieczeństwem energetycznym opartym na tym paliwie. Stawia też pod znakiem zapytania jego uprzywilejowanš pozycję w miksie energetycznym, nad którym od dawna pracuje resort energii. Tymczasem wiadomo już, że w polityce energetycznej do 2030 r. zabraknie budowy elektrowni jšdrowej, co w znacznym stopniu mogłoby poprawić sytuację.

Nadzorujšce górnictwo Ministerstwo Energii nie skomentowało informacji „Rzeczpospolitej".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL