Czeska szansa dla węgla

aktualizacja: 12.04.2017, 20:36

Zamknięcie kopalń u naszych południowych sąsiadów otworzy furtkę polskim spółkom na przechwycenie ich klientów. Zdaniem ekspertów ta szansa zostanie jednak zmarnowana.

REDAKCJA POLECA
Polskie spółki węglowe od dawna przyglądają się problemom OKD – jedynego czeskiego producenta węgla kamiennego. Zwłaszcza po tym, jak firma ta ogłosiła niewypłacalność. Sąd Okręgowy w Ostrawie właśnie opublikował projekt planu restrukturyzacji tej spółki. Obecnie, po zamknięciu z końcem marca kopalni Paskov, w OKD funkcjonują już tylko trzy kopalnie, które będą stopniowo likwidowane. Ostatnia z nich ma funkcjonować do 2023 r.
– Tym samym otwiera się dla nas czeski rynek węgla, który jest w stanie wchłonąć około 7 mln ton rocznie. Ale to nie wszystko, bo przecież Czesi eksportowali też surowiec do sąsiednich krajów, w tym także do Polski – zauważa Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Rośnie eksport

Na spadku wydobycia w czeskich kopalniach już korzystają polskie spółki. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2016 r. eksport polskiego węgla do Czech wzrósł do 2,84 mln ton z 2,66 mln ton w 2015 r. Tym samym Czechy stały się najważniejszym krajem eksportowym dla naszego surowca, wyprzedzając Niemcy.
W ostatniej rozmowie z „Rzeczpospolitą" Daniel Ozon, pełniący obowiązki prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, przyznał, że chciałby częściowo wypełnić lukę, która powstanie po wygaszeniu czeskich kopalń. Wcześniej informacje o możliwości wykorzystania szansy w Czechach płynęły także z Polskiej Grupy Górniczej.
Eksperci studzą jednak optymizm. – Obawiam się, że ta szansa zostanie tylko w niewielkim stopniu wykorzystana i to z prostej przyczyny: polskie kopalnie nie mają możliwości zwiększenia mocy produkcyjnych, bo w ostatnich latach cięły inwestycje. Ostatecznie krajowe spółki węglowe nie będą miały czego zaoferować czeskim odbiorcom – twierdzi Markowski. W jego ocenie czeski kawałek tortu przypadnie więc tym producentom, którzy już teraz w dużych ilościach importują węgiel do Europy. – Chodzi na przykład o Rosję, Kolumbię czy RPA – wylicza Markowski.
W 2016 r. Czechy najwięcej węgla eksportowały na Słowację (1,1 mln ton), do Austrii (0,86 mln ton) oraz do Polski (0,54 mln ton). Jednocześnie z Polski Czechy importowały 2,84 mln ton, co daje nam pierwsze miejsce. Na drugim uplasowała się Rosja, która sprzedała nad Wełtawą zaledwie 90 tys. ton.

Problemy z wydobyciem

Według związkowców największy krajowy producent węgla – Polska Grupa Górnicza – już teraz ma poważne problemy z realizacją planu wydobycia. W ich ocenie tylko w trakcie trzech miesięcy tego roku grupa nie zrealizowała wydobycia na poziomie 1 mln ton węgla. Także pozostałe wskaźniki, takie jak zaawansowanie robót przygotowawczych czy wysokość kosztów wydobycia, nie napawają optymizmem. Związkowcy ostrzegają, że nierealizowanie zamierzeń ujętych w biznesplanie oznacza znaczący ubytek przychodów i zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu spółki. Od kwietnia w ramach PGG, która w ostatnich miesiącach osiągała już niewielkie zyski, działają też nierentowne kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego.
– Niewydolność produkcyjna, trwające od miesięcy nierealizowanie planów wydobywczych, błędy popełniane przez kierujących procesami wydobywczymi, zarówno na szczeblu spółki, jak i kopalń zespolonych, powodują pogorszenie się sytuacji spółki – alarmuje Przemysław Skupin, przewodniczący WZZ „Sierpień 80" w PGG.
Zarząd PGG nie skomentował tych doniesień. Nie potwierdził też, czy faktycznie ma problemy z wydobyciem. Związkowcy natomiast złożyli pismo z wnioskiem o jak najszybsze spotkanie z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE