Nowy podatek uderzy też w polskie firmy sprzedające węgiel

aktualizacja: 09.03.2016, 21:45
Węglem handluje w Polsce 10 tys. firm, głównie małych  i średnich. Pon...
Węglem handluje w Polsce 10 tys. firm, głównie małych i średnich. Ponad 500 będzie musiało zapłacić nowy podatek
Foto: 123RF

Nowy podatek, który miał objąć hipermarkety, uderzy też w polskie firmy sprzedające ten surowiec, które już teraz narzekają na bardzo niskie marże.

REDAKCJA POLECA

Około 500 firm zajmujących się sprzedażą węgla z polskich kopalń będzie musiało zapłacić nowy podatek od sprzedaży detalicznej. Według szacunków Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w całej Polsce handluje nim ponad 10 tys. firm, w większości małych i średnich. – To miał być bat na uciekające z zyskiem hipermarkety, a jak zwykle obrywa się rodzimym przedsiębiorcom, do tego sprzedającym nasz rodzimy węgiel na trudnym rynku – komentuje Łukasz Horbacz, prezes SAM-BUD-ROL z Gogolina, jednej z takich firm i członek zarządu Izby.

Dobijanie branży

Według pierwotnego projektu ustawy podatkiem mają być objęte wszystkie sieci handlowe, posługujące się wspólną marką oraz sprzedawcy detaliczni, którzy uzyskają przychód ze sprzedaży towarów w wysokości powyżej 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie). Jednak w projekcie sieć handlowa jest bardzo szeroko zdefiniowana i odwołuje się do podmiotów posługujących się wspólną marką. Wiele z podmiotów handlujących węglem sezonowo przekracza ten poziom sprzedaży.

– To branża mocno sezonowa, z nikłą marżą netto, w granicach 1 do 2 proc. Sytuacja branży, także sprzedawców, jest tragiczna ze względu na trzeci z kolei ciepły sezon grzewczy, a rząd chce nas dobić kolejnym podatkiem – tłumaczy prezes SAM-BUD-ROL. Spółka działa na rynku od 25 lat. Ma składy opału w Gogolinie, Krapkowicach, Kłodzku i Dzierżoniowie, z których zaopatruje ponad 15 tys. klientów detalicznych na terenie województwa opolskiego i dolnośląskiego, a także kilkaset niezależnych składów opału na terenie całej Polski. Najwięcej sprzedaje na koniec lata, przed sezonem grzewczym. Potem jest zastój.

Właściciel innej firmy (prosi o anonimowość): – Nie ma z czego zapłacić tego podatku. Węgiel ma ogromne ubytki, bo jest zanieczyszczony. Bywa, że kupuję z kopalni 25 ton, a z tego 500 kg to miał, którego nie sprzedam – opowiada.

Projekt ustawy przewiduje kilka wyłączeń. To m.in. dostarczany za pośrednictwem sieci dystrybucyjnych do mieszkań prąd, woda czy gaz. Na liście wyłączeń nie znalazły się paliwa stałe (węgiel) i płynne (ropa), choć i z nich korzystają konsumenci do ogrzewania domów. – To zwykle mniej zamożni starsi ludzie, których nie stać na zmianę ogrzewania – dodaje Horbacz.

Poseł PO Paweł Bańkowski, który pracował w Tauron Wydobycie, jest zaskoczony proponowanymi przepisami. Jego zdaniem za sieć handlową może zostać uznana sieć autoryzowanych sprzedawców spółek węglowych, którą ma każdy producent tego surowca. I spółki płaciłyby z tego tytułu podatek. Zdaniem Bańkowskiego węgiel powinien być ujęty w wyłączeniach towarów: – To jakiś paradoks. Rząd pompuje miliony w górnictwo i dociska tych, którzy go legalnie chcą sprzedać.

Co to oznacza dla rynku? – Dla pośredników większe koszty, ale to końcowi klienci w całej Polsce zapłacą więcej za tonę węgla. Gdzieś ten podatek trzeba wrzucić – wskazuje Bańkowski.

Łukasz Horbacz nie jest o tym przekonany. – Przełożenie podatku na klienta może się skończyć jego utratą. Kupi u drobnego handlarza, który podatku nie zapłaci. Takie nierówne traktowanie przedsiębiorców zabija wolny rynek – wskazuje.

Duzi będą omijać

Zdaniem Łukasza Horbacza na nowej ustawie na pewno zyska jedna grupa. To kancelarie prawne i firmy doradcze, które będą sztucznie dzielić spółki po to, by ominąć podatek. – Na takie działania stać będzie duże sieci. Nas niekoniecznie – dodaje Horbacz.

Czy resort finansów, który pracuje nad projektem, wprowadzi wyłączenie także dla węgla? „Projekt ustawy o podatku od handlu detalicznego zostanie zaprezentowany w najbliższych dniach. Będzie w nim także określony katalog wyłączeń" – informuje nas oględnie Ministerstwo Finansów. – Wniosków w tej sprawie jest bardzo dużo. Wszystkie są analizowane. Co zostanie w projekcie, jeszcze nie wiadomo, bo proces trwa – mówi nam jeden z urzędników.

Z odpowiedzi, którą otrzymał poseł Bańkowski, wynika, że resort jest świadom skutków ustawy względem przedsiębiorców. – Nowa danina niewątpliwie wpłynie na wzrost obciążeń podatkowych przedsiębiorców, których przychody przekroczą kwotę zwolnioną od podatku. Mając jednak na względzie umiarkowane stawki podatku, nie powinna ona stanowić bariery dla ich dalszej działalności – stwierdził Leszek Skiba, wiceminister finansów.

Czy podatek obejmie też sieć spółek paliwowych, w tym Orlenu? „Obecnie czekamy na pełną wersję projektu ustawy, by móc kompleksowo ocenić wpływ proponowanych regulacji na funkcjonowanie segmentu detalicznego PKN ORLEN" – odpowiada nam spółka.

Jak pisała w poniedziałek „Rzeczpospolita", ogłoszenie ostatecznej wersji projektu przedłuża się, bo urzędnicy mają problem z takim sformułowaniem przepisów, aby uniknąć opodatkowania grup franczyzowych, w ramach których działają polskie firmy.

Problemem jest też takie wyłączenie z opodatkowania e-sklepów, aby nie powstała furtka do obejścia przepisów dla pozostałych firm. Według ostatnich przecieków resort chce zaproponować stawkę podatku w wysokości 0,8–0,9 proc. oraz ok. 200 mln zł kwoty wolnej. Spekuluje się też, że nowe przepisy mogą wejść w życie nie latem tego roku, ale od stycznia 2017 r.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE