Zbiórka pieniędzy dla klubu "Chmury" na warszawskiej Pradze

aktualizacja: 17.02.2017, 10:38
Foto: PAP, Marcin Obara

W internecie zbierano pieniądze dla warszawskiego klubu, który w środę wieczorem został kompletnie zdemolowany przez grupę zamaskowanych wandali.

REDAKCJA POLECA
22.02.2017
Chwedoruk: Kibole bez granic
16.02.2017
Napad na kibiców Ajaksu w warszawskim klubie
16.02.2017
Piłkarska LE: Legia o zniszczeniu lokalu: potępiamy, ale to sprawa dla organów ścigania
16.02.2017
Napad na klub Chmury w Warszawie. Wideo z zajścia
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Zbiórka prowadzona była za pośrednictwem serwisu pomagam.pl. "Nieznani sprawcy urządzili sobie burdę w lokalu "Chmury" dewastując praktycznie cały lokal z wyposażeniem. Podczas „bitwy" na szczęście nikt z klientów nie został ranny, tym nie mniej właściciel poniósł ogromne straty materialne" – napisał organizator akcji.

Podkreślił, że jej celem jest symboliczne wsparcie dla warszawskiego lokalu, który zapisał się na mapie Warszawy jako jedno z najlepszych miejsc kultury niezależnej.

Pomysłodawca akcji dodaje, że nie jest ona prowadzona oficjalnie przez „Chmury", tylko po prostu wspólnie ze znajomymi uznał, że fajnie byłoby wspomóc lokal w tej trudnej sytuacji. – Chcę po prostu pomóc – tłumaczy.

Organizator zbiórki dodał, że czeka na kontakt ze strony managementu lokalu. Na razie udało mu się już skontaktować z pracownikami „Chmur".

W ciągu kilkunastu godzin pieniądze przelało ponad 100 osób. W sumie uzbierano 3 tys. 247 zł. Zbiórka już została zamknięta.

Jej organizator zapowiedział, że jeśli właściciele „Chmur" nie zdecydują się, by przyjąć pieniądze to wówczas w grę wchodzą dwa rozwiązania: albo zwrot wpłat za pośrednictwem serwisu pomagam.pl, albo przekazanie ich na inny cel społeczny.

Do napaści na znany praski klub doszło w środę ok. godz. 22.40. W pobliskim hostelu zatrzymała się grupa kibiców holenderskiego klubu Ajax Amsterdam, którzy przyjechali do Warszawy na czwartkowy pucharowy mecz ze stołeczną Legią.

W środową noc bawili się w klubie obok hostelu. Wtedy do lokalu wpadła grupa kilkunastu osób ubranych na czarno bez barw klubowych. Obrzuciła hostel i klub kamieniami i butelkami.

Nikt nie został ranny. Wandale zdołali uciec przed przyjazdem policji, która teraz szuka sprawców.

Legia Warszawa odcięła się od tego zdarzenia: - Potępiamy wszelkie przejawy przemocy, ale wydarzenia, które mają miejsce poza stadionem to sprawa dla policji, prokuratury i sądów. My jako klub sportowy nie mamy żadnych możliwości identyfikacji osób, które dopuszczają się takich rzeczy poza stadionem – powiedział PAP Seweryn Dmowski, dyrektor Legii ds. mediów i public relations.

Same "Chmury " na swoim profilu na Facebooku podziękowały za wsparcie, jakie dostały od swoich klientów i to zarówno słowne, jak i mejlowe:

"Cieszymy się, że jest tak liczne grono osób, które chce nas wesprzeć. Cały incydent, na szczęście, spowodował tylko straty materialne i nikomu nic się nie stało" – podkreślono w oświadczeniu.

Klub podziękował też za wszelką pomoc. Wczoraj do sprzątania zgłosiło się wiele osób. Jego właściciele zaapelowali też, o nieuruchamianie żadnych akcji crowdfundingowych dla nich, bo klub jest ubezpieczony.

"Do piątku przywrócimy "Chmury" do życia. Wpadnijcie do nas w weekend. To będzie dla nas najlepsza forma otuchy" – zapraszają właściciele praskiego klubu.

POLECAMY

KOMENTARZE