Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sieci opinii

Wyspa GUAM

Wojciech Czabanowski
archiwum prywatne
Pomiędzy NATO i Uniš Europejskš a Rosjš leży wulkaniczna wyspa. Chociaż niektóre wulkany sš od dawna nieaktywne, z niektórych nadal wypływa lawa. Wszystkie w perspektywie czasu grożš wybuchem.

Ostatnie spotkanie GUAM czyli Organizacji na rzecz Demokracji i Rozwoju, zrzeszajšcej Gruzję, Ukrainę, Azerbejdżan i Mołdawię odbyło się w 2008 roku. To ten sam rok, w którym Rosja dokonała zbrojnej agresji na Gruzję w celu odłšczenia od tego państwa Abchazji o Osetii Południowej. GUAM miała stanowić kontrę wobec agresywnej polityki Rosji oraz alternatywę wobec zdominowanej przez Moskwę Wspólnoty Niepodległych Państw. Współpraca pomiędzy państwami członkowskimi rozmyła się jednak z czasem. Z jednej strony ze względu na priorytetowe dla ich rzšdów Partnerstwo Wschodnie, z drugiej ze względu na zmiany w Azerbejdżanie, któremu nie tylko udało się przez dłuższy czas utrzymywać poprawne relacje z potężnym północnym sšsiadem, ale także oddalić się od wartoœci leżšcych u podstaw organizacji.

Tymczasem GUAM to wyspa wulkaniczna. W każdym z państw członkowskich tli się jakiœ zamrożony konflikt. W przypadku Gruzji i Ukrainy sš to dwa odłšczone na skutek agresji rosyjskiej terytoria. W Gruzji Osetia Południowa i Abchazja, na Ukrainie anektowany przez Rosję Krym oraz okupowane przez popieranych przez Moskwę separatystów terytoria na wschodzie kraju. W Mołdawii takim terytorium jest Naddniestrze, a w Azerbejdżanie Górny Karabach. Za wszystkimi tymi konfliktami stoi ta sama siła sprawcza. Jej sukcesem jest to, że po jakimœ czasie przestajš one interesować œwiatowš opinię publicznš i popadajš w zapomnienie. Regiony te ubożejš, stajš się zmarginalizowane i żyjš jakby poza historiš, uznawane jedynie przez Rosję.

GUAM od dłuższego czasu nie podejmuje żadnych działań, mimo że powody, dla którego została powołana sš cały czas aktualne, a obecnie należałoby powiedzieć, że sš raczej z każdš chwilš aktualne coraz bardziej. Ożywienie w ramach grupy powinno interesować również polskš dyplomację. Byłaby to zresztš kontynuacja polityki rozpoczętej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który najaktywniej spoœród œwiatowych przywódców angażował się w sprawę Gruzji w najtrudniejszych dla niej momentach. Teraz w takim położeniu znajduje się Ukraina. Nie tylko nie można pozwolić, by œwiat zapomniał o Krymie i Donbasie, ale powinien przypomnieć sobie o Osetii, Abchazji i Naddniestrzu.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL