Wierzyciel zwróci dłużnikowi koszty obrony przed nieuzasadnioną egzekucją - uchwała Sądu Najwyższego

aktualizacja: 18.04.2017, 07:15
Foto: Fotolia

Dłużnik ma prawo do zwrotu kosztów obrony prawnej przed bezpodstawną czy niecelową egzekucją.

REDAKCJA POLECA

Ta najnowsza uchwała Sądu Najwyższego jest ukłonem w stronę dłużników, bo to ich obciążają koszty egzekucji, nawet gdy okazała się niecelowa bądź bezpodstawna.

Przed sądem obecność adwokata to standard, coraz częściej występują też w egzekucji, bo te dotyczą coraz większych kwot, a trudno je blokować.

Wiesława C. z adwokatem skutecznie zaskarżyła bankowy tytuł egzekucyjny, bo przy jego wystawieniu urzędnicy banku popełnili błędy. W efekcie sąd uchylił klauzulę wykonalności, a bez niej nie ma podstaw do egzekucji.

Kto płaci

Po umorzeniu egzekucji Wiesława C. zażądała zrefundowania jej wydatku na adwokata. Sąd Rejonowy w Ostródzie go zasądził. Bank oponował. Prawo nie wskazuje jasnej zasady tego rozliczenia. Wiesława C. powołała się na ogólną zasadę procedury cywilnej, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić wygrywającemu koszty celowego dochodzenia praw i ich obrony, czyli koszty procesu (art. 98 § 1–3 k.p.c.). Gdy wygrywający korzystał z adwokata, celowe koszty to jego wynagrodzenie, nie wyższe, niż przewiduje taksa. ?Bank z kolei powoływał się na art. 770 k.p.c., że dłużnik zwraca wierzycielowi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji, że nie rządzi nią zasada „kto przegrał, ten płaci".

Rozpatrując zażalenie banku, SO w Elblągu wystąpił do SN o rozstrzygnięcie. Sędzia sprawozdawca Arkadiusz Kuta napisał, że w pewnych sytuacjach wierzyciel wnosi opłaty należne komornikowi, może więc uzasadnione byłoby je rozszerzyć, kiedy wszczął egzekucję długu nieistniejącego lub bez podstawy prawnej.

Nie tylko dłużnik

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska.

– Zasada, że dłużnik odpowiada za koszty egzekucji, nie jest wyczerpująca. Kiedy więc egzekucja była niecelowa lub bezpodstawna, można stosować ogólne zasady, że wygrywającemu należy się zwrot kosztów, w tym na adwokata – powiedział w uzasadnieniu uchwały sędzia SN Karol Weitz.

Adwokat Krzysztof Bigoszewski, który zablokował tę egzekucję, powiedział „Rzeczpospolitej", że często dłużnik nie jest w stanie się bronić bez prawnika.

Zdaniem Rafała Fronczka, prezesa Krajowej Rady Komorniczej, uchwała SN wprowadza wyłom w pojmowaniu kosztów egzekucji. W sprawach takich jak ta koszty adwokata winny być uznawane za niezbędne do celowej obrony i zwracane dłużnikowi. Do egzekucji winna mieć też zastosowanie zasada odpowiedzialności za wynik postępowania.

sygn. akt III CZP 4/17

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Andrzej Michałowski, adwokat z Warszawy

Zasadę obciążania dłużnika kosztami egzekucji SN wyłożył w świetle powszechnego wniosku, że jeżeli dłużnik poniósł koszty skutecznej obrony przed nieuzasadnioną egzekucją, to słuszne i sprawiedliwe będzie zwrócenie mu tych kosztów przez niefrasobliwego wierzyciela. Ta rozsądna interpretacja powinna ostudzić niektórych wierzycieli, zwiększyć profesjonalizm dłużników, a także wykreować dodatkowe zlecenia dla adwokatów. Najważniejsze jest jednak to, że zawsze kiedy Sąd Najwyższy uznaje wyższość wykładni funkcjonalnej nad systemową, prawo staje się lepsze, bardziej służy obywatelom. Bo dzięki dociekaniu celu przepisu prawo kwitnie. A formalizm prawo zabija.

POLECAMY

KOMENTARZE