Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

W sšdzie i urzędzie

Spór z budowlańcem o dom trafi do sšdu gospodarczego

Adobe Stock
Jeœli resort nie poprawi przepisów, pozwy o roboty budowlane skutecznie zablokujš sšdy.

Prawnicy alarmujš: propozycje Ministerstwa Sprawiedliwoœci zamiast przyspieszyć procesy gospodarcze, mogš spowodować, że wiele osób zrezygnuje z dochodzenia sprawiedliwoœci. Chodzi o przywrócenie odrębnego postępowania gospodarczego. Sam pomysł jest dobry. Błędem jednak – zdaniem prawników – jest uznanie wszystkich umów o roboty budowlane za sprawy gospodarcze. Spowoduje to, że wszystkie takie umowy w razie sporu trafiš na wokandy sšdów gospodarczych. I to nie tylko o duże deweloperskie inwestycje, ale również budowy czy większe remonty przeprowadzane przez konsumenta.

Ten sam wydział

– Sprawami gospodarczymi sš sprawy z umów o roboty budowlane oraz ze zwišzanych z procesem budowlanym umów służšcych ich wykonaniu – takie brzmienie MS proponuje nadać art. 10b prawa o ustroju sšdów powszechnych.

– Pomysł, by osoba fizyczna, która stawia sobie dom, miała dowodzić swoich racji przed sšdem gospodarczym w sporze z budowlańcami, jest, krótko mówišc, dramatyczny. To postępowanie skrajne rygorystyczne. W zaproponowanej formie nie powinno dotyczyć nawet przedsiębiorców, a co dopiero osób fizycznych, konsumentów – mówi adwokat dr Magdalena Matusiak-Fršcczak. Jak wyjaœnia prawniczka, w projekcie sygnowanym przez resort sprawiedliwoœci rygory zgłaszania wniosków dowodowych zostały posunięte do granic możliwoœci.

– Œwiadczy o tym chociażby nakaz powoływania w pierwszym piœmie procesowym wszystkich twierdzeń i dowodów czy zakreœlony na siedem dni termin na odpowiedŸ na pozew. Jeœli do tego dodać umowę dowodowš, na mocy której strony kontaktu będę mogły umówić się, że w razie sporu rezygnujš z powoływania opinii biegłych, to sytuacja mikroinwestora rysuje się nieciekawie – zaznacza mec. Matusiak-Fršcczak.

W swych opiniach nie jest odosobniona. Na niebezpieczeństwa nowych rozwišzań zwraca uwagę również adwokat Maciej Górski:

– Zmiana może spowodować trudnoœci z dochodzeniem roszczeń przez indywidualnych inwestorów, a także niepotrzebny wpływ do sšdów gospodarczych, które, z zasady, powinny orzekać szybko i między profesjonalnymi podmiotami.

Dominujš prywatni

Na ryzyko utraty wydolnoœci przez nowo tworzone wydziały zwraca również uwagę radca prawny Łukasz Mróz.

– Rozpatrywanie spraw z umów o roboty budowlane oraz zwišzanych z procesem budowlanym umów służšcych wykonaniu inwestycji przez wydziały gospodarcze niezależnie od tego, czy umowę zawarły firmy, prowadzi do zwiększenia ich obcišżenia. Na wokandzie może się znaleŸć zarówno spór spółki akcyjnej wykonujšcej wieżowiec z konsorcjum jej podwykonawców, jak i proces o rękojmię za wady parterowego domu jednorodzinnego państwa Kowalskich – zauważa mecenas Mróz.

I przytacza dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że spoœród mieszkań oddanych do użytkowania od stycznia do listopada 2017 r. 46,5 proc. pochodziło od inwestorów indywidualnych.

– Oznacza to 73 290 inwestycji, mogšcych powodować spory, które musiałby rozpoznawać wydział gospodarczy – wylicza ekspert.

Ministerstwo Sprawiedliwoœci w uzasadnieniu do projektu tłumaczy decyzję dotyczšcš włšczenia umów o roboty budowlane do spraw gospodarczych. W jego ocenie kontrakty te zakładajš po stronie wykonawcy profesjonalizm, który z zasady przekłada się na status przedsiębiorcy. Ma to dowodzić, że w przeważajšcej większoœci przypadków stronš stosunku prawnego (i ewentualnego procesu) z takiej umowy będzie przedsiębiorca. W ocenie resortu wiele z tych umów będzie miało też przedsiębiorców po obu stronach. A ponieważ sprawy z kontraktów budowlanych sš skomplikowane, warto, by nabyta przez sšd gospodarczy specjalizacja została spożytkowana we wszystkich sprawach o roboty budowlane – niezależnie od statusu ich stron – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwoœci.

Nie przekonuje to jednak m.in. Sšdu Najwyższego, który apeluje o ponowne przeanalizowanie problemu. Niewykluczone, że tak właœnie się stanie.

– Projekt jest na etapie konsultacji. Obecnie trwa analiza uwag zgłoszonych w toku uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania – informuje Wioletta Olszewska z resortu sprawiedliwoœci.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Procesy w liczbach

Spraw w polskich sšdach powszechnych stale przybywa. W 2016 roku trafiło do nich:

– 5 463 829 – spraw cywilnych,

– 805 237 – spraw gospodarczych.

Nie najlepiej wypadamy też, jeœli chodzi o czas trwania postępowań w pierwszej instancji. W Polsce sšdy potrzebujš 100–199 dni, by zajšć się sprawš.

Nie jest to jednak najgorszy wynik. Na Słowacji na przykład postępowania w pierwszej instancji trwajš zdecydowanie dłużej, bo powyżej 365 dni. Sš jednak i takie kraje jak Litwa, w których w pierwszej instancji postępowanie trwa poniżej 100 dni.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL