VAT

Split payment: Blokada VAT na koncie a rozliczenia firm

123RF
Rewolucja w płatnościach: przedsiębiorcy dostaną nowe rachunki, kontrolowane przez fiskusa.

„1 lipca wszystkim otworzymy rachunki VAT", „klient będzie miał ograniczony dostęp do środków", „nie ma możliwości dokonywania wypłat z rachunku" – takie informacje z banków dostają w ostatnich dniach przedsiębiorcy. To zapowiedzi zmian w firmowych rozliczeniach, czyli wchodzącej 1 lipca podzielonej płatności (split payment). Kupujący będzie mógł zapłacić sprzedawcy tylko kwotę netto, a VAT przeleje na specjalny rachunek kontrolowany przez skarbówkę.

Obawy przedsiębiorców

– Przedsiębiorcy nie znają szczegółów rozwiązania i komunikaty z banków wywołują u nich spory niepokój – mówi Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego.

Zdaniem Arkadiusza Łagowskiego, eksperta Konfederacji Lewiatan i doradcy podatkowego w Grant Thornton, wiele firm nie zdaje sobie sprawy, jaką rewolucję w ich rozliczeniach spowoduje podzielona płatność. Teraz mogą swobodnie obracać kwotą VAT. Po 1 lipca pieniądze będą zamrożone na specjalnym rachunku, który zostanie założony do konta firmowego. I może to spowodować kłopoty z płynnością finansową.

– Zwłaszcza u tzw. samozatrudnionych. Załóżmy, że informatyk wystawia co miesiąc fakturę na 5 tys. zł plus 1150 zł VAT. Jeśli jego kontrahent zastosuje podzieloną płatność, pieniądze z podatku będą leżały na specjalnym koncie. Może z nich opłacić swój VAT do urzędu albo podatek z faktur od przedsiębiorców, u których robi firmowe zakupy (także w systemie split payment) – tłumaczy Arkadiusz Łagowski. – Ale najmniejsi przedsiębiorcy często przy zakupach płacą gotówką albo kartą, np. tankując paliwo do firmowego auta czy kupując artykuły biurowe w markecie. Przy takich transakcjach nie mają możliwości korzystania z pieniędzy zgromadzonych na specjalnym koncie. Muszą więc pokryć VAT z własnej kieszeni. Nadwyżka podatku zostanie na specjalnym rachunku i z każdym miesiącem będzie się powiększać. Tych środków nie można wypłacić, żeby swobodnie z nich korzystać, za każdym razem trzeba będzie pisemnie wystąpić o zgodę urzędu skarbowego – dodaje Arkadiusz Łagowski.

Nowe się rozpowszechni

Czy dużo firm będzie stosować podzieloną płatność (z przepisów wynika, że system jest dobrowolny)? Janusz Menkina mówi, że mali przedsiębiorcy nie będą się garnąć do nowych zasad rozliczenia. Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner w Crido Taxand, przewiduje jednak, że split payment może się szybko rozpowszechniać. Mogą go bowiem narzucać duże firmy, zwłaszcza spółki Skarbu Państwa. Jako przykład podaje komunikat LOTOSU, w którym ogłoszono, że od lipca wszystkie przelewy będą realizowane na nowych zasadach.

– Mniejsze firmy będą więc zmuszone też płacić swoim kontrahentom w systemie split payment, inaczej pieniądze z VAT będą zalegały im na specjalnym rachunku – mówi Roman Namysłowski.

Eksperci podkreślają też, że mitem jest bezkosztowość systemu.

– Założenie i prowadzenie rachunku VAT jest bezpłatne, bo tak wynika z przepisów. Ale banki będą naliczać opłaty za przelewy czy zestawienia operacji – mówi Roman Namysłowski.

Każdy przelew pójdzie osobno

Kolejny problem to zbiorcze przelewy.

– Firmy stosujące podzieloną płatność będą musiały rozliczać każdą transakcję osobno. To więcej pracy i więcej opłat za przelewy – mówi Arkadiusz Łagowski.

Przedsiębiorców, którzy nie mają kont firmowych (tylko do takich będą otwierane VAT-owskie rachunki) niepokoją też informacje, że 1 lipca będą musieli je założyć. Uspokajamy: nie będzie takiego obowiązku. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" potwierdziło, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą nie muszą mieć firmowego konta. Do rozliczeń mogą wykorzystywać rachunek oszczędnościowy. I to się 1 lipca nie zmieni. Przepisy o split payment więc ich nie obejmą.

OPINIA

Zbigniew Makowski, zastępca dyrektora Departamentu Podatków od Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów

Przepisy o podzielonej płatności mają ukrócić VAT-owskie karuzele i zapobiec wyłudzeniom podatku przez firmy, które znikały po otrzymaniu zapłaty od kontrahenta. Mają też ochronić uczciwych przedsiębiorców przed wplątaniem w przestępczy proceder. Skorzystanie z podzielonej płatności będzie bowiem jedną z najważniejszych przesłanek potwierdzających, że dochowali należytej staranności w relacjach handlowych. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że u niektórych przedsiębiorców mogą się pojawić krótkotrwałe problemy z płynnością finansową. Nie ma jednak przeszkód, żeby w relacjach między zaufanymi kontrahentami zostały zachowane stare zasady rozliczenia, nowe są bowiem dobrowolne. Chcę podkreślić, że split payment obowiązuje w niektórych państwach UE (Włochy i Czechy) i są tam dużo bardziej restrykcyjne.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL