Ustrój i kompetencje

Czy zorganizowanie wesela jest możliwe w każdym lokalu, który jest do tego zaprojektowany

AdobeStock
To, że projektant uważa, że w hotelu można organizować wesela na 200 osób, nie oznacza jeszcze, że twierdzenie to jest prawdziwe.

Dariusz Z. prowadził świetnie prosperujący hotel i restaurację. Wyspecjalizował się w organizacji wesel. To nie podobało się okolicznym mieszkańcom. Zawiadomili powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Ich zdaniem doszło do nielegalnej zmiany sposobu użytkowania budynku. Spór ciągnął się przez wiele lat i jego końca nie było widać.

Czytaj także: Zadośćuczynienie za brak fotografii z sesji plenerowej po ślubie

Hałas w normie

Powiatowy inspektor zwrócił się z pytaniem do projektanta obiektu, czy budynek zaprojektowano z uwzględnieniem wymogów obowiązujących dla tego typu działalności, w szczególności z tymi w dziale IX rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Architekt wyjaśnił, że projekt hotelu przewidywał organizowanie imprez takich jak wesela oraz uwzględniał ochronę interesów osób trzecich. Inwestycja nie powinna powodować również ograniczenia sposobu zagospodarowania działek sąsiednich ani też nadmiernego hałasu.

Czytaj także: Skarbówka wzywa nowożeńców w sprawie kosztów wesela

W hotelu kontrole przeprowadzili przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Pierwsi stwierdzili przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu, natomiast drudzy nie. Ostatecznie starosta uznał, że pomiary wykonane przez akredytowane laboratorium nie wykazały przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu.

W międzyczasie swoje postępowanie prowadził powiatowy inspektor. Nie dopatrzył się on nieprawidłowości i poinformował skarżących, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego w trybie art. 71 prawa budowlanego, czyli nielegalnej zmiany sposobu użytkowania budynku. Postanowił więc postępowanie umorzyć.

Projektant niewiarygodny

Mieszkańcy sąsiednich domów wnieśli zażalenie do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego a ten utrzymał w mocy decyzję powiatowego inspektora. Następnie odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Kielcach. Ich zdaniem budynek, w którym są organizowane wesela, nie posiada np: odpowiednich przegród (śluz), które wyciszałyby nadmierny hałas emitowany przez orkiestrę. Drzwi wejściowe do sali weselnej wychodzą na wprost ich domów.

WSA uchylił zaskarżoną decyzję

Za niewystarczające uznał oparcie się przez urzędników na stanowisku projektanta, który na zlecenie inwestora sporządził projekt architektoniczno-budowlany – oraz na fragmentarycznej dokumentacji tego projektu.

Nie wynika z niego aktualny, faktyczny sposób użytkowania budynku. Ponadto, stanowisko projektanta jest lakoniczne i nie zostało poparte wskazaniem konkretnych rozwiązań technicznych przyjętych w dokumentacji architektonicznej.

Dariusz Z. odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA oddalił skargę kasacyjną.

Sprawa zatoczyła więc koło i wróciła do powiatowego inspektora do ponownego zbadania.

Nierzetelna kontrola

W celu ustalenia, czy w budynku rzeczywiście funkcjonuje restauracja i hotel przedstawiciele nadzoru przeprowadzili niezapowiedzianą kontrolę. Przesłuchali też właściciela. Oświadczył on, że imprezy taneczno-muzyczne takie jak wesela odbywają się w sezonie od kwietnia do października w każdą sobotę a sporadycznie organizowane są imprezy karnawałowe. W zależności od tego, czy w budynku organizowane są dwa wesela czy jedno, liczba gości wynosi dla jednego wesela do 120 gości, zaś dla dwóch do 200–220 osób. Liczba ta wynika z projektu budowlanego i nigdy nie została przekroczona.

I tym razem powiatowy inspektor niczego złego nie znalazł. Ponownie więc umorzył postępowanie. Jego zdaniem imprezy rzeczywiście organizowane są zgodnie z projektem budowlanym. W konsekwencji stwierdził, że organizowanie imprez okolicznościowych z oprawą muzyczną w salach konsumpcyjnych przy liczbie gości nieprzekraczającej 220 osób w obu salach i poziomie hałasu emitowanego do środowiska nieprzekraczającym dopuszczalnych poziomów ustalonych decyzją administracyjną, nie powoduje zmiany sposobu użytkowania budynku.

Organ wskazał również na brak podstaw do kwestionowania wiarygodności przeprowadzonych pomiarów hałasu, wskazując, że firma, która je przeprowadziła posiada stosowny certyfikat akredytacji laboratorium badawczego udzielonego przez Polskie Centrum Akredytacji a urządzenia, jakimi dokonano pomiarów posiadają aktualne świadectwa wzornictwa udzielone przez laboratorium wzorcujące akredytowane przez Polskie Centrum Akredytacji. Ponadto budzący wątpliwości zapis w sprawozdaniu z pomiaru hałasu został przez autora skorygowany i obecnie ze sprawozdania jednoznacznie wynika, że pomiar został wykonany w porze nocnej, a nie dziennej, jak pierwotnie omyłkowo zapisano w opracowaniu.

Dalsza batalia sądowa

Sąsiedzi właściciela hotelu wnieśli jeszcze raz odwołanie do wojewódzkiego inspektora. Zarzucili nierzetelność kontroli. Przeprowadzono ją w dzień powszedni, kiedy to nie są organizowane imprezy rozrywkowe, a także niepoinformowano o tym stron postępowania. Ponadto nie zgodzili się ze stanowiskiem biura projektowego, które opracowało projekt obiektu, jakoby od początku był on przewidziany do organizacji w nim wesel i spełniał normy budowlane, w tym również te ograniczające nadmierną emisję hałasu.

Następnie skarga raz jeszcze trafiła do WSA a ten doszedł do wniosku, że sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona i zwrócił ją do ponownego rozpoznania.

Zdaniem WSA, organy nie zweryfikowały i nie odniosły się do wskazywanej przez strony okoliczności, że restauracja nie funkcjonuje w dni powszednie, a jedynie w weekendy podczas imprez. Jednocześnie w aktach sprawy, jakimi dysponowały organy, brak było całościowego projektu budowlanego oraz kompletnej dokumentacji, jaka wpływała do starosty w związku ze skargami dotyczącymi przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu.

Z informacji starosty wynika, że pomiary wykonane przez laboratorium akredytowane przy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej nie wykazały przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu

Jednocześnie starosta pominął stanowisko przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w zakresie przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu i nie ustosunkował się do przyczyn powyższych rozbieżności.

Z informacji projektanta wynika, że obiekt spełnia wszystkie wymogi ochrony przed uciążliwościami powodowanymi przez hałas – czemu zdają się przeczyć ustalenia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

WSA uznał, że niezbędne jest przeprowadzenie rzeczywistej kontroli sposobu użytkowania budynku w świetle pozwolenia na budowę i pozwolenia na użytkowanie. W tym zakresie należy jednoznacznie ustalić, czy w budynku rzeczywiście funkcjonuje restauracja i hotel oraz jak często organizowane są imprezy taneczno-muzyczne.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z 26 kwietnia 2018 r.

Sygnatura akt:II SA/Ke 27/18

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL