Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Urzędnicy

Nagrody od rzšdzšcych dla urzędników

Fotolia.com
Prawie każdy członek urzędniczego korpusu i gabinetu politycznego dostaje finansowe bonusy.

Niemal wszyscy polscy urzędnicy majš szczególne osišgnięcia w pracy. Z tego tytułu dostajš dodatkowe pienišdze. A członek gabinetu politycznego bez przynajmniej jednej nagrody w roku to już prawdziwa rzadkoœć. Nawet jeœli pracuje na częœć etatu. Tak wynika z informacji zebranych przez „Rzeczpospolitš" w urzędach wojewódzkich i ministerstwach.

Najniższe gratyfikacje w służbie cywilnej wynoszš ok. 100 zł, ale najwyższe – w ministerstwach – sięgajš nawet 35 tys. zł (w resorcie finansów). Nagrodę można dostać kilka razy w roku. Bo w zależnoœci od urzędu wypłaca się je z różnš częstotliwoœciš, a czasem po prostu w razie potrzeby.

Takie wyróżnienia to dla urzędów spory wydatek. Na przykład w Ministerstwie Finansów w 2017 r. wydano na nie niemal 36 mln zł. Ale i nagrodzonych było dużo, bo aż 2450. Łatwo policzyć, że œrednio na osobę przypadło 14,7 tys. zł.

Ustawa o służbie cywilnej mówi, że nagrody przyznaje się jedynie „za szczególne osišgnięcia w pracy zawodowej". Czyli osišgnięcia ponadprzeciętne, przekraczajšce oczekiwania, jakie wišżš się z codziennym wykonywaniem obowišzków.

– W ten sposób wypacza się sens nagród. Dostajš je ci, którzy nie podpadnš przełożonemu. Dawno przestały działać mobilizujšco. Sš kolejnym stałym składnikiem wynagrodzenia – zauważa prof. Jakub Stelina, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Przyznaje, że płace w urzędach i z nagrodami nie sš wysokie.

Fundusz nagród wynosi 3 proc. planowanych wynagrodzeń, ale może być przez dyrektorów generalnych podwyższany w ramach posiadanych œrodków – tak mówiš przepisy. I dyrektorzy z nich korzystajš. W 2017 r. pracownikom Ministerstwa Œrodowiska przyznano nagrody w łšcznej wysokoœci 4,5 mln zł, co stanowiło 11 proc. œrodków na wynagrodzenia.

O ile pensje w służbie cywilnej wymagajš podwyższenia, o tyle można by się zastanawiać nad sensownoœciš działania gabinetów politycznych.

– Gabinety to wydatek ok. 6 mln zł rocznie. A ich członkowie w zeszłym roku dostali 1,3 mln zł nagród. Między innymi dlatego po raz kolejny złożyliœmy w Sejmie projekt ustawy likwidujšcej gabinety w ministerstwach – mówi Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu. I dodaje, że w gabinetach politycznych często zasiadajš ludzie bez doœwiadczenia i kompetencji.

– Przydatnoœć członków gabinetów politycznych jest bliżej nieokreœlona. Zostajš nimi najczęœciej osoby, wobec których partia ma dług wdzięcznoœci. Taka posada to synekura – podkreœla prof. Hubert Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL