Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Unia Europejska

Nowa fala imigrantów: Apokalipsa u granic Europy

UchodŸcy pochodzš głównie z Afryki Zachodniej, m.in. z Nigerii, Ghany, Mali, Senegalu.
AFP
Wraz z poprawš pogody na Morzu Œródziemnym rusza z Libii do Włoch największa od lat fala imigrantów.

jędrzej bielecki

Trudno nie mówić o prawdziwym horrorze. Dwa lata temu przemytnicy używali do przewozu swoich „klientów" starych drewnianych łodzi rybackich. Ale te, po częœci pod presjš Unii, zostały zniszczone przez władze libijskie. Mafie ładujš więc teraz migrantów na pontony, jednorazowo nawet po 200 osób.

– Wielu z tych ludzi nie potrafi pływać, po raz pierwszy widzi morze. Ponton może w cišgu paru sekund przewrócić się do góry dnem. Wtedy szansa na uratowanie kogokolwiek jest bardzo niewielka – mówi „Rz" Ewa Moncure, rzeczniczka Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex.

Ćwierć miliona imigrantów w tym roku

Każdy „pasażer" płaci mafiom za przerzut przez morze 800–1000 euro. Jeden kurs może więc przynieœć przemytnikom nawet 200 tys. euro, ogromne pienišdze, zwłaszcza jak na warunki afrykańskie. Frontex szacuje, że obroty gangów przemytników sięgajš do 10 mld euro rocznie.

Aby załadować na ponton jak najwięcej osób, gangi ograniczajš do minimum iloœć prowiantu i wody, w ogóle nie ma kamizelek ratunkowych.

– Zwykle mężczyŸni sš umieszczani na zewnštrz, siedzš okrakiem na pontonie, kobiety i dzieci w œrodku. Teoretycznie to dla bezpieczeństwa tych ostatnich. Ale silne słońce, opary benzyny z silników i sól morska powodujš u nich potworne oparzenia. Sš też przypadki, że migranci wypływajš ranni, bo przed załadowaniem walczyli z przemytnikami, nie chcieli iœć w morze w złš pogodę, w nocy – mówi Moncure.

Mimo złej pogody zimš i wczesnš wiosnš od poczštku roku do Włoch dotarło już 62 tys. imigrantów, o 1/4 więcej niż o tej porze w ub.r.

Roœnie jednak także liczba œmiertelnych ofiar. Udokumentowano ich już 1,7 tys.: to ci, którzy utopili się w morzu. Ale nikt nie liczy zabitych na wczeœniejszym etapie migracyjnego szlaku, w trakcie forsowania Sahary. Tu, gdy zepsujš się samochody, ludzie nieraz pozostajš bez wody, umierajš powolnš œmierciš z pragnienia.

Œmiertelnych ofiar byłoby jednak o wiele więcej, gdyby nie działania włoskiej straży przybrzeżnej wspomaganej przez operację Frontexu „Triton". Polega ona na ratowaniu imigrantów zaraz po tym, jak wypłynš poza strefę wód przybrzeżnych Libii.

– Dwa lata temu gangi starały się doprowadzić ludzi pod wybrzeża Lampedusy na Sycylii. Teraz pozostawiajš pontony na morzu już po pokonaniu 12 mil od wybrzeży Libii, często paserzy odpływajš, zabierajšc silnik. Nie mamy wyboru: naszym pierwszym, bezwzględnym zadaniem jest ratowanie ludzi. Sprowadzamy ich do włoskich portów – mówi Moncure.

W 2015 r. cała Europa wstrzymała oddech, gdy fala migrantów, głównie z Syrii i Iraku, dotarła przez Grecję na Stary Kontynent. W cišgu 12 miesięcy do Unii przedostało się 885 tys. osób. Od tego czasu ruch na tym szlaku jednak zamarł: dzięki umowie z Turcjš od poczštku tego roku przedostało się tędy do UE jedynie 8 tys. osób. Szczelna jest też cała wschodnia granica zewnętrzna Unii od Finlandii po Rumunię, skoro przez cały ub.r. sforsowało jš jedynie 1,4 tys. osób.

Ale miękkim podbrzuszem Europy stały się Włochy, dokšd z każdym rokiem dociera coraz więcej imigrantów: 153 tys. w 2015 r., 181 tys. w 2016 r. i, jak się szacuje, blisko ćwierć miliona w tym roku.

Presja miliarda Afrykanów

To jednak inni ludzie niż ci, którzy przybywali do Grecji. Przytłaczajšcš większoœć stanowiš teraz nie ofiary wojny w Syrii, tylko imigranci ekonomiczni, przede wszystkim z Afryki Zachodniej: Nigerii, Ghany, Mali, Senegalu, Wybrzeża Koœci Słoniowej.

– Przyjezdnych z Afryki Wschodniej jest znacznie mniej, bo trudno im sforsować granice z Sudanem i Egiptem. Notujemy za to coraz więcej mieszkańców Bangladeszu, którzy przylatujš do Trypolisu samolotami – mówi Moncure.

Libia stała się magnesem dla imigrantów z całej Afryki po przeprowadzonej przez Nicolasa Sarkozy'ego i Davida Camerona operacji obalenia w 2011 r. reżimu pułkownika Kaddafiego. Gdy padła dyktatura, Europa pozostawiła pięciokrotnie większy od Polski kraj bez pomocy. Libia szybko rozpadła się na kilka częœci kontrolowanych przez rywalizujšce ugrupowania zbrojne. Gangi organizujšce przerzut imigrantów operujš przede wszystkim na odcinku libijskiego wybrzeża położonego na zachód od Trypolisu.

Imigranci, którzy nie otrzymajš we Włoszech azylu, teoretycznie mogš być odesłani do kraju. Teoretycznie. Ogromna większoœć umyœlnie nie ma ze sobš dokumentów, ustalenie ich tożsamoœci jest trudne. Ale nawet jeœli się uda, takie kraje, jak Mali czy Ghana, nie majš możliwoœci przyjęcia z powrotem swoich obywateli. Tym bardziej że wielu z nich w trakcie długiej procedury administracyjnej ucieka z obozów dla uchodŸców we Włoszech.

Włochy nie majš też co liczyć na pomoc Europy. Polska ouchodŸców nie chce przyjšć, ale także inne kraje Wspólnoty przyjęły do tej pory tylko 6 tys. uchodŸców od Rzymu, 11 proc. obiecanej liczby w ramach planu realokacji. To powoduje coraz większš irytację we Włoszech: burmistrz Wiecznego Miasta Virginia Raggi wezwała władze do wstrzymania budowy kolejnych obozów w mieœcie. W ten sposób jej populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, do tej pory neutralny w sprawie migrantów, przeszedł pod tym względem na stronę prawicy.

Cztery lata temu Angela Merkel nie wsparła François Hollande'a, gdy chciał interweniować zbrojnie w obronie ludnoœci cywilnej w Syrii. To zapewne pozwoliłoby uniknšć kryzysu migracyjnego z 2015 r. Teraz kanclerz mówi o pomocy rozwojowej dla Czarnej Afryki. Ale to syzyfowa praca: jak szacuje ONZ, w cišgu 25 lat liczba ludnoœci Afryki wzroœnie z 1,1 mld do 2,5 mld. Napór migrantów na Europę na pewno więc nie ustanie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL