Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

UchodŸcy

Unia Europejska odchodzi od obowišzkowej relokacji uchodźców

AFP
Unia Europejska odchodzi od pomysłu obowišzkowej relokacji uchodŸców. To oznacza koniec toksycznego sporu, który podzielił Europę.

Dyplomaci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita", nie majš wštpliwoœci: kończy się debata o obowišzkowych kwotach uchodŸców w UE. Nikt tego formalnie nie przyzna przed wyborami we Włoszech, które odbędš się najpóŸniej w maju 2017 roku. Ale na ostatnim szczycie UE w Brukseli wszyscy się zgodzili, żeby do końca czerwca 2018 roku, czyli właœnie po wyborach we Włoszech, poszukać konsensusu dla reformy tzw. rozporzšdzenia dublińskiego okreœlajšcego zasady przyznawania azylu w UE.

Nie jest to obowišzek jednomyœlnoœci, bo taki byłby niezgodny z unijnymi traktatami. Ale bardzo silna wola polityczna pogodzenia się w tej sprawie i zasypania przepaœci, która pogłębiała się od jesieni 2015 roku, gdy mimo oporu kilku państw naszego regionu unijna większoœć przeforsowała obowišzek dystrybucji uchodŸców z obozów we Włoszech i Grecji do pozostałych państw UE. W tym kontekœcie pojawiło się nawet okreœlenie „kopernikański przewrót" w polityce migracyjnej.

Nikt już nie myœli, że kwoty cokolwiek załatwiš. Po pierwsze dlatego, że otršbione przez Brukselę jako sukces czasowe rozporzšdzenie o ich stosowaniu od wrzeœnia 2015 do wrzeœnia 2017 roku okazało się niewypałem. Na blisko 100 tysięcy osób z uzgodnionego limitu w ramach mechanizmu relokacji przesiedlono około 30 tysięcy. Tylko tyle osób Włochy i Grecja formalnie zarejestrowały jako azylantów. Ale setki tysięcy innych i tak rozpierzchły się po Europie poza tym systemem. Bo albo uznały, że nie dostanš statusu azylanta, albo po prostu chciały same wybrać sobie kraj do życia, a nie polegać na relokacyjnej loterii.

Drugim powodem, dla którego nikomu już faktycznie na uchwalaniu nowych kwot nie zależy, jest to, że nie rozwišżš one problemu obecnej presji migracyjnej. Bo dziœ do Europy imigranci płynš głównie przez Morze Œródziemne do Włoch. I z tych, którzy tam dotrš, tylko garstka zasługuje na azyl. Reszta to imigranci ekonomiczni. Jedynym sposobem na ograniczenie ich liczby sš więc działania zewnętrzne: uszczelnienie granic, walka z przemytnikami w Libii, pomoc dla krajów pochodzenia oraz krajów tranzytu i uzależnienie jej od współpracy tych państw z UE w polityce migracyjnej. To dlatego ostatni szczyt mówił wiele o pienišdzach.

Formalnie jednak końca kwot nie ogłosił, bo dla kilku państw to kwestia symboliczna. W szczególnoœci dla Niemiec i Szwecji, których rzšdy muszš wytłumaczyć swojej opinii publicznej, że co prawda przyjęły setki tysięcy uchodŸców w czasie kryzysu imigracyjnego, ale jednoczeœnie wywalczyły w Unii solidarnoœć ze strony innych, która zadziała na wypadek kryzysu w przyszłoœci. Dla Niemiec to bardzo ważne, Berlin przekonał Paryż do popierania kwot już wiele miesięcy temu, choć we Francji taka decyzja może podnieœć notowania Frontu Narodowego. Ale Paryż wykalkulował sobie, że mu się to opłaca, bo w zamian dostał poparcie Berlina dla zmiany dyrektywy o pracownikach delegowanych, którzy nad Sekwanš budzš znacznie większe emocje niż uchodŸcy. Na ostatnim szczycie jednak nawet Macron zadeklarował, że chce konsensusu w sprawie polityki migracyjnej. A konsensus oznacza odejœcie od kwot, bo tych kraje Grupy Wyszehradzkiej nigdy nie zaakceptujš.

To jedna dobra wiadomoœć dla polskiego rzšdu. Ale jest i druga: wyraŸne zawieszenie broni między Brukselš i Warszawš w sporze o praworzšdnoœć. Ostatnia kolacja przewodniczšcego Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera z przywódcami państw Grupy Wyszehradzkiej przebiegała w dobrej atmosferze i poruszono wiele tematów, ale praktycznie nie rozmawiano o praworzšdnoœci. KE jeszcze kilka miesięcy temu, gdy widziała tysišce ludzi na demonstracjach przeciwko reformie Sšdu Najwyższego, myœlała, że w Polsce szykuje się zmiana. Teraz jednak, widzšc sondaże opinii publicznej, zrozumiała, że PiS porzšdzi długo i trzeba z nim rozmawiać. Nie da się na dłuższš metę izolować tak dużego kraju jak Polska.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL