Zuzanna Dąbrowska: Prosty przepis na ksenofobię

aktualizacja: 29.06.2017, 11:48
Foto: AFP

Siewcy nienawiści nie mają wielu argumentów. Często są to tylko chwyty retoryczne, które za trzecim powtórzeniem tracą świeżość i powodują lekkie mdłości.

Pełny przekrój takich klisz strachu dał Maciej Pawlicki na łamach portalu wPolityce, pisząc o kwestii uchodźców. „Domagają się od Polski »korytarza«? Czy kapitulacji? Skojarzenia niestety uprawnione" – zatytułowany został wywód. Kto się domaga? Biskupi! Którym on dumnie jako Polak i patriota wypowiada posłuszeństwo. Łaskawie dopuszcza jednak, że np. kardynał Nycz czyni to z naiwności i szlachetności, „bo nie wie, do czego jest używany". A kto ośmiela się używać hierarchy do załatwienia ciemnych interesów? Przede wszystkim oczywiście lewica i liberałowie. Ale, rzecz prosta, nie sami: „Robią to dziś razem z chłystkiem na stolcu prezydenta przebrzmiałej potęgi, który poucza nas o wartościach, a zapomniał(...), że państwo francuskie w latach 1942–44 gorliwie wyłapywało francuskich Żydów oraz Żydów uchodźców i ładowało ich na transporty do niemieckich obozów śmierci Auschwitz, Majdanka, Sobiboru" – ujawnia Pawlicki. To klasyczny chwyt, który znamy w wersji short: „bo u was biją Murzynów". Tyle że jeśli już, to „bili". Francja zmaga się z rasizmem i Frontem Narodowym, ale uchodźców przyjmuje. Możliwe, że ze wstydu za przeszłość.

Kolejnym partnerem w tym manipulowaniu kardynałem Nyczem są Niemcy, to jasne. Wszak hasło „korytarza" to ich pomysł, a skoro użyli tego wyrażenia w 1939 r., to niczego nie zmieni przymiotnik „humanitarny". „Niemieckie domaganie się »korytarza« przez polskie terytorium było słabo zakamuflowanym, butnym i bezczelnym domaganiem się złamania woli polskiego państwa i narodu". Co z tego wynika? Logika jest prosta: Niemcy używali terminu korytarz, a potem najechali świat i wymordowali miliony ludzi. Teraz polski Episkopat, domagając się korytarzy humanitarnych, powodowany jest zapewne tym samym motywem.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję TANIEJ O VAT
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE