Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

UchodŸcy

Coraz mniej imigrantów płynie przez Morze Egejskie do Unii Europejskiej

AFP
Od zawarcia umowy o readmisji między Uniš i Turcjš liczba uchodŸców przybywajšcych na greckie wyspy spadła dziesięciokrotnie.

Takiego sukcesu w Brukseli mało kto się spodziewał. 18 marca, po trudnych negocjacjach, premier Turcji Ahmet Davutoglu zgodził się na przyjmowanie niemal wszystkich, którzy przedostanš się przez Morze Egejskie do Europy. W zamian Ankara ma otrzymywać ok. 6 mld euro rocznie pomocy od Unii, a Turcy powinni doœć szybko otrzymać prawo do podróżowania bez wiz do zjednoczonej Europy. Porozumienie zakłada także wznowienie negocjacji o członkostwie Turcji we Wspólnocie, choć to doœć teoretyczne założenie.

Efekt porozumienia okazał się piorunujšcy. Od 21 marca liczba uchodŸców przedostajšcych się na greckie wyspy spadła do 100–200 wobec nawet 3–5 tys. do tej pory. Jak podaje UNHCR, przez ostatnie osiem dni przez Morze Egejskie przeprawiło się mniej niż 1,5 tys. uchodŸców.

– Grecki szlak do Europy jest dla nas stracony – tłumaczy gazecie „Washington Post" Jassem al-Saleh, Syryjczyk, który w Izmirze (Smyrnie) czekał na narzeczonš, aby wspólnie przedostać się do Unii.

Przemytnicy domagali się 600–800 dolarów za przeprawę przez burzliwe wody między Turcjš i Grecjš. W cišgu roku zdecydowało się na to ponad milion osób, ale przeszło 500 zginęło. Dziœ mało kto chce podjšć takie ryzyko i narazić się na wysokie koszty, majšc prawie pewnoœć, że zostanie odesłany do Turcji.

Pierwszy prom z uchodŸcami, którzy dotarli do Grecji po 21 marca, ma popłynšć do Izmiru 4 kwietnia. Do tego czasu greckie władze przetrzymujš imigrantów w specjalnych oœrodkach, nie pozwalajšc im przedostać się na kontynent.

Europejska agencja ochrony granic Frontex wysyła także ok. 2,5 tys. ekspertów z całej Unii, aby pomóc w rejestracji przybyszy.

Innym sygnałem, że „bałkański szlak" prowadzšcy przez Grecję, Macedonię i Chorwację do Niemiec się załamał, sš puste hotele w Izmirze. To miasto było do tej pory głównym punktem wypadowym dla uchodŸców.

Porozumienie między Ankarš i Brukselš zakłada, że imigranci, którzy majš prawo do azylu w Unii, będš odsyłani bezpoœrednio z Turcji do większoœci krajów Unii, ale nie Niemiec. Już wiele miesięcy temu kraje UE 28, w tym Polska, zgodziły się przyjšć łšcznie 160 tys. imigrantów. Jednak do tej pory faktycznie rozdzielono ich mniej niż tysišc. Po zamachach terrorystycznych w Brukseli większoœć państw Wspólnoty, które i tak były niechętne przyjmowaniu uchodŸców, stały się w tej sprawie jeszcze bardziej rygorystyczne. Nie wiadomo, jak na to zareaguje Ankara. W Turcji już teraz przebywajš blisko 3 mln uchodŸców z Syrii.

Do tej pory sami imigranci niechętnie zgłaszali się do programu relokacji. Obawiali się, że trafiš do biedniejszych krajów Unii, a nawet że zostanš oddzieleni od swoich rodzin.

Teraz punkty rejestracji uchodŸców sš oblegane przez imigrantów.

– To nasza ostatnia szansa, aby dostać się do Europy – mówi Jassem al-Saleh.

W innej sytuacji jest ok. 50 tys. imigrantów, którzy przybyli do Grecji przed porozumieniem Unii z Turcjš, ale już po zamknięciu przez Macedonię granicy z Grecjš. Ta grupa też nie ma już szansy na przedostanie się do bogatej północy Unii, ale nie zostanie odesłana przez Greków do Turcji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL