Chodzi o przyjęcie przez Iran dużej części z 6 milionów Afgańczyków, którzy uciekli z kraju w 1979 roku po interwencji ZSRR w Afganistanie, która zapoczątkowała trwającą niemal dekadę wojnę w tym kraju. Do dziś w Iranie ma mieszkać ok. miliona uchodźców z Afganistanu, a kolejne 2 miliony Afgańczyków miały rozpocząć w Iranie nowe życie (i nie są już traktowani jako uchodźcy).

- Działania podjęte przez irańskie władze mogą być przykładem tego, jak gościć uchodźców i nie zamykać przed nimi granic - powiedział komisarz ONZ przebywający z wizytą w Teheranie. - To historia, która nie została właściwie nagłośniona - dodał.

Dhanapala zauważył jednocześnie, że jest ironią losu, iż Iran został wymieniony w dekrecie Donalda Trumpa wśród krajów, których obywatele mają być objęci czasowym zakazem wjazdu do USA. Komisarz ONZ podkreślił, że Iran do dziś ponosi konsekwencje konfliktu między USA a ZSRR z okresu Zimnej Wojny, goszcząc u siebie uchodźców z Afganistanu.

"The Independent" zauważa, że Afgańczycy w Iranie żyją często w ubóstwie i pracują jako źle opłacani pracownicy fizyczni. Jednocześnie władze Iranu nakazały tamtejszym szkołom przyjmować wszystkie afgańskie dzieci. Uchodźcy mogą też korzystać z usług irańskiej służby zdrowia.

- W świecie, w którym słyszymy tyle złego o przyjmowaniu uchodźców, Iran jest pozytywnym przykładem - podsumował komisarz ONZ.