Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Transport

Uber ugnie się, by zostać w Polsce

Adobe Stock
Rzšd zaostrzy przepisy dotyczšce kierowców jeżdżšcych dla firm poœredniczšcych w przewozach. – Dostosujemy się – deklarujš Uber i Taxify.

W cišgu najbliższych tygodni pod obrady rzšdu trafi kontrowersyjny projekt ustawy o transporcie, która zobliguje kierowców jeżdżšcych dla aplikacji przewozowych do posiadania takich licencji, jakie majš taksówkarze. Nowe przepisy podważš model biznesowy stosowany dotšd m.in. przez Ubera. Dla tej internetowej platformy, która poœredniczy między zwykłymi kierowcami a pasażerami, nasz rynek jest jednak zbyt ważny, by z tego powodu z niego zrezygnować. Warszawa dla amerykańskiego giganta to miasto równie ważne jak Londyn czy Paryż pod względem liczby kierowców i pasażerów.

Czytaj także: Nowa ustawa może ograniczyć w Polsce działalnoœć Ubera

– Nie wycofamy się z Polski – zapewnia nas Magdalena Szulc, rzecznik Ubera w Polsce. Przekonuje też, że obowišzek posiadania licencji nie doprowadzi do odpływu kierowców z aplikacji. Jak tłumaczy, podobne wštpliwoœci pojawiały się w 2016 r., gdy Uber wprowadził wymóg prowadzenia przez jego kierowców działalnoœci gospodarczej. Finalnie zmiana reguł nie odbiła się na biznesie w Polsce.

Choć firma ma wiele uwag do projektu ustawy, to Szulc podkreœla, że zmiany były potrzebne. – Należy regulować takie usługi. Rewizja dotychczasowych przepisów o transporcie w polskich miastach to szansa na debatę publicznš na temat tego, jak zmieniła się miejska mobilnoœć, jak zapewnić przejrzystoœć cenowš i bezpieczeństwo przemieszczania się oraz gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla nowych technologii – wyjaœnia.

Również Taxify, estońsko-chiński konkurent Ubera, nie zamierza zamykać działalnoœci w naszym kraju. Apeluje jednak o uproszczenie dostępu do licencji. – Nie ma sensu, by w dobie smartfonów i nawigacji GPS wymagać od kierowców zdania egzaminu z topografii – twierdzi Alex Kartsel, szef Taxify na Polskę. Ostrzega przy tym, że w innym wypadku idea współdzielenia zasobów w postaci wolnych aut do obsługi szczytów komunikacyjnych nie zadziała. – Projekt przepisów w obecnej formie podważa ten model – zaznacza.

Poza regulacjš nowej ustawy znaleŸć się może natomiast francuski BlaBlaCar (łšczy jadšcych między miastami). – Pasażer partycypuje tylko w kosztach podróży, kierowca nie œwiadczy zatem usług zarobkowych – wyjaœnia Michał Pawelec, szef BlaBlaCar na Polskę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL