Transport drogowy

Rosnące koszty uderzą w program budowy dróg

123RF
Problemem jest brak pracowników i coraz wyższe ceny materiałów.

Na budowach znowu pojawiają się problemy. Tym razem z wyższymi niż planowane kosztami. Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w tym roku przybywa przetargów, w których oferty są wyższe od kosztorysu. Od stycznia już podpisano umowy z wyższymi, niż zakładano, kosztami na budowę dwóch odcinków drogi ekspresowej S7 (obwodnica Grójca).

W przypadku jednego z odcinków ekspresówki S3 (obwodnica Brzozowa) prowadzone są w tej sprawie rozmowy, podobnie jest z południowym wylotem ze Szczecina – drogą krajową nr 13. Z kolei wcześniej z powodu przekroczonych kosztorysów inwestorskich unieważniono dwa przetargi na budowę drogi ekspresowej S14 stanowiącej zachodnią obwodnicę Łodzi.

– Jeśli wzrost kosztów inwestycji jest uzasadniony, nie ma przeszkód, by podwyższyć jej wartość – usłyszeliśmy w GDDKiA. Jeśli natomiast zaplanowane przedsięwzięcie da się przeprojektować w taki sposób, aby zrealizować je taniej, przetarg jest powtarzany.

Tymczasem sytuacje, w których składane oferty przekraczają koszty zaplanowane przez inwestora, nie tylko zdarzają się częściej niż przed rokiem, ale także są bardziej spektakularne. Według Jana Stylińskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB), niektóre oferty przewyższają kosztorysy o 80 proc., a nawet więcej. – Takie sytuacje mają miejsce zwłaszcza w inwestycjach realizowanych przez samorządy – twierdzi Styliński. Samorządowcy są tym przerażeni. Jest obawa, że w przyszłym roku podobnych przypadków będzie jeszcze więcej.

Głównym powodem jest wzrost kosztów realizowanych inwestycji. Przykładem są płace – według PZPB w tym roku stawki na budowach poszły w górę w granicach 8–16 proc. Coraz bardziej dotkliwy jest brak pracowników. Kolejny problem to wzrost cen materiałów. Podrożała stal, powolny wzrost widać w cenach kruszyw. Do tego dochodzą pogłębiające się kłopoty z transportem. Okazuje się, że rozkręcające się inwestycje związane z modernizacją linii kolejowych uderzyły w dostawy materiałów do budowy dróg. Te ostatnie mocno się więc opóźniają. Według Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD) taka sytuacja widoczna jest m.in. na budowach dróg ekspresowych S5, S 6, S 8 i S17. Przykładowo ograniczenia ruchu na linii kolejowej nr 7 utrudniły dostawy kruszyw do budowy trasy między Warszawą a Lublinem. Podobnie jest w przypadku zamknięcia biegnącego równolegle do drogi ekspresowej S8 fragmentu linii kolejowej nr 6 Rail Baltica, łączącej Warszawę z Białymstokiem.

– Remonty na kolei odcinają nas nie tylko od dotychczasowych tras przewozu, ale i stacji rozładunkowych – narzeka Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD. To jednak nie koniec problemów: okazuje się, że materiałów do budowy dróg nie ma nawet czym transportować. Z informacji OIGD wynika, że PKP Cargo podstawia jedynie 40 proc. zamawianych przez firmy budowlane wagonów.

Przy rozkręcającej się skali inwestycji infrastrukturalnych obecne kłopoty firm budowlanych mogą budzić coraz większy niepokój. Zleceń będzie bowiem coraz więcej, a liczba wykonawców w porównaniu z minionymi kilku latami zmalała. Z majowego raportu o firmach drogowych w 2016 r. wynika, że w latach 2012–2016 upadło 114 firm budownictwa drogowego i mostowego. GDDKiA przyznaje, że o ile przedtem firmy biły się o zlecenia, o tyle teraz zdarzają się przetargi, w których ofert w ogóle nie ma.

Problemy się zwiększą, bo nadchodzi kumulacja inwestycji zaplanowanych w programie budowy dróg krajowych. Drogowcy zwracają także uwagę na zbliżające się wybory samorządowe, przed którymi rozmach inwestycyjny może okazać się większy.

Opinia

Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Do rozwiązania obecnych problemów firm budowlanych mogłoby się przyczynić m.in. złagodzenie warunków udziału w przetargach. Chodzi o wymagane doświadczenie oraz potencjał wykonawczy. Rozmawiamy w tej sprawie z GDDKiA. Ważne byłoby także wypłacanie zaliczek wykonawcom nie tylko na dużych kontraktach, ale także na tych mniejszych, z czym jest kłopot. Problemem bywa nadmierna wysokość wadium oraz zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Ustawa podaje tu widełki, ale inwestor sięga po ich maksymalny pułap.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL