Terroryzm

Polski ślad terrorystów: Współpracownik zamachowców z Paryża złapany przez ABW

Fotorzepa, Piotr Kowalczyk
„Rzeczpospolita" ujawnia. ISIS miał swojego człowieka w Polsce. To współpracownik zamachowców z Paryża. Złapała go ABW.

Zwiadowca tzw. Państwa Islamskiego Marokańczyk Mourad T. ujęty w Polsce. Udawał nieletniego uchodźcę z Syrii, miał fałszywą tożsamość. Wpadł dzięki współpracy ABW z USA i państwami zachodnimi – dowiedziała się „Rzeczpospolita" i poznała kulisy śledztwa.

Mourad T. przez blisko dwa lata (od grudnia 2014 r. do września 2016 r.) podróżował po Europie – Austrii, Grecji, Węgrzech, Serbii i Turcji, był w Katowicach i Rudzie Śląskiej,

Należał do międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie, która odpowiada za krwawe zamachy terrorystyczne w Europie – miał związek z ludźmi, którzy zorganizowali zamach w pociągu w Paryżu.

Dziś wiadomo, że w końcu 2014 r. do miasteczka Edirne w Turcji przyjechały osoby zaangażowane w działalność ekstremistów religijnych. Wśród nich tuzy – w tym Abdelhamid Abbaoud, jeden z najaktywniejszych przedstawicieli ISIS w Europie. To m.in. on wysyłał bojowników i zwiadowców do krajów zachodnich i uczestniczył w organizacji zamachów w Paryżu w 2015 r. Mourad T. miał być jego zwiadowcą. Na spotkaniu zjawili się też Abu Khalid Al-Baljiki (Soufiane Amghar) i Abu Z-Zubayr Al-Baljiki (Khalid Ben Larbi) – dwójka terrorystów zabitych 15 stycznia 2015 r. w obławie w Verviers w Belgii. Do tureckiego Edirne przyjechał i Mourad T., co świadczy o jego pozycji. – Spotykał się regularnie i wspólnie z pozostałymi planował działania terrorystyczne.

W telefonie Mourada T. śledczy znaleźli pliki ze zdjęciami z instrukcjami dotyczącymi tworzenia urządzeń wybuchowych – inicjowanej przy użyciu telefonu komórkowego, wytworzonej metodą chałupniczą bomby, a także zdjęć obiektów, wobec których materiały wybuchowe miały być użyte – mówi „Rzeczpospolitej" prok. Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

W grudniu 2014 r. Mourad T. wraz z innymi osobami zaangażowanymi w działalność terrorystyczną ruszył do Europy. Chciał najpierw nielegalnie dostać się do Grecji, a docelowo do Niemiec. Z Grecji, przez Macedonię i Serbię, dostał się na Węgry, potem do Austrii i Czech, i stąd w marcu 2016 r. przyjechał na Śląsk.

W Rybniku wynajął mieszkanie na nazwisko Polaka, spędził w nim pół roku – 5 września 2016 r. zatrzymała go ABW. Od tamtej pory jest w areszcie.

Skąd to wszystko wiadomo?

Pierwotny sygnał przekazała CIA. Polscy śledczy wiedzieli też, że w Belgii trwa śledztwo dotyczące sześciu zwiadowców ISIS wysłanych do Europy. T. był jednym z nich.

Podstawowe informacje o funkcjonowaniu tzw. Państwa Islamskiego i osobach działających na jego rzecz poza Bliskim Wschodem ABW i polscy prokuratorzy uzyskali dzięki zeznaniom anonimowych świadków S1 oraz S2. Jak się dowiadujemy, wiele wniosły opinie dr. Krzysztofa Liedla z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas w Warszawie i innego eksperta, dr Guido Steinberga z Fundacji Nauki i Polityki w Berlinie.

Jak ustalili śledczy, Marokańczyk podróżował po Europie z fałszywymi dokumentami. W Serbii podał, że jest Syryjczykiem, nazywa się Mourad Sultan, a urodził się 11 listopada 1995 r. w Halab. Okazało się, że się odmłodził o pięć lat – przyszedł na świat 22 stycznia 1990 r. (w Casablance w Maroku). Celowo podawał, że jest młodszy. – Doskonale wiedział, że procedura sprawdzania osób niepełnoletnich, które przybywają do Europy, jest łagodniejsza niż wobec dorosłych. Celowo podawał się też za Syryjczyka – uchodźców z kraju objętego wojną przyjmuje się z otwartymi ramionami – mówi nam jeden ze śledczych. – Była to wiedza powszechna wśród nielegalnych imigrantów. Dlatego podróżując, T. zostawił w Turcji swój paszport u zaufanej osoby.

Mourad T. ma na koncie też inne przewinienia. Po przyjeździe do Wiednia (w lutym 2015 r.) w trakcie postępowania o azyl podał kolejną fałszywą datę urodzin (22 listopad 1996 r.). Federalny Urząd ds. Obcokrajowców i Azylu wydał mu w lutym 2015 r. kartę uprawniającą do pobytu i poświadczającą fałszywą tożsamość. Korzystał z niej przez blisko rok, m.in. w Wiedniu, Katowicach i Rudzie Śląskiej.

Mourad T. jest pierwszym terrorystą z ISIS namierzonym w Polsce. Będzie osądzony w Katowicach.

Akt oskarżenia skierował przeciwko niemu Śląski Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Od dwóch lat śledztwo miało klauzulę „top secret".

– Mourad T. został oskarżony o udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym – międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie ISIS. Jej celem było m.in. zastraszenie wielu osób z krajów Unii – mówi prok. Jaraszek. Śledztwo miało charakter międzynarodowy. Celem T. były Niemcy. Nic nie wskazuje na to, by planował jakieś zamachy w Polsce – zapewniają śledczy.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL