Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Terroryzm

Salah Abdeslam odmówił składania zeznań

Uzbrojony pojazd przez Pałacem Sprawiedliwoœci w Brukseli
AFP
Salah Abdeslam odmówił składania zeznań. W Brukseli rozpoczšł się proces najsłynniejszego terrorysty ostatnich lat.

Oskarżony został przewieziony w nocy z niedzieli na poniedziałek w policyjnym konwoju z więzienia pod Paryżem do sali sšdowej w Pałacu Sprawiedliwoœci w centrum Brukseli. Wieczorem w poniedziałek konwój z Abdeslamem wróci do Francji, ale już bliżej granicy z Belgiš, do Vendin-le-Vieil, miejscowoœci w regionie Pas-de-Calais. Te podróże w tę i z powrotem będš trwały cztery dni, bo na tyle zaplanowano proces w Brukseli.

Abdeslam trzymany jest w areszcie francuskim, bo jest obywatelem tego kraju i to tam zostało popełnione najcięższe zarzucane mu przestępstwo: atak terrorystyczny w Paryżu w listopadzie 2015 r., w którym zginęło 130 osób. Ma być jedynym żyjšcym sprawcš tego zamachu, bo jego wypełniony ładunkami wybuchowymi pas nie eksplodował. Według jednej teorii, bo od poczštku był wadliwy, według innej, bo sam oskarżony go zepsuł.

Belgowie natomiast sšdzš go za znacznie mniejsze przestępstwo: strzelaninę, która miała miejsce kilka miesięcy póŸniej w marcu 2015 roku w Brukseli. Abdeslama, wtedy najbardziej poszukiwanego terrorystę w Europie, namierzyła jednostka policji. W obławie zginał policjant i to za współudział w tej zbrodni Abdeslamowi grozi kara 20 lat więzienia, którš może wymierzyć belgijski sędzia. Belgowie podejrzewajš go też o współudział w planowaniu ataków na lotnisku i metrze w Brukseli w marcu 2016 roku, w którym zginęły 32 osoby, a także wczeœniejszego ataku w sierpniu 2015 roku na superszybki pocišg relacji Amsterdam-Paryż, udaremnionego dzięki odwadze trzech amerykańskich turystów.

Brukselski proces tego 28-letniego obywatela Francji, urodzonego w Belgii z marokańskich rodziców, wzbudza ogromne zainteresowanie mediów, oczywiœcie nie ze względu na postawione w nim zarzuty, ale z powodu tych, za które Abdeslam będzie sšdzony za kilka miesięcy w Paryżu. Ale już teraz widać, że rodziny zabitych w paryskich zamachach nie doczekajš się nawet odrobiny ulgi, którš mogłyby przynieœć szczegółowe zeznania oskarżonego, przyznanie się do winy czy okazana skrucha. Abdeslam postanowił milczeć. Przed rozprawš powiedział tylko, że nie może to być traktowane jako przyznanie się do winy.

– Nie boję się was, nie boję się waszych sojuszników – powiedział. I stwierdził, że sšdy nie się sprawiedliwe wobec muzułmanów. Milczenie dotyczy także obrońców, z którymi Abdeslam nie rozmawia. Francuz nie pozwolił także na pokazywanie jego wizerunku. Widać więc tylko rysunek, na którym ma włosy do ramion, brodę i białš koszulę.

Proces przypomina Belgom o zamachu z marca 2016 roku i o błędach policji i wywiadu, które pozwoliły dżihadystom zbudować komórkę terrorystycznš w brukselskiej dzielnicy Molenbeek. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, rzšd przeznaczył więcej pieniędzy na walkę z terroryzmem, a przede wszystkim wzmocnił i uporzšdkował chaotycznš strukturę, której zadaniem miałoby być œledzenie radykałów. O tym, że zagrożenie cišgle istnieje, œwiadczš wzmocnione patrole policji i wojska w kluczowych punktach, jak urzędy, centra handlowe, miejsca odwiedzane przez turystów i ważne punkty transportowe. Ale według oceny państwowej komisji zagrożenie jest znacznie mniejsze. Dwa tygodnie temu stan zagrożenia został zmniejszony do 2, w skali od 1 do 4. Po raz pierwszy od 3 lat władze oceniajš, że zamach terrorystyczny jest mało prawdopodobny. Dla porównania, gdy nastšpiły ataki w Brukseli, poziom wynosił 3, co oznaczało poważne zagrożenie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL