Tenis

Roger Federer zdobył w Indian Wells swój 90. tytuł ATP Tour

Roger Federer zdobył w Indian Wells swój 90. tytuł ATP Tour
AFP
Było przedwiośnie w Indian Wells, będzie wiosna w Miami. Z nią kiełkuje nadzieja, że Agnieszka Radwańska obudzi się z zimowego snu.

Pierwszy z wielkich marcowych turniejów w USA zakończył się interesująco: w szwajcarskim finale Roger Federer wygrał ze Stanem Wawrinką (6:4, 7:5), w rosyjskim Jelena Wiesnina pokonała Swietłanę Kuzniecową (6:7, 7:5, 6:4).

Były to różne sukcesy: dla szwajcarskiego mistrza kolejne potwierdzenie, że mając zdrowie, może jeszcze wiele osiągnąć; dla tenisistki z Soczi wreszcie dobry powód, by uwierzyć, że jej przeznaczeniem nie jest wyłącznie gra deblowa.

W Indian Wells przegrywali wielcy (Novak Djoković, Andy Murray) i wielkie (Andżelika Kerber, Karolina Pliskova), odpadła wcześnie także Agnieszka Radwańska. Jej tegoroczny bilans nie porywa: 8 zwycięstw, 6 porażek. Po nieudanym turnieju na kalifornijskiej pustyni Radwańska spadła na ósme miejsce w rankingu WTA, za Garbine Muguruzę i Swietłanę Kuzniecową, blisko są Madison Keys i Elina Switolina, słowem – w Miami nie tylko trzeba gonić najlepsze, ale też uciekać przed młodą zmianą.

Po wczesnej porażce Radwańska zyskała kilka dni na trening przy domu (ma apartament w Miami) i przystosowanie do oceanicznego klimatu. Została rozstawiona z nr. 5, przed nią są Kerber, Pliskova, Simona Halep i Dominika Cibulkova. Wciąż wielką nieobecną pozostaje Serena Williams, którą wyłączyła z gry w marcu kontuzja kolana.

Pierwszy mecz Radwańska zagra w czwartek lub piątek, zacznie od drugiej rundy – z Chinką Qiang Wang lub kwalifikantką. W kwalifikacjach dzięki dzikiej karcie zagrała Urszula Radwańska (321. WTA), lecz od razu przegrała z Kolumbijką Marianą Duque-Marino 2:6, 2:6. Magda Linette (73. WTA) też wystąpi w kwalifikacjach.

Turniej męski w Miami będzie musiał się obejść bez Murraya (nr 1 ATP) i Djokovicia (nr 2, pięć zwycięstw na Florydzie). Obaj zgłosili urazy łokci, choć można przypuszczać, że chodzi raczej o chwilę spokoju na trening przed turniejami na kortach ziemnych. Jo-Wilfried Tsonga poinformował, że nie przyjedzie, gdyż wkrótce zostanie ojcem. Nie zagra też Marin Cilić. Pozostali znani tenisiści, także finaliści z Indian Wells, są na liście uczestników, choć w poniedziałek organizatorzy jeszcze wstrzymywali się z podaniem drabinki. W deblu zagrają Łukasz Kubot z Brazylijczykiem Marcelo Melo (finaliści z Indian Wells), Marcin Matkowski z Francuzem Fabrice'em Martinem oraz Alicja Rosolska z Amerykanką Christiną McHale.

W czasie gdy światowe życie toczyć się będzie w Miami, najlepszy polski tenisista Jerzy Janowicz (183. ATP) zagra w dwóch challengerach ATP w Meksyku – od wtorku w Guadalajarze (pula nagród 50 tys. dol.), w następnym tygodniu w Leon (75 tys. dol.). W pierwszym z tych turniejów trafił od razu na rozstawionego z nr. 8 Samuela Grotha (188. ATP). Łączy ich podobne miejsce w rankingu oraz potężny serwis.

Australijczyk jest w tej specjalności nieoficjalnym rekordzistą świata – w 2012 roku w Busan posłał piłkę z prędkością 263,4 km/godz. Janowicz wspólnie z Chorwatem Ivo Karloviciem (rekordzistą świata drugiego serwisu – 232 km) zajmują czwarte miejsce (251 km). Meksykańscy kibice chyba się ucieszą.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.rawa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL