Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Telekomunikacja i IT

Wynajęci specjaliści IT zinformatyzujš Polskę

123RF
Już nie technologiczni giganci, ale rzšdowy oœrodek zajmie się realizacjš projektów informatycznych, zatrudniajšc do nich ekspertów na kontraktach.

Centralny Oœrodek Informatyki, podlegajšcy Ministerstwu Cyfryzacji, podpisze w czwartek przełomowe porozumienia. Będš to umowy ramowe z pięcioma firmami, które wybrał w wartym ponad 116 mln zł przetargu na „œwiadczenie kompleksowych usług z zakresu zapewnienia zasobów ludzkich w obszarze IT".

Szczęœliwa pištka firm (wybrana spoœród 12 chętnych) podpisze z COI trzyletnie umowy, które potem pozwolš mu – już w ramach zapytań ofertowych – na szybki wybór najlepszej propozycji. Wœród pięciu zwycięzców nie ma czołowych graczy na polskim rynku IT. Choć częœć z nich wystartowała, to wygrały firmy mniej znane; Britenet, Cube.ITG, Devonshire (który właœnie zmienił nazwę na devire), Sii i Transition Technologies.

Zmiana podejœcia

Przetarg, już w chwili ogłoszenia w grudniu ub. roku, wywołał sporo emocji w branży. Potwierdził bowiem zmianę podejœcia w sektorze publicznym, który dotychczas szukał dostawców kompleksowych rozwišzań i projektów IT. Co prawda instytucje publiczne już wczeœniej sięgały po wynajem informatyków, ale na dużo mniejszš skalę. COI pierwszš umowę ramowš na outsourcing personalny (za 9,1 mln zł) zawarł w 2014 r. z warszawskš firmš IT Britenet, która zatrudnia ponad 300 informatyków i specjalizuje się w usługach body-leasingu, zaœ w 2016 r. podpisał kolejne ramowe umowy za 10,3 mln zł.

Najnowszy przetarg był wyjštkowy nie tylko ze względu na rekordowš wartoœć (zarezerwowanš dotychczas dla przetargów na wykonanie projektów IT), ale także skalę zamówienia. Objęło ono bardzo szeroki wykaz 23 stanowisk – od programistów java, przez testerów, scrum masterów, po architektów IT, analityków biznesowych, specjalistów od bezpieczeństwa i baz danych. Zgodnie z umowami w cišgu trzech najbliższych lat COI może wynajšć w sumie ok. 500 specjalistów IT – drugie tyle, ile obecnie zatrudnia.

Szansa dla małych

– Chcieliœmy zabezpieczyć odpowiednie zasoby kompetencji we wszystkich obszarach, w których działamy. Koniecznoœć skorzystania z zewnętrznych zasobów ludzkich wynika ze specyfiki projektów prowadzonych przez Centralny Oœrodek Informatyki – wyjaœnia Monika Jakubiak, dyrektor COI.

– Jest to konieczne w sytuacji, gdy dostajemy kolejne zlecenia i zawieramy kolejne umowy na realizację kluczowych projektów IT w administracji. Tymczasem w praktyce pozyskanie specjalistów IT, oferujšc kandydatom umowę o pracę na czas okreœlony, jest niezwykle trudne. Rozwišzaniem jest czasowy wynajem pracowników – dodaje.

COI ma się teraz zajšć realizacjš kilkunastu ważnych projektów informatycznych (m.in. CEPiK 2.0, Węzeł Krajowy, mDokumenty, SRP, ePUAP, Profil Zaufany, Obywatel.gov.pl, budowa usług cyfrowych). Monika Jakubiak zapowiada, że zaraz po podpisaniu ramowych umów COI zacznie składać do wybranej pištki firm zamówienia na specjalistów – deweloperów java, testerów i scrum masterów.

– Formuła body-leasingu pozwala nam bardzo elastycznie reagować na potrzeby Ministerstwa Cyfryzacji. Dzięki niej możemy prowadzić projekty w sposób zwinny i znacznie szybszy niż w tradycyjnych przetargach – dodaje szefowa COI.

Liczy się też koszt. Michał Młynarczyk, prezes devire (d. Devonshire), twierdzi, że wynajmujšc specjalistów, można realizować projekty IT nawet czterokrotnie taniej, niż zlecajšc ich wykonanie. Michał Borny, prezes firmy Britenet, która 80 proc. przychodów uzyskuje z body-leasingu, zaznacza zaœ, że dzięki otwarciu na te usługi sektor publiczny otworzy się na mniejsze firmy. Nie miały one szans w dużych przetargach, w których uczestniczyły jako podwykonawcy dużych koncernów IT.

– Myœmy sobie obiecali, że zdywersyfikujemy ten rynek opanowany przez gigantów – zaznaczała w jednym z wywiadów Anna Streżyńska, minister cyfryzacji.

Wyzwanie dla dużych graczy

Rewolucja na rynku zamówień publicznych w IT to cios dla dużych firm tej branży. Przychody Asseco Poland z tytułu zamówień IT w sektorze publicznym spadły w I kw. br. o 19 proc. Marek Panek, wiceprezes Asseco, twierdzi, że tzw. body-leasing oznacza całkowitš zmianę paradygmatu rynku zamówień. Firma zastanawia się, czy chce w tym uczestniczyć, skoro body-leasing nie pozwala tworzyć większego dzieła, budować przewagi konkurencyjnej i wartoœci dodanej. Konrad Tarański, wiceprezes Comarchu, podkreœla zaœ, że firma od lat realizuje strategię dywersyfikacji biznesu zarówno pod względem geograficznym, jak i produktowym. Dlatego ograniczenie zamówień publicznych nie będzie miało istotnego wpływu na jej kondycję. Roman Góralski z Instytutu e-Gospodarki ocenia, że body-leasing może okazać się niekorzystny dla zamawiajšcego; daje oszczędnoœci, ale tylko krótkookresowe. Rodzi zaœ ryzyko – trudno weryfikować jakoœć pracy informatyków wynajętych na godziny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL