Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Telekomunikacja i IT

Złośliwe aplikacje wcišż obecne w sklepie Google Play

Bloomberg
Według specjalistów Symantec do sklepu wracajš nawet aplikacje, których kod Google zna.

W teorii Google wkłada dużo wysiłku, by Google Play było bezpiecznym miejscem dla użytkowników. Aplikacje instalowane na urzšdzeniach mogš być bowiem groŸne, szczególnie gdy zostały napisane w złych zamiarach. Aplikacja podsunięta przez przestępców może wyczyœcić użytkownikowi konto czy wykraœć jego dane lub zdjęcia. Dlatego też te dostępne w oficjalnym sklepie muszš przejœć przez weryfikację.

Ostatni raport firmy Symantec dowodzi jednak, że przez sito weryfikacji co i rusz przedostajš się aplikacje o złoœliwych kodach. Co więcej, zdanie specjalistów z Symantec doszło do sytuacji bez precedensu, czyli powrotu do sklepu aplikacji już wczeœniej banowanych, czyli zawierajšcych rozpoznany kod. Przestępcom wystarczyło zmienić nazwy aplikacji i ich formalnych wydawców, by mogły się one przedostać przez zabezpieczenia Google. Tym razem ukrywały się one pod przykrywkš dodatków takich jak klawiatura emoji czy rejestrator rozmów. Aplikacje, po zainstalowaniu, odczekiwały 4 godziny, by potem rozpoczšć działanie złoœliwego kodu majšcego na celu przejęcie kontroli nad urzšdzeniem użytkownika. Zdaniem specjalistów taka zwłoka pozwoliła, z jednej strony ominšć zabezpieczenia Google, a z drugiej uœpić czujnoœć użytkownika. Po aktywacji złoœliwego kodu oprogramowanie podszywajšc się pod Google Play domagało się uprawnień administratora urzšdzenia.

Tym razem złoœliwe aplikacje głównie zajmowały się dostarczaniem natrętnych reklam i wymuszaniem klikania w nie. To na tym zarabiajš ich twórcy.

Ochrona przed złoœliwymi aplikacjami pochodzšcymi z Google Play jest trudna. Teoretycznie bowiem użytkownicy powinni móc ufać programom z oficjalnego sklepu z aplikacjami. Dlatego należy uważać w czasie instalacji dowolnej aplikacji i podejrzliwie podchodzić do pojawiajšcych się nagle próœb od aplikacji o nadanie jakichœ uprawnień.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL