Sztuka

Artyści i sztuka wobec Marca’68

Materiały
„Obcy w domu. Wokół Marca'68” w Muzeum POLIN powraca do dramatycznych wydarzeń sprzed 50 lat.

Opowiada o przyczynach kampanii antysemickiej, przebiegu wydarzeń marcowych i ich konsekwencjach. Przypomina, że ich skutkiem była wówczas emigracja ok. 13 tysięcy Polaków pochodzenia żydowskiego.

- Długo zastanawialiśmy się nad tytułem wystawy - mówi prof. Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów polskich POLIN. - Wielu polskich Żydów poczuło się wtedy wyobcowanych, wypchniętych ze swojego kraju. Cytuję zawsze słowa jednego z emigrantów, który na pytanie, dlaczego wyjechał z kraju, odpowiedział: „Wyjechałem z Polski, bo był to jedyny kraj, w którym nie mogłem być Polakiem.” Stali się obcy, nie mieli prawa do ojczyzny, chociaż tu się urodzili, znali polską kulturę, poświęcili wiele lat na pracę w tym kraju.

Wystawa łączy materiały historyczne z relacjami świadków wydarzeń. Pokazuje fragmenty „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka z Gustawem Holoubkiem w roli głównej, których zakaz wystawiania stał się przyczyną manifestacji studentów protestujących przeciw cenzurze. Przypomina także zarejestrowane przemówienia I sekretarza Władysława Gomułki o jawnie antysemickich treściach.

W centrum ekspozycji wyświetlane jest scena mechanicznego tańca z udziałem Zbigniewa Cybulskiego z „Salta” w reżyserii Tadeusza Konwickiego, nakręcona w opuszczonej synagodze. Film powstał w 1965 roku, ale scena jest świetna metaforą manipulacji społecznych. Metaforyczną wymowę ma też instalacja nawiązująca do dawnego wyglądu warszawskiego Dworca Gdańskiego (z odtworzona ścianą elewacji i pozostałością neonu dworcowego baru, tworzącego napis „WAR”), z którego w 1968 roku wyjeżdżały pociągi wypełnione podróżnymi z biletem w jedną stronę. Można tu posłuchać ich autentycznych wypowiedzi.

W części Archiwum Marca zgromadzono listy, pamiętniki, dokumenty. Dzieła artystów –  Plakat Romana Cieślewicza do „Dziadów”, prace Leszka Sobockiego, Macieja Bieniasza, Erny Rosenstein oraz projekcja Krzysztofa Wodiczki na pomniku Adama Mickiewicza dopisują ich komentarz do Marca''68.

A mocne podsumowanie ekspozycji przynosi zestawienie nowomowy, czyli języka nienawiści, opisywanego przez Michała Głowińskiego m.in.  w „Marcowym gadaniu” ze współczesnym wybuchem podobnego hejtu w mediach i internecie.

 

 

 

 

 

 

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL