Każdy chce być ninją

aktualizacja: 27.03.2016, 10:03
Foto: 123RF

Japoński casting na wojowników ninja w służbie turystyki przyciągnął wielu chętnych z zagranicy.

REDAKCJA POLECA

Wymagania nie były specjalnie trudne do spełnienia. Pochodzenie nie miało znaczenia, wystarczyło mieć powyżej 18. roku życia, być wysportowanym, wyrobionym akrobatycznie oraz chętnie chodzić w czarnym kombinezonie. Przyjmowanie zgłoszeń zakończyło się 22 marca.

Bycie ninją się opłaca. Pensja w wysokości ok. 6000 zł (180 tys. jenów) nakazuje bezszelestne poruszanie się i rzucanie charakterystycznymi dla wojowników gwiazdkami shuriken. Wszystko ku chwale zatrudniającej chętnych prefektury, która z kolei liczy na wzrost zainteresowania turystycznego.

Etatów jest sześć, chętnych dziesiątki. Prefektura Aichi ma teraz chwilę czasu na przejrzenie kandydatur i wybór najlepszych. Az 85 proc. zgłoszeń pochodzi z zagranicy. Z 235 nadesłanych CV zawężono finał do 37 osób. 13 z nich pochodzi m.in. z USA, Francji i Tajlandii. Pozostałych 24 ninja to Japończycy. Przesłuchania wszystkich odbędą się w przyszłym tygodniu, podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni, samurajów i ninja trzeba zorganizować sobie na własną rękę.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE