Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

III Rzesza była państwem bezprawia

Proces sprawców ataku na Adolfa Hitlera 20 lipca 1944 r. pod Rastenburgiem. Od lewej: prezes sšdu Hermann Reinecke i sędzia Roland Freisler Lemmle. Berlin, 7 sierpnia 1944 r.
AFP
Po dojœciu Adolfa Hitlera do władzy przestały istnieć w Niemczech wszystkie instytucje demokratycznego ładu prawnego, gwałcono konstytucję, a obowišzujšcym prawem stała się wola Führera, który nadał sobie tytuł najwyższego sędziego narodu niemieckiego.

W głoœnym wywiadzie dla „Deutsche Welle" wicepremier Mateusz Morawiecki stwierdził, że w III Rzeszy prawo było rzetelnie przestrzegane. Morawiecki chciał tym samym wskazać, że œlepe stosowanie się do litery prawa w myœl zasad „dura lex, sed lex" i „fiat iustitia, pereat mundus" może prowadzić do takich samych nadużyć i zbrodni jak całkowite ignorowanie litery prawa. Pan wicepremier jest z wykształcenia historykiem, więc powinien doskonale wiedzieć, że wszystkie instytucje demokratycznego ładu prawnego w Niemczech umarły niemal natychmiast po dojœciu Adolfa Hitlera do władzy.

Pierwszym przejawem łamania litery prawa przez narodowych socjalistów były próby nacisku na sędziów Najwyższego Trybunału Sprawiedliwoœci w Lipsku. Przewodniczšcy Reichsgerichtu Erwin Konrad Eduard Bumke, który wczeœniej nie wykazywał nawet najmniejszych sympatii pronazistowskich, na pierwszym bankiecie urzšdzonym przez Trybunał po dojœciu Hitlera do władzy pojawił się w mundurze SS zamiast w zwyczajowym fraku. Tym samym Bumke rozpoczšł proces ujednolicania (niem. Gleichschaltung) prawa niemieckiego na potrzeby nazistowskiej dyktatury.

Zniewolone sšdownictwo

Narodowi socjaliœci postawili sobie za cel wyniszczenie wykształconego jeszcze w czasach cesarstwa systemu sšdowniczego, opierajšcego się na zasadzie niezawisłoœci sędziowskiej. Wszyscy aktywni zawodowo prawnicy zostali zrzeszeni w jednym zwišzku zawodowym – NS Rechtswahrerbund. „Sšd honorowy" tej organizacji dysponował całym zestawem surowych narzędzi dyscyplinarnych i kar – od brutalnych nagan za niestosowanie pozdrowienia „Heil Hitler" po wykluczenie z izby adwokackiej i przekazanie sprawy Gestapo. Jednym z pierwszych kroków podjętych przez nazistów była likwidacja dotychczasowej polityki kadrowej w sšdownictwie. Od 1933 r. to nie prezesi sšdów i sędziowie rozdzielali między siebie poszczególne zadania i funkcje, ale o nominacjach sędziowskich decydował minister sprawiedliwoœci. Nowa ustawa o urzędnikach państwowych nadawała ministrowi sprawiedliwoœci przywilej kierowania nieposłusznych lub podejrzanych politycznie sędziów na emeryturę. Miejsce „starych" sędziów zajmowali bardzo młodzi członkowie NSDAP. Klasycznym przykładem takiej wymiany kadr był szybki awans 31-letniego Wilhelma Stuckarta, którego mianowano prezesem Oberlandesgerichtu – Wyższego Sšdu Krajowego Hesji.

Prawo jako narzędzie terroru

Wicepremier Mateusz Morawiecki pomylił nazistowskš biurokrację z niemieckš praworzšdnoœciš. Już bowiem 23 marca 1933 r. Reichstag (przy nieobecnoœci aresztowanych posłów opozycji) uchwalił ustawę o pełnomocnictwach, która pozwalała rzšdowi Rzeszy na wydawanie ustaw bez zgody i udziału Reichstagu. Było to ewidentne pogwałcenie Konstytucji Rzeszy Niemieckiej. I chociaż ustawa gwarantowała niezależnoœć parlamentu, Rady Rzeszy, rzšdu i prezydenta, to wszystkie te instytucje zostały w póŸniejszym czasie zlekceważone. Radę Rzeszy rozwišzano 14 lutego 1934 r. Pół roku póŸniej, po œmierci prezydenta Paula von Hindenburga, połšczono niezależne urzędy prezydenta i kanclerza w specjalnie utworzony dla Hitlera urzšd wodza i kanclerza Rzeszy Niemieckiej (Der Führer und Reichskanzler). Wbrew gwarancjom zapisanym w ustawie o pełnomocnictwach coraz rzadziej zbierał się Reichstag (ostatni raz 26 kwietnia 1942 r.), a rzšd zaprzestał posiedzeń po 5 lutego 1938 r.

Po nocy długich noży Hitler przejšł całkowitš kontrolę nad wymiarem sprawiedliwoœci. Wbrew nadal obowišzujšcej Konstytucji Rzeszy Niemieckiej nadał sobie tytuł najwyższego sędziego narodu niemieckiego (Oberster Richter des Deutschen Volkes). Od tej pory jego wola formalnie stała się obowišzujšcym prawem, co było pogwałceniem ustawy zasadniczej.

Innym przykładem łamania konstytucji było powołanie do życia w 1939 r. specjalnego wydziału Najwyższego Trybunału Rzeszy, do którego oskarżyciel publiczny mógł wnosić sprawy z pominięciem sšdów niższej instancji. W ten oto sposób naziœci stworzyli najbardziej krwawš w historii sšdownictwa maszynkę procesowš. Rozprawy zamieniały się w farsę, a o ostatecznym wyroku decydował prokurator. Jego żšdanie było dla sšdu rozkazem. Dekret Hitlera rozszerzajšcy uprawnienia prokuratora publicznego przekazywał mu prerogatywy Führera. Czynił zatem z prokuratora oskarżyciela i sędziego w jednej osobie. Rola składu orzekajšcego była równie symboliczna jak w stalinowskiej Rosji. Prokuratorzy masowo ferowali karę głównš, która została rozszerzona z 3 na 46 rodzajów przestępstw. Drakońskie wyroki stały się głównym œrodkiem kontroli społeczeństwa. W myœl maksymy Nietschego, że „prawo karne jest narzędziem wojny stosowanym po to, by pozbyć się wroga", prokuratorzy konkurowali ze sobš w iloœci wydanych wyroków œmierci. III Rzesza wprowadziła terror policyjny i sšdowniczy na niesłychanš skalę. 27 stycznia 1934 r. organ prasowy NSDAP „Völkischer Beobachter" opublikował wrzaskliwy artykuł Alfreda Rosenberga, w którym narzekał on na „anemiczy, bezduszny rigor mortis aparatu sprawiedliwoœci", kiedy jeden z sšdów berlińskich oœmielił się skazać kilku komunistów „jedynie" na łšcznš karę 133 lat więzienia.

Do niemieckiego systemu sprawiedliwoœci wprowadzono fenomenologiczne kryteria oceny zbrodni, które od tej pory traktowały ,,zdrowe odczucia narodu" jako normatywnš kategorię prawnš. Owš fenomenologię najlepiej zdefiniował prezes Trybunału Ludowego (Volksgerichtshof) Roland Freisler: „Głównym obiektem działań oskarżycielskich jest zbrodnicza intencja". Z tego powodu powszechnš praktykš stało się skazywanie na karę głównš za najmniejsze nawet wykroczenia o charakterze kryminalnym. Pozornie nadal obowišzywał kodeks karny Republiki Weimerskiej, ale w rzeczywistoœci lista czynów objętych karš œmierci rosła z roku na rok. „Mnie nie interesuje prawo, ale sprawiedliwoœć" – mawiał Hitler. Klasycznym przykładem fenomenologii nazistowskiego systemu prawnego było postawienie przed Sšdem Specjalnym (Sondergericht) w Stuttgarcie pewnego drobnego złodziejaszka, który uderzył na ulicy kobietę i wyrwał jej z torebki 65 marek. Mężczyzna został skazany na œmierć, mimo że przepisy przewidywały karę głównš „tylko" za napaœć z broniš w ręku.

Zbrodniarze u władzy

Nazistowski pseudolegalizm nie oznaczał więc praworzšdnoœci, o jakiej wspomniał wicepremier Morawiecki, ale był jedynie sposobem zatuszowania zbrodniczej dyktatury. Sponiewierano konstytucję, odrzucono trzy zasady prawa rzymskiego (prawo nie działa wstecz, domniemanie niewinnoœci, nie ma kary bez ustawy), zlikwidowano niezależnoœć sędziowskš i pozbawiono obywatelstwa Rzeszy, ochrony prawnej i własnoœci pół miliona Niemców pochodzenia żydowskiego. System sprawiedliwoœci III Rzeszy był tylko jednym z obszarów, gdzie systematycznie łamano lub naginano obowišzujšce nadal prawo konstytucyjne. Delegalizacja partii politycznych, dekrety sankcjonujšce eliminację z gospodarki niemieckich Żydów i cudzoziemców, przymusowa aryzacja żydowskich przedsiębiorstw i sklepów, ustawa dotyczšca żydowskich dzierżaw – to tylko niektóre z wielu przykładów łamania ustawy zasadniczej.

Także w sferze przestrzegania prawa międzynarodowego III Rzesza była wzorem nadużyć i nieuczciwoœci. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze bezsprzecznie dowiódł, że rzšdy w III Rzeszy sprawowali przestępcy winni zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko pokojowi i ludzkoœci.

Degeneracja systemu prawnego w nazistowskiej III Rzeszy osišgnęła apogeum, kiedy stworzono jednoinstancyjny Trybunał Ludowy, którego zadaniem było de facto dokonanie poza konstytucyjnymi ramami prawa eksterminacji wszystkich œrodowisk opozycyjnych. Ten zbrodniczy pseudosšd wydał 18 tys. wyroków œmierci, z czego do 1945 r. wykonano około 5200 egzekucji, najczęœciej przez œcięcie głowy toporem. Jakakolwiek próba doszukiwania się w tym barbarzyństwie przejawów praworzšdnoœci œwiadczy o całkowitej nieznajomoœci historii III Rzeszy. W 1985 r. Bundestag nazwał hitlerowski Trybunał Ludowy „instrumentem terroru do wykonania nazistowskiej tyranii". I nie ma chyba trafniejszego niż „terror" okreœlenia, by oddać skalę bezprawia i niesprawiedliwoœci w państwie stworzonym przez niemieckich narodowych socjalistów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL