Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Śladami Nikołaja Roericha

„Koń szczęœcia” Nikołaja Roericha z cyklu „Maitreya” (1925 r.).
AFP
Choć wielu biografów opisało jego życie, to nikomu nie udało się odpowiedzieć na pytanie, kim naprawdę był. Uzdolnionym artystš, niestrudzonym badaczem kultury czy może natchnionym teozofem, który położył fundamenty pod New Age?

Nikołaj Roerich z pewnoœciš był wizjonerem i człowiekiem wyprzedzajšcym swojš epokę. A jeœli tak, to nie może dziwić, że jego azjatyckie wyprawy wzbudzały zainteresowanie współczesnych mu polityków, dziennikarzy czy nawet szpiegów. Tym bardziej że wszystko działo się w mocno burzliwym czasie pomiędzy œwiatowymi wojnami.

Fascynacje

Nie sposób przedstawić, a tym bardziej zinterpretować, azjatyckich wypraw Nikołaja Roericha bez choćby krótkiego wstępu biograficznego. To w jego artystycznych pasjach kryje się bowiem klucz do zrozumienia fascynacji Wschodem. A dokładniej Tybetem oraz Mongoliš, uchodzšcymi za jednš z kolebek ludzkoœci. Sam Roerich właœnie z tego powodu postrzegał Azję jako zalšżek nowej cywilizacji. Szansę na powstanie doskonałego społeczeństwa bez wojen i przemocy. Nowš kulturę o globalnym zasięgu, która wraz z uniwersalnym przesłaniem doskonałoœci będzie promieniowała nieustajšcym rozwojem. O takich wizjach zwykło się mówić krótko: utopia, szczególnie jeœli brać pod uwagę historyczne doœwiadczenia krwawych wojen œwiatowych oraz współczesne wyzwania, jak choćby terroryzm. Jednoczeœnie trzeba przyznać, że tylko wielkiej pasji, którš miał, Roerich zawdzięcza tak wielkie osišgnięcia w tak niesprzyjajšcym okresie. Choć poczštkowo wydawało się, że œwiat i tak leży u jego stóp wyłšcznie z racji pochodzenia.

Nikołaj Konstantinowicz Roerich urodził się w 1874 r. w rodzinie petersburskich notabli. Ojciec był uznanym prawnikiem, a wœród przyjaciół domu można było spotkać chemika Dmitrija Mendelejewa czy historyka Nikołaja Kostomarowa. Chyba dlatego wybór kariery artystycznej przez syna stał się familijny szokiem. Ale po ukończeniu Imperatorskiej Akademii Sztuki Nikołaj szybko został uznanym malarzem, choreografem i architektem, słowem: przedstawicielem awangardy artystycznej. Wraz z takimi postaciami œwiatowego formatu, jak Ilja Riepin, Nikołaj Rimski-Korsakow czy Siergiej Diagilew. Jednoczeœnie duchowym przewodnikiem Roericha był konserwatywny duchowny Jan Kronsztadzki, po œmierci wyniesiony do œwiętoœci przez Cerkiew prawosławnš. W 1902 r. nieodłšcznš towarzyszkš życia Nikołaja została Jelena Szaposznikowa. Była nie tylko żonš i matkš dwóch synów Roericha, ale także sekretarkš, uczestniczkš azjatyckich wypraw, a przede wszystkim współtwórczyniš œwiatowej sławy męża.

Co wyróżniało Nikołaja spoœród innych wybitnych artystów? Poczštek XX w. bywa nazywany srebrnym wiekiem rosyjskiej kultury, która rozkwitała wieloma pršdami w poszukiwaniu nowych form przekazu. Roerich sięgnšł do ruskiej przeszłoœci. Tematami jego prac była pogańska słowiańszczyzna i Ruœ witajšca Waregów Ruryka. Nikołaj nie poprzestał jedynie na malarskich kompozycjach, ale dla lepszego wyczucia tematu stał się jednym z prekursorów nowoczesnej archeologii. Zasłynšł misjami wykopaliskowymi, odkrywajšc pamištki epoki neolitycznej. Nie mniej znane były jego wyprawy do Ÿródeł Rusi, jak nazywał wielotygodniowe objazdy najstarszych miast. Efektem stały się etiudy, czyli serie szkiców i obrazów dokumentujšcych przeszłoœć, oraz przebogata kolekcja materialnych artefaktów. Nabyta w ten sposób empatia podpowiedziała Roerichowi nadejœcie mrocznych czasów: w latach poprzedzajšcych wybuch I wojny œwiatowej jego malarstwo przybrało ton apokaliptyczny. A może był to efekt ciężkiej choroby płuc? W każdym razie sztukę Roericha zdominował mistycyzm. Jego wyprawy skoncentrowały się na Wyżynie Wałdajskiej, skšd biorš poczštek wielkie rzeki, takie jak Wołga i Dniepr, symboliczne dla dawnej Rusi. Potem przyszedł czas na podróż w góry Ałtaj, bo Nikołaj w swoich poszukiwaniach duchowych coraz częœciej sięgał do kultury Wschodu. U podnóża szczytu Biełucha malarz wzišł udział w obrzędzie syberyjskich szamanów, doznajšc podczas pogańskiej inicjacji swoistego olœnienia. Dalsze poszukiwania inspiracji przerodzš się w artystycznš, a następnie filozoficznš ideę syntezy Rosji i Azji. Były chyba warte poœwięconego wysiłku, bo pod wrażeniem tej częœci dorobku Roericha pozostawał Lew Gumilow, najwybitniejszy przedstawiciel eurazjatyckiego nurtu historii. Demokratyczna rewolucja lutowa 1917 r. zastała malarza w Księstwie Finlandii. Gdy w paŸdzierniku tego roku władzę w Rosji przejmowali bolszewicy, Finowie wystšpili z byłego imperium i zamknęli granice. Tak dla Roericha rozpoczšł się okres emigracji, która potrwała do końca jego życia.

Wyprawy

W 1918 r. Roerich był malarzem znanym szeroko nie tylko w Rosji, ale także w całej Europie. Był twórcš niezwykle płodnym: jego znany dorobek sięga 7 tys. obrazów, etiud oraz innych projektów. Mógł zatem żyć dostatnio w Finlandii, tyle że nie chciał. Wojna œwiatowa i upadek imperium wywołały tektoniczny wstrzšs wœród rosyjskiej inteligencji. Artyœci, naukowcy bšdŸ po prostu ludzie wykształceni masowo emigrowali, uchodzšc przed bolszewickš zarazš. Ich wysiłek intelektualny koncentrował się wokół wyjaœnienia przyczyn katastrofy, a z czasem zajęli się budowš trudnego życia na obczyŸnie.

Jak się wydaje, Roerich nie był wyjštkiem, zwrócił się bowiem ku teozofii, czyli synkretycznemu połšczeniu filozofii i religii. Przeniósł się do Londynu, gdzie rozpoczšł przygodę z kulturš Indii. W nader tajemniczych okolicznoœciach uległ wpływom hinduskiego proroka Mahatmy Moryi. Do dziœ niejasne pozostaje, czy komunikował się z realnš osobš, czy też sięgnšł po okultyzm. Artysta zaprzeczał wprawdzie fascynacji tego rodzaju komunikacjš, jednak przyznawał, że przekaz nauczyciela to wynik tzw. pisma automatycznego, czyli wrażeń zapisywanych mechanicznie w stanie transu lub hipnozy.

W każdym razie to w Londynie celem Roericha stała się wyprawa do Tybetu. Ale na organizację wielkiego przedsięwzięcia potrzebne były spore œrodki, dlatego w ich poszukiwaniu udał się do USA. Powiedzieć, że odniósł tam sukces, to nie powiedzieć nic. Nikołaj podbił Amerykę zarówno swojš sztukš, jak i teozoficznymi ideami. To w USA powstał Ruch Roerichowski, czyli zorganizowane szeregi wyznawców. Artysta przekonywał, że wobec upadku cywilizacji zachodniej to w Azji kryje się klucz do wiedzy, która zapewni ludzkoœci harmonijny rozwój i zapobiegnie nowym wojnom. Trudno się dziwić œwiatowemu aplauzowi dla takiego programu, była to bowiem znakomita psychoterapia po krwawej łaŸni œwiatowego konfliktu. Nikołaj pozyskał sponsorów i pienišdze, które w latach 1923–1928 umożliwiły mu serię wypraw.

Innym zagadkowym fragmentem biografii pozostajš z pewnoœciš kontakty Roericha z bolszewikami. Podobnie jak cała rosyjska inteligencja artysta nader aktywnie zwalczał czerwony reżim. Jednak podczas przygotowań do wyprawy złagodził zdanie do tego stopnia, że przybył do Moskwy. Wypowiadał się pozytywnie o Leninie, nazywajšc go po œmierci mahatmš. Został przyjęty przez komisarza spraw zagranicznych, a także szefa wywiadu OGPU. Całoœć posłużyła do wysunięcia wobec Roericha oskarżeń o współpracę szpiegowskš z Rosjš Radzieckš. Ich integralnym elementem stały się przypuszczenia co do faktycznych celów tybetańskiej wyprawy. Jednak planowanym przedsięwzięciem nie interesowało się tylko OGPU. Głoœna ekspedycja wpisywała się w „wielkš azjatyckš grę" mocarstw o wpływy geopolityczne. Dlatego Roerichem zajmowały się również służby brytyjskie, niemieckie, francuskie i amerykańskie. Jak przebiegała zatem podróż?

Ekspedycja zaczęła się od rocznych peregrynacji po Indiach, a uczestnicy odwiedzili główne oœrodki buddyzmu. To na założeniach tej religii Roerich opierał zarys projektu odnowy ludzkoœci. W przerwie artysta odwiedził Indonezję, ówczesnš Sri Lankę, ale także rosyjskš Syberię (ponownie Ałtaj). Kolejny etap rozpoczšł się w Urdze. Ze starożytnej stolicy Mongolii, pomimo trudnoœci piętrzonych przez miejscowš biurokrację, ekspedycja rozpoczęła ekstremalny pochód na pograniczu chińskim w kierunku Tybetu. Potencjalne niebezpieczeństwa wynikały z kompletnej anarchii w Państwie Œrodka, rzšdzonym przez zbuntowanych gubernatorów prowincji, a faktycznie opanowanym przez bandy rabunkowe. W drodze zbrojna eskorta złożona z białych oficerów musiała toczyć regularne potyczki z grupami rabusiów. Po kilkunastu miesišcach i sforsowaniu oœmiu wysokogórskich przełęczy (4500 m n.p.m.) uczestnicy dotarli do wymarzonego Tybetu, gdzie jednak czekało ich wyłšcznie rozczarowanie.

W odizolowanym od zewnętrznego œwiata państewku teokratycznym również nastšpiły wewnętrzne zaburzenia. Buddyjska hierarchia – lamowie – podzieliła się na zwolenników prozachodniego unowoczeœniania i konserwatystów. Moderniœci, z dalajlamš na czele, pragnęli zbudować sprawnš armię oraz administrację, dlatego korzystali z usług angielskich doradców. Ci zaœ byli niechętni wyprawie Roericha, podejrzewajšc jej uczestników o zamiar antybrytyjskiej dywersji. Ekspedycja otrzymała zakaz wjazdu do stolicy państwa Lhasy i otoczona przez tybetańskš milicję pięć miesięcy wegetowała na jednym z lodowców. W ekstremalnych warunkach, bo temperatura spadała do -50 stopni, życie pod namiotami i skšpo dostarczana żywnoœć kosztowały życie pięciu uczestników. Padło lub zostało zjedzonych 90 ze 120 jucznych zwierzšt. Na nic się zdały, a może tylko popsuły atmosferę, listy Roericha do dalajlamy, w których przedstawiał się jako przywódca buddystów Zachodu. Lhasa stanowczo odrzucała sam pomysł istnienia europejskich wyznawców tej religii. Cóż było poczšć? W katastrofalnych warunkach ekspedycji pozostał jedynie arcytrudny odwrót, tyle że w kierunku Indii, czemu przeciwdziałali poczštkowo Brytyjczycy. W 1928 r. wyprawa zakończyła się u podnóża Himalajów, gdzie Roerich uzyskał wreszcie zgodę na stałe osiedlenie i zbudował swojš siedzibę.

Trudno jednak przecenić naukowy dorobek wyprawy. Zgromadzono sporš iloœć nieznanych wczeœniej manuskryptów, kilkaset innych artefaktów kultury materialnej, o bogatych zbiorach fauny i flory nie wspominajšc. Artysta stworzył również kilka tysięcy etiud malarskich na temat krajobrazu i ludzi. Odtšd w swej górskiej pustelni, nazwanej Instytutem Badań Himalajskich, Roerich poœwięcił się naukowej interpretacji rezultatów wyprawy. Rozszerzał stale wiedzę o nowe badania. Nie był to wcale koniec czynnych wypraw artysty, choć o kolejnej ekspedycji wiemy nieco mniej. Nikołaj powrócił do badania Azji w latach 1934–1935. Tym razem za cel obrał Japonię i północne Chiny wraz z Mandżuriš oraz pustynię Gobi. Oficjalny patronat nad wyprawš objšł amerykański Departament Rolnictwa, ponieważ jako główne zadanie wyznaczono ekspedycji pozyskanie roœlin zapobiegajšcych erozji gleby. W ten sposób władze amerykańskie chciały zniwelować skutki klęski ekologicznej wywołanej zaoraniem stepów Dzikiego Zachodu.

I tym razem rodzinie Roerichów nie dopisało szczęœcie. Międzynarodowa sława malarza została wykorzystana w Tokio do celów politycznych. Nie można zapominać, że od 1933 r. trwała japońska agresja, która skutkowała aneksjš chińskiej Mandżurii, zmienionej w marionetkowe Cesarstwo Mandżukuo. Wizyta Roericha legitymizowała więc japońskš obecnoœć militarnš w Chinach. Na dodatek mandżurskie miasto Charbin było siedzibš licznej rosyjskiej emigracji. Malarz czynnie wsparł antysowieckš działalnoœć uchodŸców, angażujšc się publicznie w wielkš politykę. Podczas mongolskiego etapu ekspedycji wezwał do azjatyckiej rewolucji, która utorowałaby drogę kontynentalnej federacji, obejmujšcej Mandżurię, Mongolię, Azję Południowo-Wschodniš z Indiami na czele, a także znaczšcš częœć Syberii i radzieckiego Dalekiego Wschodu.

Interpretacje

Rzecz jasna projekt generalnej zmiany granic spotkał się z aplauzem Tokio, był bowiem zbieżny z głoszonym tam hasłem Azji dla Azjatów. Mniejsze zrozumienie wykazała Moskwa, ale medialna bomba wybuchła w USA, gdzie japońska inwazja na Chiny podobała się najmniej. Po opublikowaniu w „Chicago Tribune" serii oskarżeń pod adresem Roericha władze amerykańskie wycofały poparcie dla wyprawy. Skandal kosztował malarza utratę sponsorów, częœci zwolenników oraz prawa wjazdu do USA. Od tamtej pory żył wraz z rodzinš w himalajskiej pustelni, co nie znaczy, że wycofał się z publicznej działalnoœci. Wręcz przeciwnie: był to jeden z jego najlepszych okresów artystycznej twórczoœci, którš przerwała dopiero œmierć w 1947 r.

Instytut Himalajski przekształcił się w szanowanš placówkę naukowš, z którš współpracowały œwiatowe oœrodki akademickie. Tym bardziej że zasiana przez Roericha idea międzynarodowej ochrony dziedzictwa kulturowego ludzkoœci znalazła kontynuację prawnš. W 1935 r. 21 przywódców państw amerykańskich z Franklinem D. Rooseveltem na czele podpisało odpowiedniš konwencję, nazywanš często paktem Roericha. Mimo wielu inicjatyw belgijskich i francuskich œrodowisk naukowych rozdarta totalitaryzmami Europa nie powtórzyła tego gestu. Podstawowe postulaty znalazły jednak odzwierciedlenie w powojennych konwencjach ONZ. Sam malarz był z tego tytułu dwukrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, ale mandżurski skandal zniweczył jego szanse.

Jeœli zaœ chodzi o interpretację azjatyckich wypraw, nikt ze współczesnych badaczy nie podważa ogromnego dorobku naukowego czy twórczego, które przyniosły. Za to rozbieżne hipotezy dotyczšce ukrytego rzekomo celu ekspedycji hulajš w niektórych umysłach. Zwolennicy brutalnej geopolityki sšdzš, że „wielki plan" budowy nowej cywilizacji opartej na azjatyckich narodach, religiach oraz filozofii Wschodu należy rozumieć dosłownie. W takim razie wyprawy, w których Roerich występował jako przywódca buddystów Europy, to próby wywołania azjatyckiej rebelii. Choć nie byłby prekursorem, bo jako dowód przedstawiana jest zbieżna w czasie i geografii awantura wywołana przez innego wizjonera. Mowa o baronie Nikołaju Ungernie von Sternbergu, który w 1921 r. wraz z partyzanckš dywizjš wyruszył z Mongolii na antybolszewickš rekonkwistę Rosji. Tyle że w planach „szalonego barona" leżało odtworzenie eurazjatyckiego imperium na miarę dokonań samego Czyngis-chana.

Teorie spiskowe i spuœcizna

Z kolei wyznawcy spiskowej teorii dziejów wietrzš w wyprawach Roericha próbę odszukania jak najbardziej materialnej kolebki ludzkiej mšdroœci. Zgodnie z buddyjskš tradycjš mityczna kraina Shangri-La (ros. Szambala) została ukryta przed ludzkim okiem. Znajduje się dokładnie na obszarach eksplorowanych przez Roericha, czyli na wysokogórskim pograniczu wielkiej Mongolii i Tybetu. Legendy mówiš, że krainš rzšdzš mahatmowie, z którymi dzięki okultyzmowi artyœcie udało się nawišzać kontakt. Dowodem w sprawie jest korespondencja Roericha, twierdzšcego, że został dopuszczony do ukrytej krynicy mšdroœci i otrzymał od nauczycieli tytuł mahatmy – wtajemniczonego. Z niedostępnego, acz realnego œwiata pochodzić miały zatem konkretne idee i wskazówki, którymi kierował się malarz w swej publicznej działalnoœci.

Jak widać, ogromny i niezaprzeczalny dorobek Roericha dla œwiatowej kultury nie wystarcza, aby przekonać wštpišcych. A przecież był on prekursorem, jeœli chodzi o przybliżenie zachodniemu społeczeństwu cywilizacyjnego dorobku Azji. Materialne, a więc naukowe, literackie i malarskie dziedzictwo Roericha bodaj po raz pierwszy pozwoliło Europie spojrzeć zupełnie inaczej na Wschód, traktowany dotšd jedynie w kategorii kolonialnej. Można powiedzieć, że w samš porę, ponieważ II wojna œwiatowa uruchomiła dekolonizacyjne domino. W œwietle współczesnych dokonań Chin i pozostałych tygrysów Azji nie trzeba już chyba nikogo przekonywać o globalnym znaczeniu tej częœci œwiata dla całej ludzkoœci. Aby zrozumieć Ÿródła współczesnych sukcesów, tym bardziej warto powrócić do Roerichowskiej spuœcizny zgromadzonej z takim trudem podczas jego ekspedycji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL