Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Saif al-Islam Kaddafii chce rzšdzić w Libii

Saif al-Islam Kaddafi w trakcie rewolucji w 2011 roku, która doprowadziła do obalenia jego ojca
AFP
Haski trybunał chce aresztować syna dyktatora. Ten jednak zamierza wystartować w wyborach prezydenckich.

Nazywa się Saif al-Islam Kaddafi. W połowie grudnia oddani mu liderzy plemienni ogłosili, że będzie się ubiegał o urzšd prezydenta Libii. Ambicje polityczne syna dyktatora dziwiš mniej niż to, że w kraju, w którym sš dwa rzšdy, panuje chaos i nadal trwa wojna, majš się odbyć wybory i to w połowie 2018 roku, zarówno prezydenckie, jak i parlamentarne.

– Przeprowadzenie wyborów nie jest możliwe – mówi „Rzeczpospolitej" Richard Dalton, ekspert londyńskiego think tanku Chatham House, były ambasador Wielkiej Brytanii w Libii.

Nawet w stolicy, Trypolisie, trudno sobie wyobrazić normalne głosowanie. Znawca Libii, były pułkownik austriackiego wywiadu Wolfgang Pusztai, pisał niedawno, że walczš tam ze sobš różne organizacje paramilitarne, dochodzi do mordów, brakuje wody, pršdu i gotówki.

Kraj jest podzielony na wiele stref. Uznawany przez społecznoœć międzynarodowš rzšd jednoœci kontroluje północno-zachodniš Libię i to niecałš. Najwięcej terytorium ma w swoich rękach rzšd nieuznawany, a œciœlej Libijska Armia Narodowa pod wodzš marszałka Chalify Haftara (wbrew nazwie nie jest to wojsko reprezentujšce cały naród). W kilku ważnych miastach rzšdzš fundamentaliœci islamscy albo lokalne klany. Od lipca niczego już natomiast nie kontroluje tzw. Państwo Islamskie, które od 2014 roku było tu poważnym i brutalnym graczem, zwłaszcza w œrodkowej częœci wybrzeża œródziemnomorskiego i przy granicy z Tunezjš.

Czy on żyje?

Z ekspertami zagranicznymi nie zgadza się szef organizacji młodzieżowej z Trypolisu, który zastrzegł sobie anonimowoœć.

– Przeprowadzenie wyborów nie jest wykluczone, pracujemy nad tym, by było możliwe. Łatwiej będzie z wyborami parlamentarnymi i w nich Kaddafi prawdopodobnie chciałby wystartować przede wszystkim ze swoim Ludowym Frontem Wyzwolenia Libii. Mówię „prawdopodobnie", bo ja nawet nie mam pewnoœci, czy on żyje. Nie słyszałem jego żadnej wypowiedzi, wypowiadajš się w jego imieniu liderzy plemienni – podkreœla młody Libijczyk.

Jego zdaniem Saif al-Islam Kaddafi ma spore poparcie, zwłaszcza na południu, a w całym kraju wcišż jest wielu zwolenników jego ojca, lojalistów. – Sš też normalni ludzie, niezaangażowani w rewolucję z 2011 roku, którzy po latach chaosu mogš dobrze wspominać Kaddafich. Natomiast ci, którzy prawie siedem lat temu wystšpili przeciwko dyktaturze, nie zapomnieli, że Saif brutalnoœciš nie ustępował wówczas ojcu – dodaje mój anonimowy rozmówca.

Rzeki krwi

Gdy w lutym 2011 roku we wschodniej Libii rozpoczšł się bunt przeciw Muammarowi Kaddafiemu, Saif al-Islam, który wczeœniej nie wykazywał zainteresowania ojczyznš – robił interesy na Zachodzie i próbował tam poprawić wizerunek dyktatury, stanšł u boku ojca. Wystšpił w telewizji i zagroził buntownikom: – Zamiast opłakiwać 84 osoby [zastrzelone w Bengazi], będziecie płakać nad setkami tysięcy zabitych. Popłynš rzeki krwi.

Te słowa przypomniał wybitny pisarz Hisham Matar w ksišżce „Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi" (niedługo ukaże się polskie tłumaczenie). Hisham jest synem lidera opozycji libijskiej Dżaballaha Matara uprowadzonego przez ludzi dyktatora i osadzonego w cieszšcym się ponurš sławš więzieniu Abu Salim. Pisarz próbuje odtworzyć losy ojca, który zaginšł bez œladu. Liczył na pomoc w wyjaœnieniu zagadki ze strony Saifa, wysłał do niego 300 listów, a w końcu kilka razy spotkał się z nim w Londynie. Na podstawie aluzyjnych wypowiedzi uznał, że ojciec został zamordowany w czasie masakry w więzieniu ponad 20 lat temu.

Zbrodnie przeciwko ludzkoœci

Saif al-Islam Kaddafi ma 45 lat. Jest jednym z oœmiorga dzieci Muammara Kaddafiego, jednego z najbardziej znanych dyktatorów współczesnoœci, który władał Libiš ponad cztery dekady – od 1969 aż do 2011 roku, gdy został zabity przez buntowników.

Jest też najstarszym synem z drugiego małżeństwa dyktatora i w tej chwili najważniejszym – bo najbliższy Muammarowi, Chamis, zginšł w 2011 roku, podobnie jak dowodzšcy wojskami walczšcymi przeciw buntownikom w Bengazi, Saif al-Arab.

Saif al-Kaddafi przeżył rewolucję, ale w listopadzie 2011 roku został schwytany przez lokalnš grupę zbrojnš z miasta Zintan (na zachodzie kraju). Wydano na niego wyrok œmierci, ale w połowie 2017 roku został wypuszczony. Wtedy po raz pierwszy pojawiły się sugestie, że będzie kandydatem na prezydenta. Takie rozwišzanie poparł nawet wysłannik ONZ ds. Libii Ghasan Salame, uznał, że byłby to dowód na przywracanie normalnoœci w kraju.

Brak poparcia. Chwilowy?

To o tyle zaskakujšce, że powišzany z ONZ Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) w Hadze w tym samym czasie przypomniał, że na Saifie al-Islamie cišżš zarzuty o zbrodnie przeciwko ludzkoœci. I dlatego powinien być natychmiast aresztowany i postawiony przed sšdem. MTK okreœla Saifa al-Islama Kaddafiego jako odpowiedzialnego za „niebezpoœrednie współsprawstwo" w mordowaniu i przeœladowaniu cywilnych demonstrantów na poczštku 2011 roku.

– Jeżeli Kaddafi mimo wszystko wygrałby wybory, to Libia mogłaby być izolowana. On nie ma żadnego poparcia za granicš. Chalifę Haftara, który pewnie byłby poważnym kontrkandydatem, popierajš przynajmniej Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Rosja. Słaby rzšd jednoœci przynajmniej oficjalnie wspiera Zachód i ONZ – mówi lider młodzieżowej organizacji z Trypolisu.

Tak jest na razie. Niektórym na Zachodzie nazwisko Kaddafi może się jednak dobrze kojarzyć. Dyktator pomagał, zwłaszcza Włochom, powstrzymać falę nielegalnej imigracji z Afryki. Obawy przed przybyszami przedzierajšcymi się do Europy przez Morze Œródziemne mogłyby skłonić zachodnich polityków do współpracy z synem dyktatora. Jeżeli po zwycięstwie naprawdę zapanowałby nad całš Libiš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL