Świat

"Czas minął". Kobiety Hollywood idą na wojnę z molestowaniem

Kampania jest pokłosiem sprawy Harveya Weinsteina, którego m.in. Angelina Jolie i Gwyneth Paltrow miały odwagę publicznie oskarżyć o molestowanie.
AFP
Ponad 300 kobiet związanych z Hollywood - aktorek, scenarzystek, producentek i reżyserek uruchomiło inicjatywę "Time's Up". Ma pomagać w walce z molestowaniem seksualnym w przemyśle filmowym.

List został opublikowany w formie płatnego ogłoszenia w "New York Times".

"Drogie Siostry" - czytamy w nim. "Piszemy w imieniu ponad tysiąca kobiet pracujących w filmie, teatrze i telewizji".

"Będziemy dążyć do szybkich i skutecznych zmian prowadzących do tego, by przemysł rozrywkowy był miejscem bezpiecznym  i sprawiedliwym dla wszystkich. By opowiadał historie kobiet ich oczami i ich głosami, mając na celu zmianę traktowania kobiet w społeczeństwie" - czytamy w liście.

"Będziemy walczyć o to, by kobiety podniosły głowy i zostały usłyszane w środowiskach zdominowanych przez mężczyzn. Czas przełamać ten monopol" - piszą autorki.

Inicjatywa "Time's Up" nie dotyczy wyłącznie kobiet związanych z szeroko pojętą sztuką. Ma też zgromadzić fundusz obrony prawnej w wysokości 13 milionów dolarów, który ma pomóc kobietom reprezentującym mniej uprzywilejowane zawody. Ma pomóc w ich obronie, gdy w razie zgłoszenia niewłaściwych zachowań seksualnych dotkną je konsekwencje w rodzaju np. utraty pracy.

Zakres inicjatywy został poszerzony po tym, jak jej organizatorki otrzymały list otwarty w imieniu 700 tysięcy kobiet reprezentujących zawody rolnicze, które także domagają się poszanowania ich praw, zrównania zarobków i piętnowania niewłaściwych zachowań seksualnych.

Inicjatywa ma też na celu promowanie takich zmian w ustawodawstwie, które umożliwiałoby karanie firm tolerujących długotrwałe nękanie ukrywających sprawców molestowania seksualnego.  

Inicjatywa "Time's Up" narodziła się początkowo w kręgu agentek zajmujących się karierami aktorek w Los Angeles. Grupa szybko się rozrosła, warsztaty dla zainteresowanych uczestnictwem w niej organizowane są również w Nowym Jorku i w Londynie.

"Time's Up" pojawiła się jako efekt akcji #MeToo, zapoczątkowanej w październiku ubiegłego roku przez Alyssę Milano. Idąc jej śladem setki tysięcy kobiet na całym świecie przyznało, że były molestowane seksualnie. Środowisko #MeToo otrzymało tytuł "Człowieka Roku" tygodnika "Time".

Na liście sygnatariuszek inicjatywy "Time's Up" są między innymi Cate Blanchett, Emma Watson, Anjelica Houston, Jane Fonda, Jennifer Lopez, Jennifer Lawrance, Julian Moore, Meryl Streep czy Michelle Pfeifer, Sarah Jessica Parker  i Susan Sarandon.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL