Sprawa Szeszelja

aktualizacja: 30.03.2016, 21:10
Vojislav Szeszelj

Twórca słynących z okrucieństw paramilitarnych oddziałów czetników, zorganizowanych na wzór oddziałów monarchistycznej partyzantki z czasów II wojny światowej - Vojislav Szeszelj, usłyszy w czwartek wyrok MTKJ, mimo nieobecności w Hadze.

REDAKCJA POLECA

Będzie to pierwszy wyrok Trybunału, ogłoszony pod nieobecność oskarżonego o zbrodnie wojenne. W wydanym kilka dni temu oświadczeniu, Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii (MTKJ) wskazał na możliwość śledzenia posiedzenia przez zainteresowanego za pośrednictwem wideo połączenia.

Pierwszy raz także, oskarżony tymczasowo zwolniony z haskiego aresztu ze względów humanitarnych, zignorował wielokrotne wezwania do powrotu.
MTKJ zwrócił się pod koniec stycznia do władz Serbii z wnioskiem o zatrzymanie trzech członków Serbskiej Partii Radykalnej (SRS). Vjerica Radeta, Petar Jojic i Jovo Ostojic mieli zastraszyć świadków zeznających w procesie przewodniczącego SRS Vojislava Szeszelja, wicepremiera Serbii i lidera SRS, twórcy słynących z okrucieństw paramilitarnych oddziałów czetników, zorganizowanych na wzór oddziałów monarchistycznej partyzantki z czasów II wojny światowej.

Oskarżony o zbrodnie wojenne Szeszelj trafił do haskiego aresztu 12 lat temu. W listopadzie 2014 roku ze względów humanitarnych został warunkowo zwolniony. Trybunał zastrzegł jednak, że oskarżony nie może wpływać na postawę świadków i poszkodowanych w jego sprawie. Szeszelj miał też zobowiązać się, że na wezwanie sędziów bezzwłocznie wróci do Hagi. Gdy jednak w maju ubiegłego roku Trybunał zażądał od rządu w Belgradzie aresztowania i przekazania go z powrotem do Hagi, władze serbskie odmówiły. A sam zainteresowany stwierdził, że „dobrowolnie nie wróci do aresztu”.

Sprawa odesłania do Hagi Szeszelja nadal pozostaje nierozpatrzona, mimo iż jego proces trwa z przerwami od listopada 2003 roku. Oskarżenie żąda dla niego 28 lat więzienia.

Żródło: rp@rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE