“Der Spiegel”: Pożegnanie z państwem prawa

aktualizacja: 09.01.2016, 10:51
“Der Spiegel”: Pożegnanie z państwem prawa
“Der Spiegel”: Pożegnanie z państwem prawa
Foto: AFP

UE chce zatrzymać Polskę podążającą drogą ku autokracji. Warszawa wydaje się jednak niewzruszona. W tej sytuacji Bruksela rozważa użycie silniejszej – sankcji ekonomicznych, pisze hamburski tygodnik “Der Spiegel”.

REDAKCJA POLECA

Hamburski tygodnik "Spiegel" informuje, że wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na swoje dwa listy skierowane do rządu w Warszawie, w których wyraził "troskę o polską praworządność". Zamiast wiadomości dotarły do niego złośliwe uwagi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, którego zdaniem "jakiś urzędnik pełniący swój urząd dzięki stosunkom politycznym nie jest prawnie uznanym partnerem rządu, wybranego przez naród" -czytamy na łamach magazynu. Timmermans mógłby "odbić piłkę", lecz uznał, że odebrał "już wystarczająco dużo przykrości". I podczas swojej czwartkowej wizyty w Amsterdamie podkreślił, że prawdziwą demokrację tworzą dwa elementy: "zachowanie praw człowieka i rządy prawa". W opinii "Spiegla" wypowiadanie przez niego takich banałów świadczy o stanie UE i kierunku rozwoju Polski.

Magazyn zaznacza, że w ciągu mniej niż dwóch miesięcy narodowo-konserwatywnemu rządowi udało się unieważnić wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, uchwalić nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji sprzyjającą kontroli mediów publicznych, a także obsadzić stanowiska szefów służb specjalnych swoimi ludźmi. Owe reformy miałyby "uleczyć państwo polskie z niektórych chorób" - cytuje za szefem polskiej dyplomacji tygodnik. Jego zdaniem słowa te wypowiadali dotychczas autokraci. Dlatego zaniepokojona Komisja Europejska przeprowadzi w najbliższą środę debatę nt. praworządności w Polsce. Zgodnie z postanowieniem z 2014 roku, stanowiącym swego rodzaju system wczesnego ostrzegania przed naruszeniem zasad demokratycznych, państwa członkowskie powinny informować o zmianach dotyczących prawa i konstytucji, a w ostatecznym rezultacie wycofać przepisy naruszające prawo.

"Spiegel" pisze, że ze względu na zaszłości historyczne rząd federalny powstrzymuje się od publicznej krytyki. Berlin, stawiając na inicjatywę Komisji Europejskiej, ma nadzieję, że Warszawa nie ma zamiaru "żegnać się na stałe z wartościami Europy" - czytamy w tygodniku, który zastanawia się nad słusznością takiej oceny sytuacji w Polsce. Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Europejskich w PE jest przeciwna postępowaniu KE wobec Polski w sprawie praworządności - informuje hamburski tygodnik. Zdaniem tego ugrupowania, również poprzedni rząd obsadził etaty w mediach i stanowiska sędziów TK swoimi ludźmi.

W dalszej części artykułu magazyn podkreśla szybkie tempo przeprowadzania reform w Polsce. Po wyborze swoich kandydatów na sędziów TK, konserwatywny Sejm uchwalił tzw. małą ustawę medialną - przypomina "Spiegel". I dodaje, że w pierwszej kolejności rząd planuje zwolnić wszystkich dziennikarzy w telewizji publicznej. Po Trybunale Konstytucyjnym, PiS - jak pisze tygodnik - chce podporządkować sobie inne instytucje: Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny oraz urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak podaje magazyn, już w marcu PiS chce przedstawić reformę prokuratury, w której urząd prokuratora generalnego zostanie połaczony ze stanowiskiem ministra sprawiedliwości.

"Za tym wszystkim stoi szef PiS Jarosław Kaczyński" - pisze "Spiegel". Tygodnik przedstawia pokrótce przebieg kariery politycznej Kaczyńskiego. Zdaniem magazynu, to jego osoba stanowi główną przyczynę trudności w skłonieniu przez partnerów UE polskiego rządu do ustępstw. "Nie ma prawie żadnego kontaktu z tym 66-latkiem" - zaznacza "Spiegel". I dodaje, że dziwne byłoby poproszenie przez kanclerz Merkel lub szefa KE Junckera o rozmowę Kaczyńskiego, niesprawującego żadnego urzędu państwowego.

Magazyn informuje również, że od grudnia w Warszawie i w innych miastach demonstrują dziesiątki tysięcy ludzi przeciwko "zbliżającemu się zamachowi stanu". Aby trzymać na wodzy gniew społeczeństwa, rząd przygotowuje obecnie szereg ulg społecznych (m.in. obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie płacy minimalnej, "500 złotych na dziecko" i opodatkowanie hipermarketów - czytamy na łamach tygodnika.

Według "Spiegla", odpowiednio ograniczone są możliwości Komisji Europejskiej. Choć istnieje tzw. "mechanizm praworządności", to samo postępowanie jest dość skomplikowane. Jeśli dialog KE z państwem członkowskim ws. deficytów prawnych jest mało zadowalający i dany kraj nie przystaje na propozycje KE, instytucja ta może wszcząć postępowanie za naruszenie art. 7 Traktatu z Lizbony.

Sankcje, łącznie z zawieszeniem prawa głosu kraju w Radzie UE, mogą być wprowadzone wtedy, jeśli Rada Europejska stwierdzi jednogłośnie, że doszło do "poważnego i trwałego naruszenia" wartości UE przez dane państwo członkowskie - objaśnia "Spiegel". I dodaje, że ingerencja PiS nie jest na tyle poważna, aby można było zastosować powyższe kryterium.

Dlatego politycy w Brukseli i w Berlinie obmyślają inną strategię, która zmusiłaby Polskę do zawrócenia. Po pierwsze, kraj ten, podobnie jak państwa bałtyckie, żąda od Europejczyków solidarności w przypadku potencjalnych problemów z Rosją. "Polacy sami włączali tę kartę do gry już wielokrotnie w przeszłości, ostatnio przed kilkoma dniami" -twierdzi „Spiegel". Polska mogłaby się zgodzić na propozycje reform wysunięte przez Wielką Brytanię w zamian za więcej żołnierzy brytyjskich stacjonujących na granicy z Rosją - czytamy w tygodniku.

Lepszym czynnikiem wspierającym zawrócenie Polski „z drogi ku autokracji" są - zdaniem magazynu - wymagające sprawdzenia ramy finansowe UE. Polsce grozi odebranie dotacji, jeśli będzie wzbraniać się przed przyjęciem uchodźców - twierdzi cytowany przez magazyn Herbert Reul, szef grupy CDU/CSU w PE.

„Spiegel" cytuje też Krzysztofa Blusza z warszawskiego think-tanku demosEUROPA: „Przy wszystkich zastrzeżeniach wobec dominacji Niemiec w Europie, Warszawa musi być ostrożna, aby nie ochłodziły się relacje z Berlinem". W opinii współzałożyciela tej organizacji, związek z Niemcami jest ważny przede wszystkim w czasie kryzysu na Ukrainie. Wrogo nastawiony wobec Rosji PiS będzie chciał utrzymać sankcje wprowadzone wobec tego państwa. „Jeśli zaś rząd w Warszawie poróżniłby się z Niemcami, Polska znalazłaby się w położeniu, które mogłoby obudzić historyczne traumy - zaklinowana między wielkimi mocarstwami Niemcami i Rosją, ignorowana w Berlinie i traktowana wrogo w Moskwie" - sądzi „Spiegel". Dlatego politycy PiS usiłują obecnie wszędzie podkreślać, jak ważne są dobre stosunki z Niemcami - konstatuje tygodnik.

 

KOMENTARZ DNIA

Żródło: Deutsche Welle

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE