Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

W Polsce biegajš już ponad cztery miliony ludzi

Z maratońskim dystansem można się zmierzyć najwczeœniej po trzech latach treningów – radzš doœwiadczeni biegacze.
Rzeczpospolita, Piotr Nowak
W Polsce biegajš już ponad cztery miliony kobiet i mężczyzn. Dla zdrowia, sportowych osišgnięć albo po prostu dla towarzystwa. Można też swoim bieganiem wspomóc organizacje pożytku publicznego.

– Moja przygoda z bieganiem trwa już ponad dziesięć lat. Kiedy zaczynałam biegać, to miał być tylko sposób na zgrabnš sylwetkę – tak o narodzinach swej pasji mówi Anna Pawłowska-Pojawa, autorka popularnego bloga oraz ksišżki „Bieganie. Kobieca strona mocy", która ma na koncie kilkaset imprez biegowych. I dodaje: – Szybko się jednak okazało, że tym, co mnie w bieganiu najbardziej pocišgnęło, byli ludzie.

Według Pawłowskiej-Pojawy biegacze sš pełni pozytywnej energii, optymistyczni, dobrze nastawieni do otoczenia. Rywalizujšcy, ale w duchu fair play i w oparciu o zdrowš rywalizację sportowš. – Do dzisiaj wiele z tych osób to moi znajomi i przyjaciele i to oni sprawiajš, że cały czas chce mi się wychodzić z domu bez względu na pogodę – mówi blogerka. – Z czasem bieganie wcišgnęło mojego męża, który dziœ jest także sędziš – w niedzielę pewnie będzie na trasie Orlen Warsaw Marathon, a 16-miesięczny syn ma na koncie debiut w biegu krasnali. I tak sposób na schudnięcie okazał się sposobem na życie pełne dobrej energii.

W Polsce moda na wyczynowe bieganie na dobre rozpoczęła się ponad dekadę temu, gdy 22 paŸdziernika 2006 r. ruszyła akcja „Polska biega" – podczas pierwszego finału odbyły się 152 imprezy biegowe w całym kraju, w których uczestniczyło ok. 40 tys. biegaczy. W ub. roku – między 23 a 25 maja – w ramach akcji zorganizowano aż 620 biegów ze 135 tys. uczestników.

W 2014 r. powstał „Narodowy spis biegaczy" – w badaniu wzięło udział ponad 60 tys. ankietowanych (raport dostępny na stronie spisbiegaczy.pl). Wyniki pokazujš, że choć to aktywnoœć typowa dla mieszkańców dużych miast (36 proc. spoœród ankietowanych), to rozwija się także na wsi (16 proc. uczestników badania).

Blisko 60 proc. trenuje regularnie, 2–3 razy w tygodniu. Aż 94 proc. biega dla zdrowia i kondycji, a dla 62 proc. jest to sposób na odstresowanie. A ponieważ biegacze lubiš rywalizację, to 58 proc. ankietowanych deklarowało uczestnictwo w zorganizowanych zawodach sportowych.

Zanim zostaniesz maratończykiem

Od czego zaczšć naszš przygodę z bieganiem wyczynowym? Od chodzenia... Pierwszy trening powinien wyglšdać tak: 5 minut marszu i powolny bieg przez minutę – w takich proporcjach maksymalnie przez pół godziny. Następnego dnia odpoczynek, a kolejnego – półgodzinny trening (odcinki marszowe skracamy do 2–3 minut, wydłużamy stopniowo „przebieżki"). 30-minutowe treningi trzy razy w tygodniu to dobry poczštek – regularne i coraz dłuższe bieganie warto skonsultować z trenerem, który dostosuje aktywnoœć do naszych możliwoœci zdrowotnych i zaleci zestaw ćwiczeń rozgrzewajšcych i rozcišgajšcych. Najlepiej, jeœli jest to tzw. stretching dynamiczny, wymachy ršk, wypady, przysiady, wspięcia na palce.

Kiedy możemy pomyœleć o starcie w maratonie? Tomasz Lipiec – trener personalny biegaczy, uczestnik Letnich Igrzysk Olimpijskich w Sydney, zdobywca Pucharu Europy oraz medalista Pucharu Œwiata, wielokrotny mistrz i rekordzista Polski w lekkiej atletyce – uważa, że „z dystansem 42 km 195 m można się zmierzyć najwczeœniej po trzech latach regularnego biegania. Pierwszy rok po wstaniu zza biurka to wprowadzenie do biegania, krótkie treningi i nauka prawidłowej techniki oraz rozwój szybkoœci, a przy okazji starty na dystansach do 5 km. Drugi i trzeci rok treningów to nieco dłuższe odległoœci, wprowadzenie całej gamy œrodków treningowych (m.in. siły biegowej, biegów cišgłych, interwałów) i pierwsze starty na dystansie 10 km, a następnie w półmaratonie. Po trzech latach treningów, najlepiej pod okiem profesjonalisty, jesteœmy gotowi, by przebiec maraton, oczywiœcie bez żadnej presji wynikowej, bez szkody dla naszego zdrowia".

Posiłek tylko w truchcie

– Biegacze sš coraz lepiej przygotowani i to nie tylko fizycznie. Zaczynajš dbać o siebie. Po kilku nieszczęœliwych wypadkach podczas zawodów większoœć z biegajšcych wykonuje raz do roku badania i to nie tylko krwi i moczu, ale także próbę wysiłkowš w specjalistycznych gabinetach, gdzie podczas biegu z narastajšcš prędkoœciš i nachyleniem monitorowane jest tętno, ciœnienie, a także wykonywane jest EKG – mówi Ewa Witek-Piotrowska, fizjoterapeutka w jednej z warszawskich klinik rehabilitacji sportowej, a jednoczeœnie maratonka z życiówkš 3:20.

Według niej najważniejsze jest, żeby w tygodniu poprzedzajšcym maraton nie wykonywać bardzo forsownych treningów, nawet z innych dziedzin sportu. W czasie startu trzeba pamiętać o odpowiednim odżywianiu. Najlepiej, jeœli będš to produkty ze sprawdzonego Ÿródła, żeby się nie zatruć i nie mieć sensacji żołšdkowo-jelitowych, a także, by dostarczyć organizmowi „paliwa" w postaci węglowodanów.

– Lepiej pić i jeœć w marszu czy w delikatnym truchcie, niż stanšć, bo wtedy mięœniom naprawdę trudno zmobilizować się do pracy. Nawet gdy nie czujemy jeszcze pragnienia, to organizm musimy regularnie nawadniać. To może być izotonik lub woda. Picie izotonika jest o tyle ważne, że uzupełniamy elektrolity, które wraz z potem tracimy. Podczas maratonu, zwłaszcza dla biegaczy biegnšcych dłużej niż 3 godziny, istotne jest także dostarczenie „paliwa". Najczęœciej sš to batony lub żele. Warto jeszcze dodać, że buty i strój biegowy powinny być wczeœniej przetestowane: częstš przyczynš urazów œcięgna Achillesa sš właœnie Ÿle dopasowane buty – podkreœla Ewa Witek-Piotrowska.

Tomasz Lipiec przestrzega poczštkujšcych biegaczy: – Zbyt szybkie podejmowanie długotrwałych wysiłków to największy i najczęstszy błšd poczštkujšcych biegaczy. Peletony wielkich maratonów niestety pełne sš zgarbionych i powłóczšcych nogami biegaczy, którzy zrealizowali uniwersalny plan „w 12 tygodni do maratonu" znaleziony w internecie. To nie jest zdrowe i w najlepszym razie kończy się kilkumiesięcznš kontuzjš.

Rodzinne kibicowanie

Wraz z nadejœciem wiosny rozpoczyna się sezon na masowe imprezy dla biegaczy. W 2006 r. odbyło się w Polsce 38 maratonów, ale już w 2015 r. było ich aż 87. Do tego dochodzš półmaratony i wszelkie imprezy towarzyszšce, z dystansami dostosowanymi nawet dla najmłodszych uczestników. Każde większe miasto organizuje własne festyny sportowe – z nagrodami i wieloma atrakcjami. To obecnie imprezy o charakterze rodzinnym, w których każdy może wzišć udział, choćby w roli widza i kibica.

Już w najbliższy weekend rozpocznie się w Warszawie pišta edycja Narodowego Œwięta Biegania, czyli Orlen Warsaw Games (22 kwietnia) i Orlen Warsaw Marathon 2017 (23 kwietnia). Sobotni piknik odbędzie się na Agrykoli; przewidziane sš m.in. strefa lekkoatletyczna, pokazowe treningi oraz koncerty – Mezo, Sarsy, Natalii Nykiel i Varius Manx. W niedzielę zaœ o godz. 9 z Wybrzeża Szczecińskiego wystartujš uczestnicy maratonu oraz biegu OSHEE na 10 km (wymagana jest wczeœniejsza rejestracja; szczegółowe informacje dostępne sš na stronie www.orlenmarathon.pl).

Pomóc bieganiem

To nie będzie tylko czas zmagań sportowych i bicia własnych rekordów. Przed rozpoczęciem imprezy organizacje pożytku publicznego z całej Polski mogły zgłaszać się do akcji charytatywnej „Dar Serca dla...", okreœlajšc cel, który ich zdaniem wymaga wsparcia. O wysokoœci dofinansowania dla organizacji zakwalifikowanych do projektu zadecyduje liczba zawodników, którzy zadeklarujš pomoc dla wybranego celu, a następnie ukończš maraton lub bieg OSHEE 10 km. Dziesięć organizacji, dla których pobiegnie najwięcej biegaczy, otrzyma do podziału 100 tys. zł na realizację wskazanych wczeœniej celów.

Rafał Pasieka, dyrektor wykonawczy ds. marketingu PKN Orlen, podkreœla: – Akcja charytatywna „Dar Serca dla..." zastšpi w tym roku znany mieszkańcom Warszawy od lat sobotni marszobieg. Do udziału w niej zapraszamy z jednej strony organizacje pożytku publicznego, z drugiej – uczestników Orlen Warsaw Marathon, dla których ukończenie biegu będzie nie tylko powodem do dumy, ale też może się okazać realnym wsparciem dla wskazanych przez nich organizacji.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: agnieszka.niemojewska@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL