Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sport

Dopingowy domofon

Alize Cornet
Christian Mesiano [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons
Jeœli ktoœ ma długš i dobrš pamięć żaden dopingowy wykręt ze strony sportowca już go nie zaskoczy. A jednak francuska tenisistka - bardzo zresztš sympatyczna - Alize Cornet zaprezentowała tłumaczenie, na które jeszcze nikt nie wpadł. Jej niestawieniu się na trzeciš dopingowš kontrolę w cišgu roku winien był popsuty domofon, naprawiono go dopiero w dwa dni po wizycie kontrolerki.

Sportowcy objęci tzw. programem ADAMS muszš podawać dopingowym kontrolerom, gdzie będš przebywali w konkretnych dniach i godzinach, tak by kontrola mogła być niezapowiadana (może się odbyć w godzinach 6.00 - 22.00). Trzykrotne w cišgu roku wprowadzenie w błšd traktowane jest jako dopingowe przestępstwo (Cornet groziła dwuletnia dyskwalifikacja, co w przypadku zawodniczki 28- letniej równa się praktycznie zakończeniu kariery).

Ale specjalna komisja Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) od dawna oskarżanej o pozorowanie walki z dopingiem, wycišgnęła do atrakcyjnej blondynki z Nicei pomocnš dłoń. Uznano, że kontrolerka nie dołożyła wystarczajšcej starannoœci, by zastać jš w domu, choć dzwoniła także na telefon komórkowy tenisistki będšc już pod drzwiami jej apartamentu (tego z zepsutym domofonem). „Wyœwietliło mi się połšczenie, ale bez numeru, więc nie oddzwaniałam” - tłumaczy się tenisistka i nie kryje satysfakcji, że została oczyszczona z zarzutów. Ta radoœć może jednak być przedwczesna, gdyż ITF ma trzy tygodnie na apelację od decyzji własnej komisji, a Francuska Agencja do Walki z Dopingiem i Œwiatowa Agencja Antydopingowa (WADA) szeœć tygodni.

Kiedy na dopingu wpadła Maria Szarapowa Francuzi byli najbardziej nieprzejednani, nie dali Rosjance zaproszenia do turnieju Roland Garros tuż po upływie dyskwalifikacji, choć inni nie mieli takich skrupułów. Teraz, gdy wpadła ich tenisistka, powinni być konsekwentni.

I jeszcze jedno: nawet jeœli podczas trzeciej kontroli pani kontrolerka zrezygnowała za łatwo, to co z dwoma poprzednimi, na które Cornet też się nie stawiła? Podobno za pierwszym razem jechała na mecz Pucharu Federacji, a za drugim na turniej do Stanford. Jeœli to ma usprawiedliwiać niestawiennictwo na antydopingowym badaniu zgodnie z wymogami systemu ADAMS, to wydawanie pieniędzy na to przedsięwzięcie nie ma sensu.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL