Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Bartosz Fogel: Nie jesteśmy świadomi tego, co kupujemy

123RF
- Etykieta produktu powinna zawierać pełny skład jakoœciowy i iloœciowy. Jeżeli nie zawiera, to konsumenci sš wprowadzani w błšd i naruszane jest prawo - mówi Bartosz Fogel, radca prawny, partner w kancelarii prawnej GFP Legal.

Rzeczpospolita: Komisja Europejska utworzyła oœrodek badawczy, którego celem jest badanie podwójnych standardów żywnoœci w UE. Producenci od dawna stosujš takie nieuczciwe praktyki?

Bartosz Fogel:Trwajš one od lat. Zastrzeżenia w tej kwestii zgłaszajš głównie państwa Europy Œrodkowo-Wschodniej. Zdarza się, że producenci zmieniajš recepturę produktu, nie informujšc o tym konsumentów. Na rynku œrodkowo i wschodnioeuropejskim znajdziemy produkty niby tej samej marki, w takim samym opakowaniu, ale gorszej jakoœci od odpowiedników. Na przykład: paluszki rybne, które w Polsce zawierajš mniej mięsa niż w Niemczech, czy kawa z zaniżonš iloœciš kofeiny. Do tego dochodzi cała grupa produktów mlecznych.

Co z nimi jest nie tak?

Chociażby w jogurtach owoce sš zastępowane barwnikami lub substancjami aromatyzujšcymi. Etykieta produktu powinna zawierać pełny skład jakoœciowy i iloœciowy. Jeżeli nie zawiera, to konsumenci sš wprowadzani w błšd i naruszane jest prawo. Niestety, w wielu przypadkach nie jesteœmy œwiadomi tego, co kupujemy. Mamy zaufanie do markowych produktów, wierzymy, że odpowiadajš najwyższym standardom. Tymczasem w praktyce bywa z tym różnie.

Dlaczego producenci tak robiš?

Po pierwsze, ze względu na konkurencyjnoœć cenowš. Wykorzystujšc siłę własnej marki, a zarazem zmieniajšc skład produktów, sš w stanie obniżyć ich cenę na rynku polskim czy słowackim. Po drugie, umożliwia im to zwiększanie zysków. Na przykład wtedy, gdy producent sprzedaje produkt o zmienionym składzie, nie obniżajšc ceny.

KE na walkę z nieuczciwoœciš producentów przeznaczyła milion euro; drugi milion trafi na finansowanie badań. Czy to nie za mało?

Pamiętajmy, że produkcja żywnoœci to duży biznes. Stać go na silny lobbing. Na dodatek żaden z obecnie funkcjonujšcych kodeksów etyki nie porusza wprost problemu podwójnych standardów żywnoœci. A to dlatego, że liczna grupa producentów nie widzi w takich praktykach nic złego; tłumaczy je nie tyle względami biznesowymi, ile chęciš spełniania oczekiwań konsumentów i ich przyzwyczajeniami żywieniowymi, jakie występujš na lokalnym rynku.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL