Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Społeczeństwo

Ciągle jesteśmy wszystkiemu winni

Fotorzepa, Rafał Guz
W Egipcie nie da się żyć. W Polsce nie da się żyć. To gdzie mamy żyć? – pyta pobity pracownik kebabowni w Krakowie.
Allam był pierwszym człowiekiem, który zaczął sprzedawać kebab w Małopolsce, w Krakowie przy ulicy Floriańskiej. Żyje w Krakowie z żoną i ośmiorgiem dzieci. Mówi po polsku, płaci podatki, daje pracę innym. Jego żona jest katoliczką, na święta ubierają choinkę. Mimo to lokal musiał zmieniać już kilka razy, podobnie mieszkanie. Wyzywano jego żonę, w szkole notorycznie obrażane są jego dzieci. Teraz pobito jego pracownika. – Wszystko się zmieniło po 11 września 2001 roku. Od tamtej pory jesteśmy wszystkiemu winni – Allam opowiada, że za każdym razem, kiedy dochodzi do zamachu we Francji, w Belgii czy Niemczech, klienci do zapłaty za posiłek w lokalu dorzucają gorzkie: „Dlaczego twoi bracia mordują ludzi w Europie?". Widząc jego kolor skóry, przypadkowym przechodniom nagle wydaje się, że mogą zwracać się do niego na „ty" albo bez żadnego wstępu pytać, skąd jest. „Wracaj do siebie" – słyszy często. Szklanką w skroń Tamtej nocy nie było go w lokalu. Przy kebabowni Allama, na zapl...
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL