Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Stadniny bez nieprawidłowości

Fotorzepa, Karol Zienkiewicz
Audyt pokazał, że umowa z firmš organizujšcš aukcję arabów była prawidłowa. Co innego twierdziło Ministerstwo Rolnictwa.

Jerzy Białobok zaczšł pracę w stadninie koni arabskich w Michałowie w 1977 roku, a 20 lat póŸniej został jej prezesem. Podległa rzšdowi PiS Agencja Nieruchomoœci Rolnych odwołała go w lutym. Wywołało to duże kontrowersje, bo jednoczeœnie z pracš pożegnał się też uznany prezes stadniny w Janowie Podlaskim Marek Trela oraz Anna Stojanowska, inspektor ds. hodowli koni w ANR. Zastšpili ich dużo mniej doœwiadczeni pracownicy.

Powód dymisji? ANR wymieniała m.in. nieprawidłowoœci w pobieraniu zarodków od klaczy i zawieranie nieekonomicznych umów dzierżawy koni. Tych zarzutów nie potwierdził jednak raport, który po zwolnieniu Białoboka zleciła w Michałowie ANR. Opracowała go firma audytorska BDO Polska.

Jak poinformowało RMF FM, BDO dobrze oceniła księgowoœć oraz „nie zidentyfikowała obszarów, w których stwierdzono, że nie spełniajš wymogów prawa". Do całoœci raportu dotarła „Rzeczpospolita". Z treœci wynika też pozytywna ocena umowy stadnin z firmš Polturf, która do 2015 r. organizowała Dni Konia Arabskiego, w tym prestiżowš aukcję Pride of Poland.

To o tyle ważne, że rzekome nieprawidłowoœci podczas aukcji były jednym z powodów odwołania prezesów i zakończenia współpracy z Polturf. – Zarówno sposób wyłaniania organizatora, jak i konstrukcja umów prowadzš de facto do sprywatyzowania imprezy œwiatowej rangi, jakimi sš Dni Konia Arabskiego, i przejęcia dochodów z tego tytułu, jak również 12 proc. dochodów ze sprzedaży koni arabskich przez stadniny – grzmiał w marcu minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Jego zdaniem sposób wyboru firmy Polturf był niejasny. Z audytu wynika jednak, że nastšpiło to w formie publicznego zaproszenia do rokowań, a w komisji konkursowej zasiadał przedstawiciel ANR.

Audytorzy przyjrzeli się też prowizji pobieranej przez Polturf od sprzedaży koni. Zgodnie z informacjš przekazanš przez Jurgiela w ostatnich latach wynosiła 12 proc. Jednak z raportu wynika, że na rynku waha się ona od 10 do 30 proc. „W œwietle otrzymanych informacji wysokoœć przyjętej prowizji na poziomie 12 proc. dla organizatora można uznać za poziom rynkowy" – wynika z audytu.

Badajšc współpracę z firmš Polturf, audytorzy nie stwierdzili „nierzetelnego wywišzywania się z umowy w zakresie modelu wzajemnych rozliczeń".

Co na to ANR? Jej rzecznik nie odpowiedział na pytania „Rzeczpospolitej".

Właœcicielka firmy Polturf Barbara Mazur mówi, że nie czuje się zaskoczona wynikami audytu. – W trakcie kontroli byłam pytana przez audytorów o szczegóły umowy i usłyszałam od nich, że była to zwykła umowa biznesowa – zauważa.

– Umowa mobilizowała dwie strony do dobrej pracy – mówi z kolej Jerzy Białobok. – Na sprzedaży koni trzeba się znać. O tym, jak łatwo można to zepsuć, przekonaliœmy się podczas tegorocznej aukcji – dodaje.

Zdaniem Białoboka jego i Marka Trelę najpierw odwołano, póŸniej zaczęto szukać argumentów. Były prezes stadniny w Michałowie walczy w sšdzie o przywrócenie do pracy. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na wtorek.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL