Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Żona Mackiewicza apeluje o powstrzymanie fali hejtu

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol weszli na szczyt Nanga Parbat
www.facebook.pl
"Proszę o powstrzymanie się od złych i nieludzkich komentarzy na tej stronie. Mój ból po stracie Najukochańszego i Najbliższego mi Człowieka na tym œwiecie jest nie do opisania" – napisała Anna Solska, żona Tomasza Mackiewicza.

To odpowiedŸ kobiety na dziesištki agresywnych komentarzy zamieszonych na profilu himalaisty na Facebooku pod informacjš, że pienišdze z publicznych zbiórek będš przeznaczone nie na akcjš ratowniczš, za którš zapłaci rzšd, a na jego dzieci.

Wielu internautów łšczy się z niš w bólu, składa kondolencje po œmierci męża, ale nie brakuje wpisów pełnych agresji i nienawiœci.

Jeden z nich napisał: "Słaby człowiek. Uciekał przed życiem i odpowiedzialnoœciš. Najpierw w heroinę, a póŸniej w góry. Szkoda dzieciaków, a ludzie jeszcze robiš z niego bohatera".

Inny wprost nawišzywał do zbiórki: "I po co wstawiacie teraz te zdjęcia dzieci? Żeby litoœć wzbudzić i kasy więcej zebrać. Masakra!!!!".

Niektórzy oskarżajš himalaistę o lekkomyœlnoœć. "Dobrze wiedział z czym to się wišże, również z ryzykiem, że zginie. Teraz okazuje się, że nie ma kasy na ubezpieczenie. To o czym o myœlał, zanim wyruszył? Szkoda mi rodziny i znajomych, że muszš płacić za lekkomyœlnoœć takiego człowieka" - napisał jeden z komentujšcych.

Dodał, że "bohaterami to sš ratownicy którzy tam mimo wszystko poszli i z myœlš oddania życia za dorosłego faceta, który miał œwiadomoœć panujšcych warunków i niosšcego ryzyka".

Niektórzy sugerowali, że pienišdze ze zbiórek powinny pójœć na cel charytatywny. "Bierze Pani pod uwagę ewentualnoœć wpłaty tej kwoty na inny cel charytatywny np oœrodek Jeevodaya w Indiach, gdzie pracował Tomek i gdzie ratuje się życie strasznie chorym dzieciaczkom czy nie ma takiej opcji?" – pytał jeden z internautów.

A kolejny napisał: "Trochę honoru wypadało by mieć i z tego przeznaczyć chociaż 300 tys. zł na cele ratunkowe życia ludzkiego, bo na œwiecie jest o wiele więcej osób które sš bardziej w potrzebie".

Żona himalaisty ma doœć tego typu wpisów. "Proszę o powstrzymanie się od złych i nieludzkich komentarzy na tej stronie" – apeluje na Facebooku Anna Solska.

W swoim wpisie podkreœla, że Tomek zawsze pomagał innym, dawał z siebie wszystko każdemu, niewiele albo nic nie zostawiajšc sobie, brał na siebie cierpienia innych i każdemu w cierpieniu starał się ulżyć.

"Nie miał nic w znaczeniu materialnym. Całe życie bardzo ciężko pracował. Podobnie jak ja. Wszelkie zgromadzone œrodki zostanš przeznaczone dla dzieci, a także na wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebujš. Myœlę, że taka byłaby jego wola" – zapewniła żona himalaisty.

Przypomniała, że jej mšż o pienišdze nigdy nie dbał, a wręcz przeciwnie, uważał, że sš przyczynš największego zła na tym œwiecie.

Anna Solska zapowiada, że jeœli internauci nadal będš opluwać jej męża i całš rodzinę, to mimo wolnoœci słowa, wyłšczy możliwoœć komentowania na profilu męża.

"Wsparcie jest dobrowolne. Pamiętajcie, że dobro wraca. I to dobro od niego, to jakiego teraz doznajemy, wróci do tych, którzy będš pomocy potrzebowali. Taka jest Jego wola. I ja o to zadbam" – zapowiedziała.

Kobieta tłumaczy też, że zamieszczanie informacji w sieci stara się ograniczyć do minimum. "To wszystko robię dla Pamięci o Nim, dla Jego Dobrego Imienia i dla szacunku dla tego, czego dokonał. Zapłacił za to najwyższš cenę. Oceny zostawcie Państwo na póŸniej albo zachowajcie je dla siebie. Każdy ma do nich prawo, ale nie na tej stronie i nie w tej chwili" - kończy wpis Anna Solska.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL