Społeczeństwo

Protestujący rodzice idą na kompromis. Ale w Sejmie zostają

Iwona Hartwich
Twitter
Podczas spotkania z minister Rafalską protestujący rodzice dorosłych niepełnosprawnych przedstawili swoją propozycję kompromisu. Czekają na wyliczenia rządu, ale z Sejmu nie wychodzą.

Propozycja kompromisu polega na wypłacaniu od maja niepełnym dorosłym dodatku rehabilitacyjnego w wysokości 300 złotych miesięcznie, od stycznia przyszłego roku - 400 zł, od czerwca 2019 - 500 zł.

Od maja również miałaby być wypłacana podwyższona do poziomu najniższej renty z ZUS renta socjalna.

- Taka jest nasza wypracowana dzisiejszej nocy propozycja kompromisu - mówiła w imieniu protestujących Iwona Hartwich.

Protestujący rodzice nie zgodzili się na opuszczenie Sejmu, mimo ze taka propozycja padła ze strony rządowej. Zaproponowano, by rodzice przyjechali ponownie za dwa tygodnie.

Protestujący nie zgodzili się na to. Będą czekać w Sejmie do czasu, aż zbierze się Sejm i zajmie się ustawą, o którą walczą.

- Wyjdziemy z Sejmu z ustawą w ręku - mówiła Hartwich.

Protestujący mają teraz czekać na wyliczenia kosztów kompromisu, które przeprowadzi strona rządowa. 

Dzisiejsze rozmowy to efekt deklaracji złożonej przez minister Rafalską, która rano w TVN24 stwierdziła, że jest gotowa na rozmowy, ale w oddzielnym pomieszczeniu w Sejmie i bez obecności kamer.

Protestujący są w Sejmie od 18 kwietnia.

Dziś Kancelaria Sejmu zdecydowała o czasowym wstrzymaniu wydawania przepustek.

 

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL